Dla kogo dotacja 8.1 POIG?

Dziękuję Wam za to, że macie tak zbieżne podejście z moim co do tego, dla kogo faktycznie dotacja 8.1 została przewidziana i powinna być przeznaczona… Piszecie (zacytuję, bo lepiej tego sam nie ujmę): „potencjał młodych to jedno, ale to niestety nie młodzi zapełnili 130%. Bo kto z młodych ma wkład, żeby wycisnąć 850k dotacji? No kto? Słyszałem o kilku ?krętaczach?, którzy założyli 3-4 spółki i napisali wnioski na 850k. Nie są młodzi, nie znają się na IT, a nawet niekoniecznie obsługiwać umieją internet. Taka jest prawda. Bogaci, którym mało i chcą wziąć dla siebie więcej. Mam nadzieję, że takie przypadki będą ostrzej oceniane niż rzeczywiste firmy młodych ludzi, szukających szansy na rozwój i na możliwośc pracy poza kilkoma dużymi miastami w Polsce :))”
Kolejny wpis: „też znam osobiście kilku we Wrocławiu co tak zrobili – firma duża i startuje do PO IG 8.1. Mi jest tylko przykro, że im się uda bo wnioski wypełniają profesjonaliści. Nadzieja w PARP? ehhh”

Dziękuję za powyższe wypowiedzi. Powiem tak: myślę o tym nieustannie od samego początku, jak zajmuję się POIG 8.1 (a zajmuję się nim od samego początku prac wdrożeniowych: otrzymaliśmy bardzo piękną koncepcję do wcielenia w życie – tu wielki ukłon dla prof. Cellarego z Poznania). Nieco historii – początkowo 8.1 miało być tylko dla tych, którzy zaczynają swoją pierwszą działalność gospodarczą. Koncepcja super ale była ułomna: wiązała tylko osoby fizyczne, bo w przypadku osób prawnych (np. sp. z o.o.), każda nowa spółka to „nowy przedsiębiorca” w duchu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i ustawy o PARP. Oceniając spółki kapitałowe i sprawdzając, czy działalność trwa nie dłużej niż 1 rok, nie moglibyśmy patrzeć na doświadczenia biznesowe udziałowców :( a jedynie na datę utworzenia spółki. Obecnie widzę dwa wyjścia:
1) ograniczyć 8.1 tylko dla osób fizycznych prowadzących pierwszą działalność gospodarczą nie dłużej niż rok (małe szanse wcielenia w życie, mało polityczne :( poza tym ogranicza swobodę wyboru formy prawnej, w tym tej niby bardziej bezpiecznej…
2) wprowadzić bardzo przemyślaną ocenę punktową, mocno preferującą osoby fizyczne dopiero zaczynające pierwszy biznes + oczywiście punktowa ocena efektywności i rentowności pomysłu

Czekam na Wasze propozycje – może wspólnymi siłami coś sensownego wymyślimy, coś co faktycznie wpisuje się w Wasze potrzeby!

124 Komentarzy(-e) do “Dla kogo dotacja 8.1 POIG?”

  1. Ja mam troche inny pomysl. Ograniczanie do pierwszej dzialalnosci tez nie jest idealna – ja np prowadzilem kilka lat dzialalnosc, mam dobry pomysl na biznes jednak zawsze ograniczala mnie bardzo brak srodkow na inwestycje. Mam juz doswiadczenie w biznesie, jestem mlody, pelen energii i chce stworzyc dobry projekt na lata (bede startowal jednak w nastepnym etapie). Nie mozna isc w tym kierunku z ograniczeniami bo zamykamy sie na wiele osob, ktore nie kombinuja a moga faktycznie idealnie wpasowac sie w cel tego dzialania.
    Moja propozycja jest inna – aby wylapywac takie firmy, projekty, ktore sie tworzy tylko aby wyciagac kase. Jak to robic ?
    - np brak mozliwosci korzystania z tej dotacji osobom ktore maja wiecej niz 2 prace (np dzialalnosc gospodarcza , spolka i np jeszcze tworzy spolke aby wyciagnac kase z poig 8.1). Wiec jesli ktos bedzie wlascicielem, wspolwlascicielem w wiecej niz 2 podmiotach (spolki, dzialalnosc) to automatycznie sie kwalifikuje.

    Dzieki temu ogranicza sie naduzycia. Przy okazji nie wyobrazam sobie aby ktos kto ma 5 firm i tworzy nowego startupa mial czas/mozliwosci aby skutecznie sie zajmowac tym startupem. Ja bym wiec tutaj ograniczal naduzycia.

  2. @dym to jest piękne co powiedziałeś!
    Czuję coś podobnego – mam pomysł (chyba), zapał, czas, kasy akurat na 20% i wiem, ze kasy nie dostanę głównie przez firmy, o których piszesz. Spółki kolesi, którzy porobili ich kilka – pewnie każda na inne nazwisko, cwaniaki.
    Slyszalem, ze niektórzy zamierzają takie spółki z wygranym projektem sprzedawać!

    Wg mnie nie da się tego wychwycić na etapie wniosków. Ale na etapie weryfikacji na koncu realizacji już tak – niech wtedy jeden z drugim zapłaci karę za oszustwo + nakaz zwrotu całej dotacji, to wtedy może skończą kombinować i oddawać kasę na startup dla takich, którym się on należy.

    Ale nie ma co narzekać. Bądzmy dobrej myśli, może się uda!

    No i powodzonka Dym w następnej edycji :)

  3. Nie do konca sie zgadzam z tym, ze kasa nie moze isc do ludzi co nawet maja po 100 spolek. Jesli maja lepsze projekty niz inni to powinni oni dostawac te pieniadze. Nad tym wlasnie trzeba bardziej usiasc – jakosc projektow, a nie nad tym kto sklada. Moze wiec system punktowy w kryterium e-usługi by sie przydal.

    Z drugiej strony faktycznie jak ktos ma tez dobry pomysl i dodatkowo to jego pierwszy biznes to powinien miec plus za to.

    Ale zobaczymy jak RIFy poradza sobie z ocenami 0-1 tych wnioskow teraz, moze wcale nie bedzie problemu z iloscia pieniedzy, jesli sporo odpadnie merytorycznie. A jesli przejdzie projektow na 120 czy 140% alokacji to PARP zawsze moze przesunac srodki z przyszlych naborow w tym roku. Bez sensu, zeby ktos skladal projekt, ktory byl pozytywnie oceniony, ale braklo pieniedzy, ponownie za pare miesiecy stojac rano w kolejce, zeby tym razem byc pierwszym. Jeszcze dziwniej gdyby za drugim razem nie dostal dofinansowania:)

  4. a może 0-1 to nie to samo co 0/1 i będzie można dostać np. 0.5 punktu?

  5. @Marcin – jesli ktos ma 100 spolek to nie powinien nawet myslec o tym programie. Dlaczego ? Jesli ma kilka spolek to ma juz pewnie sporo „dudkow” i moze zainwestowac sobie w kolejny biznes wlasne pieniadze. Jesli go nie stac przy kilku spolkach tzn ze cos jest z nim/tymi spolkami nie tak.

    Ja bym ograniczyl ilosc „prac” (dzialalnosci, spolki) i dodatkowo zaostrzyl w regulaminie mozliwosc odsprzedawania udzialow w spolkach przez jakis czas (min 2 lata).

  6. Z propozycji Jacka wybrałabym raczej tę drugą, czyli przejście do oceny punktowej, z tymże wprowadza to mocny subiektywizm oceniających. Pytanie na ile „eksperci” są przygotowani merytorycznie, czują temat i jak z ich motywacją do pracy. Jeśli sprawdzają te wnioski masowo i są zawaleni inną robotą to pewnie jakość tej oceny nie jest najwyższa. Ale może się mylę?

  7. Oczywiście ocena punktowa, oczywiście preferująca np. osoby młode, z pierwszą działalnością gospodarczą, być może spoza największych miast (ale tu mam wątpliwości – znam osoby, które składały wnioski np. w Warszawie, są z prowincji, ale firmę wolą z różnych przyczyn zarejestrować w stolicy).

    Ale jeśli ocena punktowa z preferencjami – konieczne jest też wzmocnienie systemu oceny. Żeby dostały pieniądze NAPRAWDĘ innowacyjne pomysły, nawet jeśli będą proponowane przez nową spółkę zoo z dużego miasta.

  8. Przychylam się do tego co pisze Dym: ograniczenie do pierwszej działalności nie jest idealne. Mam świetny pomysł, na startup, znam się na tym co robię, wymagana kasa też jest – ale działalność prowadzę 1,5 roku. Więc się nie kwalifikuję, ot taka kara za to, że wcześnie chciałem iść na swoje :)
    Oczywiście mogę założyć sp. z.o.o I pewnie tak uczynię by spróbować sił w następnym naborze. Ale prawdę powiedziawszy nie jest to idealne rozwiązanie. Dlaczego? Bo muszę wydać 5tys/zł na rejestrację, a następnie co miesiąc około ~1 tys. zł na księgowość. Liczę, że za 1,5-2 lata projekt zacznie wychodzić na prostą. Ale za ten czas wydam „w błoto” ~30 tys. Z mojego punktu widzenia lepiej byłoby te środki przeznaczyć na reklamę gdy serwis już ruszy. Albo na zatrudnienie dodatkowej osoby (w drugim roku realizacji projektu). A w sp. z.o.o przekształcić się później jeśli będzie konieczność.

  9. ja jestem za tym aby byla ocena jakosciowa projektow
    co z tego ze jestem studentem skoro mam pomysl do bani ?

    zgodzilbym sie tylko i wylacznie na projekty ktore sa naprawde innowacyjne w skali polski, a moze swiata

    tylko takie projekty maja szanse na osiagniecie zysku

    a powiedzmy sobie prawde – student nie jest w stanie poprowadzic e-biznesu. Tak naprawde tylko osoby doswiadczone moga zalozyc cos dobrego i to rozwijać madrze – a studenci moga nabierac doswiadczenia w takich e-startupach.

  10. @Greg – nie narzekaj, jeszcze „chwilę” temu musiałbyś wyłożyć 50k na założenie sp.z o.o.

    Z oceną punktową jest taki kłopot, że:
    - jest zbyt dalece subiektywna i frywolna (stąd wyższość czarno-białej oceny 0/1)
    - praktycznie wszystkie obecne kryteria merytoryczne w 8.1 mają charakter true-false (a są sensowne i potrzebne). Praktycznie nie jest możliwe przerobienie ich na punktowe, gdyż tak czy siak każde z nich musi być w obecnym brzmieniu spełnione w 100% na TAK.

    Pamiętam w poprzednim programie były takie jaja i paradoksy, że projekt mógł przejść mając 51 pkt na 100 możliwych, z czego miał np. 0 pkt za efektywność, 0 pkt za wykonalność finansową, ale nadrabiał innymi kryteriami… :)))

    Tutaj widzę w przyszłości model pośredni: zostawienie obecnych kryteriów 0/1 + dodanie fakultatywnych, czyli premiowanie za:
    1) pierwszą działalność (osoby fizycznej, a w przypadku osób prawnych – za pierwszą działalność udziałowców, ocenianą na podstawie ich dodatkowych szczegółowych oświadczeń we wniosku);
    2) innowacyjność e-usługi w Polsce (gdy nie ma jeszcze takiej na rynku)
    3) liczba e-usług w projekcie? – dyskusyjne, bo łatwo niektóre rozdrabniać na składowe czy odmiany…
    4) rentowność pomysłu
    5) lokalizację projektu – premiowanie mniej obłożonych województw, premiowanie lokalizacji pozamiejskich

    Co jeszcze? czekam na Wasze pomysły!

  11. Gdyby pozbawić wnioski wszystkich zbędnych bredni (zresztą w mojej opinii to są w dużej części nikomu do niczego niepotrzebne post pharowskie pozostałości we wzorach dokumentów) wymagać jedynie:
    1. opisu idei projektu (ciągle istnieje ryzyko, że w trakcie oceny ktoś jakimś dziwnym trafem ją sobie przywłaszczy co stanowi ryzyko, że najbardziej wartościowe projekty nie przejdą),
    2. opisu źródeł finansowania,
    3. przekonującej identyfikacji źródeł przychodów

    to i wnioski lepiej by się czytało i eksperci mieliby lepiej zdefiniowane zadanie i byłaby szansa, że ci słabsi nie wspierani przez doradców mieliby wyrównane szanse.

    Są też inne bardziej rewolucyjne opcje np najpierw ocena samego pomysłu (tu problemem może być jakość ekspertów), potem np grant 20 000 na przygotowania i promesa przyznania finansowania i 6 miesięcy na spięcie projektu (potwierdzenie wykonalności technicznej i finansowej). Wtedy byłoby po ludzku i wtedy najlepsze pomysły miałyby szanse na finansowanie nawet przy kompletnym braku pieniędzy.

    I przy takim systemie problem dla kogo byłby mniej istotny, liczyłoby się na co.

    Obawiam się jednak, iż w polskich realiach to prawie niewykonalne.

    Ciekawe Jacku, czy domyślisz się kto napisał te słowa?

  12. Czyżby? ;-) no to się chyba domyślam i dzięki za trafny głos!
    powiem tak: TRUE, TRUE…
    Byłoby to do zrobienia, gdyby taka była wola najwyższych i nie wymuszali tak skonstruowanych wniosków i takiej sprawozdawczości, także tej w ramach tzw. KSI…Czasami mam wrażenie, że tak właśnie pewne lobby chce, żeby było: skomplikowanie, bo wtedy karmi się i napędza przy okazji wiadomy rynek :(((

    Co do etapowości oceny pomysłu, właśnie rusza „Paszport do eksportu” Działanie 6.1 PO IG, gdzie mamy coś z tego pomysłu (więc jest możliwy): 1 etap = zlecenie planu rozwoju eksportu, 2 etap = wdrożenie tegoż planu (po jego zatwierdzeniu). Jakie widzę ryzyka:
    - zbyt długi czas mielenia pomysłu na e-biznes to zbyt wiele osób i większe ryzyko wycieku
    - to zbyt wiele straconego czasu – w e-biznesie liczą się czasem tygodnie, miesiące kto z czym wyjdzie pierwszy na rynek…
    Spory wysiłek został włożony, żeby Instrukcja wymuszała konkrety we wniosku a piętnowała ogólnikowe wodolejstwo. Teraz trzeba dopilnować, żeby eksperci oceniający literalnie stosowali się do wymogów instrukcji i konsekwentnie wycinali w pień tzw. mętne wnioski (projekty) jakich zwykle jest na pęczki. Oczywiście każda kolejna generacja Instrukcji będzie wymuszała jeszcze większą rzeczowość – dzięki Waszym uwagom wyeliminujemy dziury i nieprecyzyjne elementy, jakie się mogły zapodziać. Kilka spotkań z publicznością 8.1 już miałem i zbieram same bardzo dobre recenzje nowej Instrukcji do 8.1 – wiem jednak, że jeszcze da się wiele poprawić, stąd walczymy dalej :)

  13. co do pomysłów aby bylo lepiej.
    Może jednak lepiej aby lokacja na działanie była podzielona na województwa (nawet niekoniecznie proporcjonalnie)?
    wczoraj w woj, podkarpackjim było złożone 2 wnioski, wiemy ile w Warszawie, na pewno będą regiony gdzie nie było żadnego.

    Sa regiony w Polsce gdzie łatwiej zostać przedsiębiorczym, mieć swój biznes, a są takie gdzie właśnie działanie 8,1 jest szansą, fajny pomysł i internet wystarcza na stworzenie drugiej doliny krzemowej na dzisiejszych pustyniach gospodarczych.

    Zresztą celem PO IG jest też m.in. wyrównywanie dysproporcji pomiedzy regionami.

    Panie Jacku na konferencji wspominał Pan, że chcecie aby tym razem alokacja była równiej rozłożona pomiędzy regionami.

    Konferencja jak zwykle w PO IG była jedna – w Warszawie. W takim razie dlaczego tam? przecież i tak Warszawa by miała najwięcej wniosków, a skomunikowana jest beznadziejnie.

    Dodatkowo dochodzi kwestia poziomu informacji w lokalnych RIFach – jest różnie.

    ciekawe czy i tym razem będzie taki sam poziom oceniających.

    Przychylam się do opinii poprzedników o koniecznosći wprowadzenia ocen punktowych.

    Widziałem kilka przygotowanych budżetów „nowych” firm, w poprzednim naborze średnia wartość wnioskowanego wsparcia w mazowieckim wynosiła 483.670,00zł, obstawiam, że teraz przekroczy 700.000zł. Apetyt rośnie w miarę jedzenia?

  14. Ok to ja też dorzucę coś od siebie. W biznesie IT siedzie od 9 lat, z czego dopiero rok temu działam dla siebie – koniec z wyzyskiem. I pisałem projekt wg starej Instrukcji, potem jak się pojawiła nowa wiele rzeczy się wyjaśniło. Na uwagę zasługuje jedynie umieszczenie w trzeciej wersji tych uwag, co się tu pojawiły. Głównie części finansowej – pkt 13 to pomyłka (forcast na 5lat?). Ile osób startujących umie to wypełnić? Ale jak Jacek mówi – może komuś na tym zależy. Ja chciałbym aby był model amerykański – piszesz wniosek, zapraszają cię na rozmowę. Masz 60min na zainteresowanie i tyle! Co do ekspertów – jak się przyłożymy do ich selekcji będzie dobrze. Nawet sam się mogę zgłosić – ale chce przejść powyższa procedurę weryfikacji, czy się nadaje. Skończę doktorat i chętnie zajmę się nowym działaniem.

  15. @Krzysztof – model amerykański jak go nazywasz – jestem całkowicie „za”:

    Krok 1. Proste memorandum w formie nawet 1 stronnnicowej tabelki.
    Krok 2. Komisja ekspertów (w tym praktyków biznesowych) wybiera najciekawsze, które spełniają np. 3 proste kryteria: innowacja, pomysł, szansa na rentowność.
    Krok 3. Prezentacja osobista w 15 min + 30 min pytania komisji

    Oceniony zostanie nie tylko projekt, ale również predyspozycje samego projektodawcy. Tylko znając nasze urzędnicze procedury/politykę/lobby – coś takiego nie przejdzie jeszcze przez lata…

  16. Chyba nie obejdzie się bez jakiejś oceny punktowej. Kryteria 1,2,5 napisane przez Jacka wydają mi się najsensowniejsze jako dodatek do oceny 0/1 która istnieje. Rentowność to wróżenie z fusów, więc tego bym nie dawał.

    Jeśli teraz jakiś dobry projekt nie przejdzie, bo był złożony 2 dni później to będzie bardzo zle. Chyba w innych dotacjach jednak decydowały punkty, więc pierwszy raz ktoś polegnie przez termin.

    Przychylam się do tego co pisał zdzis. Punkty 11, 12, 15, 16b, 18, 25 mozna mocno ograniczyc. Tak naprawde 7 i 16 a i c dla mnie byloby kluczowe jakbym mial ja decydowac.

  17. Witam Kolegów Dyskutantów,
    chcialam sie przylaczyc do koncepcji „prezentacyjnej”. Bardzo mi tego brakowalo przy pisaniu wniosku, zeby realnie sie pokazac i przekonywac. To zreszta nawyk „reklamiarza”, ze dzialam w wersji prezentacji bardziej niz worda. Pewne trudne do wprowadzenia przy wszystkich formalnych wymogach ale warto pogdybac.

    Nowa wersja Instrukcji pomagala bardziej w wypelnianiu ale tez wywolala u mnie swego rodzaju fobie. Zamiast odpowiadac na pytane i dazyc do uzasadnienia swojego stanowiska i liczyc na rozsadna ocene, z kazda iteracja wniosku po lekturze instrukcji staralam sie odpowiadac na zalecenia coraz bardziej calkowicie literalnie. Mowia to i to, bedzie to i to dokladnie w tym punkcie a nie innym.

    Dajac jeszcze swoj glos w dyskusji o rownosci i sprawiedliwosci. Chyba nie tedy droga, zeby ograniczac dalej kryteria zeby paskudni „wyzyskiwacze” nie zabierali „naszych” pieniedzy. Tak sie nie da. Najwazniejsze dobre pomysly i one maja wygrywac (jak lepiej punktowac te naprawde naprawde innowacyjne?). Slyszalam o takich co zakladaja spolki po Polsce zeby zwiekszyc swoje szanse przy mniejszej lokalnej konkurencji…
    Na razie wielkie ufff… ze dokumenty zlozone:)
    a

  18. Kilka słów komentarza:
    - opisany przez Was model amerykański: bardzo dobry, efektywny itd ale jak siedzę tyle czasu w funduszach i widzę to od kuchni to tym bardziej nie widzę szans na taką rewolucyjną zmianę (niestety, fundusze UE rządzą się swymi rygorami, trzeba wielokrotnie zapewnić zgodność z prawodawstwem, zasadami pomocy publicznej, politykami horyzontalnymi UE – czyli to tzw. unijne bla bla, które musi pozostać :(
    - działanie 8.1 jest wyjątkowe w swej specyfice, wchodzi w dziedzinę dotychczas opanowaną przez banki, a zwł. VC, BA itp private equity na niepublicznym rynku kapitałowym – tam każdy może to zorganizować jak chce, przy możliwie maksymalnej efektywności i minimum czasu, np. zgodnie ze słynną zasadą 10-20-30 Guya Kawasaki:
    http://www.nf.pl/Ciekawostka/456/Znasz-zasade-10-20-30/kawasaki-prezentacja-szkolenie-zasada/
    której jestem zagorzałym fanem !
    Reasumując: podejrzewam, że w naszym kraju zasady wydawania publicznych środków nie uproszczą się nigdy do stopnia panującego na rynku niepublicznych, prywatnych inwestycji. Podobnie z podatkami, zamówieniami publicznymi – już wiadomo podobno że oczekiwanych autostrad na EURO 2012 nie będzie :(((

    Co do podziału środków pomiędzy województwa (nawet niekoniecznie proporcjonalnie), ćwiczyliśmy to już wielokrotnie, choćby na etapie funduszy Phare. Jakie były efekty i wnioski?
    1) na pewno przypisanie większych środków na niszowe województwo nie działa stymulująco na liczbę wniosków ze strony lokalnych przedsiębiorców – co najwyżej działa tak, jak napisała Aga, że kombinatorzy z kasą „zakładają spółki po Polsce zeby zwiekszyc swoje szanse przy mniejszej lokalnej konkurencji?” Czyli jak widać nawet nie trzeba były zamrażać środków dla każdego z województw osobno, żeby był taki efekt :(((
    2) zwykle, pod koniec każdego programu dotacji z podziałem środków na województwa następowały przesunięcia środków z województw o mniejszym zainteresowaniu, do województw, gdzie były listy rezerwowe chętnych – to samo byśmy mieli tutaj
    3) jedyny (w pewnym sensie dobry) efekt to fakt, że warszawa by nie konsumowała środków tak szybko i nie byłoby presji, żeby ściągać/przesuwać brakującą kasę na obecne konkursy z przyszłych naborów, przez co zubożając możliwości/środki w przyszłych latach
    4) tylko co z tego? sami piszecie, że znacie osoby, które składały wnioski np. w Warszawie, choć są z prowincji, ale firmę wolą z różnych przyczyn zarejestrować w stolicy.

    Co do konferencji i wątku wyrównywania szans między województwami – mówiłem wówczas, że chcemy poprawić sytuacje poprzez lepszy dostęp do informacji, promocję w terenie, dotarcie do oddolnych inicjatyw typu barcamp w innych miastach itp. Ale to zadanie na kolejne konkursy i pozostałą część roku. Teraz mieliśmy za zadanie jak najszybciej uruchomić nowe konkursy na nowych zasadach – więc na szybko to tylko w Wawie się dało zrobić konferencję (zresztą wyszedłem z niej wyciśnięty jak gąbka – taki był pressing pytań ze strony 150 uczestników na sali :((( Już nie pamiętam ile razy prosiłem o nie przerywanie i nie wchodzenie w słowo – bezskutecznie :(((( następnym razem będę wypraszał z sali :) smutne to, ze spośród ogromu zadawanych pytań dawało się wyczuć także te cwaniackie, powiedziałbym nawet: bezczelne :(((

  19. Do wszystkich. Pytanie jest proste: Dla kogo jest działanie 8.1?
    Czy dla nowo powstających firm, czy dla firm mających innowacyjny projekt?
    Ja zakładam że dla nowo powstających, bo dla innowacyjnych są dostępne inne numerki działań.
    Dlatego też moim zdaniem należy się skupić na doprecyzowaniu wymagań dotyczących firm mogących składać wnioski:
    1. nie dłużej niż rok.
    2. max. 1 działalność + ew. etat (na start też trzeba mieć) – te same wymagania dotyczące wspólników
    Sam mam już drugi projekt w głowie i pisząc te słowa piszę przeciwko sobie, ale takie jest moje zdanie – 8.1 jest dla nowo tworzonych firm i jak wyeliminuje się krętaczy, to kasy na pewno starczy nawet na te słabsze (na 1 rzut oka) projekty

    Co do punktowej oceny to jestem na NIE – za 100 zł do wniosku nie wierzę, że zależy „ekspertom” na fachowej ocenie wniosku….
    Poza tym taki ekspert musiałby się znać nie tylko na IT ale też na rachunkowości, marketingu i wnioskowaniu statystycznym!
    Podział środków na regiony i co? W podlaskiem 3 wnioski i 10 baniek do rozdysponowania, a w mazowieckiem 1003 i max. 100 mln? Gdzie tu logika?

    Bez sensu wydaje się kryterium kto pierwszy ten lepszy, ale szczerze mówiąc sam nie mam pomysłu jak to obejść…

    Co do oceny rentowności to też nie za bardzo się zgodzę. Ja na przykład w swoim wniosku wyszedłem z założenia, żeby bardzo uczciwie zaprognozować cyferki i zaznaczyłem, że prognozy są BARDZO ostrożne (wariant wręcz pesymistyczny) i wyszło mi, że inwestycja zwróci się dopiero 2013 (a rentowność dopiero w 2011). Gdyby oceniający musiał oceniać rentowność to pewnie by mnie uwalili. Jedynym z możliwych rozwiązań takiej propozycji jest obligatoryjność zaprezentowania wariantów: pesymistycznego i optymistycznego. Można też pokusić się o BARDZO szczegółowe i z góry określone wytyczne dotyczące rentowności, tzn. co i jak wyliczać i brać pod uwagę, żeby tak wyliczoną rentowność można było odnieść do innych projektów.

    Takie oto moje luźne przemyślenia poranne:)

  20. Uważałbym z tym kryterium jednego etatu, działalności. Znam człowieka co ma 2 serwisy internetowe, ale w obu fundusze VC maja po 90% udziałów, więc ciężko uznać, że ma nie wiem ile własnych pieniędzy (a znowu mieć VC na karku może nie chciec). Kryterium takie może być, ale powinno być mocno przemyślane.
    Kryterium innowacyjności pomysłu w skali np. 1-5 byłoby wg mnie dużo ważniejsze, bo mniej ważne wtedy czy pisał doradca czy sami, ważne jaki jest pomysł.

    Ciekawe w ogole ile bedzie wnioskow na 8.2 i czy tez sie tak szybko zamknie nabor.

  21. ciekawe ile jest złożonych na 8.1
    Pewnie dopiero w piątek podadzą….

  22. ja już mam swój typ – może jakaś kolejna ankieta? ;)

  23. link do nowej ankiety:

    http://www.doodle.com/z62idkprnc27tkkr

  24. http://www.doodle.com/z62idkprnc27tkkr

  25. A tak na boku, pytanie do Jacka jak otworzyć zamknięty wniosek? Jeżeli po ostatecznym wydrukowaniu okaże się że ktoś „machnął” się o jedno zero to już koniec? Cały wniosek do przepisania?

  26. @Mario – wniosek do przepisania – z resztą to chyba nie problem – 15-20min sprawnego kopiuj/wklej.

  27. „smutne to, ze spośród ogromu zadawanych pytań dawało się wyczuć także te cwaniackie, powiedziałbym nawet: bezczelne :(((”

    faktycznie… niektóre środowe pytania były rozbrajające…
    baaaardzo…

    Co można rozumieć przez hazard?

  28. Tak w ogole chyba zadnych zmian nie uda sie wprowadzic przed naborem w czerwcu? Jacek?

    Wydaje mi sie, ze zostanie dokladnie ten sam regulamin i wniosek na czerwiec?

  29. @sylwio – te rozbrajające pytania to mały pikuś, przynajmniej jest weselej :)) gorzej, gdy ktoś ma w głowie pomysły na „kombinatorykę stosowaną” i tak zadaje pytania, żeby chwycić za słowo lub wyczuć ew. reakcję… albo wracające cwaniackie żądanie, żeby publikować wszystkie zgłaszane pomysły/wnioski… heh – może jeszcze z gotowymi biznesplanami w wersji elektronicznej :))) Ludzie mają tupet, pewnie pamiętasz…

    @deo – jeśli ciekawi Cię geneza 8.1 i dla kogo zostało pomyślane (przewidziane) – odpowiedź jest następująca: dla absolwentów + innych młodych ludzi, zwł. z Polski Wschodniej, w celu zachęcenia ich do założenia swojego biznesu, w tym pobudzanie przedsiębiorczości w mniej zamożnych regionach i gminach. Jeśli kogoś to ciekawi, wyszperałem archiwalne teksty prof. Wojciecha Cellarego, bodajże głównego pomysłodawcę/inspiratora dla późniejszego 8.1:
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3548013.html
    oraz
    http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/naukowcy;mlodzi;polacy;nie;musza;byc;tania;sila;robocza;w;zachodniej;europie,160,0,196000.html
    cytat z roku 2006:
    Program miałby być przeznaczony dla absolwentów szkół wyższych, którzy mają pomysł na firmę zajmującą się upowszechnianiem w internecie informacji potrzebnych lokalnej społeczności…

  30. @Marcinie – do czerwca sporo czasu, nie będzie zamieszania i tego ostatniego ogromu pracy w związku ze zmianami podstaw prawnych UE i nowelizacją rozporządzenia dla 8.1-2 POIG… Podejrzewam, ze mogą być kosmetyczne poprawki, może jakieś kolejne usprawnienia, ew. patche :), spróbujemy też zawalczyć z kryteriami :) żeby były lepsze i jeszcze lepiej celowały we właściwy target 8.1 a ograniczały nadużycia

  31. czytam, czytam co piszecie i tak sobie myślę że to taka nasza polska rzeczywistość – jest kasa więc trzeba zrobić na nią skok…

    niestety, że tak jest wiem z kontaktów z „konsultantami” w przeszłości i również teraz, zawodowo z innych działań PARPowskich…

    jacku – znajomy był na konferencji, nawet z moimi pytaniami (nie śmiał ich zadać, bo przy rekinach nawet płotką nie był…) – po powrocie mówi mi że tylko się utwierdził w przekonaniu że 8.1 to piękny projekt dla cwaniaków, a nie dla nas podniecających się netem i nowymi fajnymi rzeczami które moglibyśmy wymyślić i zrobić…

    z innej beczki-
    kiedyś byłem na szkoleniu refinansowanym chyba z EFSu (jakieś negocjacje), po mętnym wykładzie cienkiego trenera wieczorkiem zrobiła się „integracja” która z czasem wyszła nawet na stoły…
    impreza była niekiepska – żeby była jasność – wszystko (promile też!) firma organizująca „utopiła” w fv za usługę hotelową

    kolega (który podobnie jak ja chyba jest z innej bajki) mówi do mnie – Gdyby w Brukseli widzieli na co idzie ich kasa to by nas wywalili chyba z tej Unii…

    ktoś kiedyś mi mówił że na zachodzi takie „numery” jak u nas by nie przeszły bo to nie ta mentalność, nie ten styl…
    czy ja wiem? kasa wszędzie ma ten sam zapach… tam może nawet bardziej pociągający…

    dalej – kiedyś do uni wejdzie ukraina (może), ten kraj znam może nie bardzo ale na pewno dobrze
    oj, wtedy dopiero będą wałki, tyle tylko że już z naszych składek…

    płotka pozdrawia inne płotki
    :-)

  32. @jacku – no to jeśli o mnie chodzi to trafiliście z docelową grupą w samo sedno:)))) co prawda w wawie już 10 lat, ale ściana wschodnia mnie wychowała;)
    Wracając do tematu, to celowo wywołałem kwestie dla kogo jest to działanie, żeby pomysły ulepszenia kryteriów skupiły się na ograniczeniu kombinatorstwa, a nie wymyślaniu obostrzeń, które w rzeczywistości mogą się zemścić na przyszłych wnioskodawcach i beneficjentach. Poza tym jak sam napisałeś nie będzie czasu na gruntowne zmiany.

  33. @michal03 – trochę więcej entuzjazmu i wiary w siebie, a na pewno w przyszłości zostaniesz co najmniej rekinkiem;) czego oczywiście Tobie jak i sobie życzę;)

  34. @michal03 – 8.1 jest właśnie dla Was, „ludzi autentycznie „podniecających się netem i nowymi fajnymi rzeczami które moglibyśmy wymyślić i zrobić?” jak to trafnie ująłeś. W takim razie pytania zadaj tutaj – właśnie po to jest ten blog, właśnie po to wpadłem na taki pomysł, żeby pomagać Wam, żebyście nie byli zdani wyłącznie na firmy doradcze.
    Teraz rozumiecie, jak bardzo byłem zniesmaczony i zmęczony pytaniami na tej konferencji i emanującą tam zachłannością. Prowadzę wiele tego typu spotkań, ale wobec tej wiedziałem już z góry, że będzie oblężenie. Powiem tak: nie martwcie się – mamy już kilka dobrych pomysłów jak rozprawić się z cwaniakami już w tej rundzie, a na kolejne są już systemowe pomysły :))) Sprawa ambicjonalna :)))

    @deo – mnie ten temat (jak pisałem we wstępie) leży na sercu od samego początku i stąd szybko (widząc Wasze zainteresowanie) rozpocząłem ten wątek oczekując burzy mózgów i Waszych pomysłów na ulepszenie kryteriów. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam, że lepiej jest dopracować kryteria aniżeli mnożyć obostrzenia. Mamy już pomysły na drobne ale skuteczne obostrzenia antycwaniackie (ale ich na razie nie zdradzę, to tak dla Waszego uspokojenia :) Jednak największy nacisk musi być na precyzyjne kryteria, które wypalą pod warunkiem spójnych i równie rzetelnych ekspertów oceniających (osobny problem, kontrolujemy jakość ich pracy, będziemy to porządkować, nieco wzrosną wynagrodzenia dla oceniających, co powinno pomóc).

    Zatem, proponuję burzę mózgów co do ustawienia (doprecyzowania) następujących kryteriów (moim zdaniem obowiązkowych):
    1) wg których wskaźników Waszym zdaniem najlepiej będzie oceniać i stopniować rentowność, efektywność i trwałość projektów w e-biznesie? [przypominam założenie - po ustaniu finansowania firma ma być juz samodzielna i żyć z swojej e-usługi, bez żadnego dodatkowego wsparcia zewnętrznych źródeł czy innych działalności] podając nazwy wskaźników – możecie sugerować też minimalne wartości lub gradację dla różnej punktacji
    2) jak oceniać wymiernie (kwantyfikować) innowacyjność e-usług? jaką proponujecie metodologię gradacji e-usług na bardziej i mniej innowacyjne?
    a) na pewno ważne czy jest nowa/pierwsza w Polsce;
    b) poziom skomplikowania? co innego prosty serwis informacyjny czy prosty kalkulator/generator, co innego wyszukiwarka semantyczna
    c) premiować za web3.0 ?

    Jeśli mamy coś wprowadzić – musi to być bardzo precyzyjne i obiektywne. czekam więc na Wasze pomysły, wychodzę z założenia że najlepsze będą pochodzić od Was, czyli praktyków i entuzjastów!

  35. hej,

    ad 2a – tak, zgadzam się. Innowacyjność można punktować na podstawie istniejącej konkurencji, ale nie tylko. Wg mnie ważna jest też grupa potencjalnych odbiorców – im wyższa tym lepiej, bo chyba lepiej wdrażać innowacje dla większej grupy.

    ad 2b – trudno powiedzieć. Sam chętniej korzystam z nieskomplikowanych serwisów i uważam, że lepiej dać dotację na 3 mniej skomplikowane po 250k niż za jeden za 850k który kosztuje tak dużo głównie dlatego, że wnioskodawca wymyślił 70% dodatkowej funkcjonalności, której będzie używało 5% wszystkich użytkowników danego serwisu.

    ad 3c – web 3.0 to tylko technologia i jeśli ktoś ma pomysł na coś, do czego 3.0 jest niepotrzebne, to czemu miałby na siłę starać się wcisniecie do projektu web 3.0?
    Może troszę inaczej – ogólnie jakoś doceniać stosowanie nowych technologii i wnioskodawca sam wybrałby sobie jakąś nową technologię do zastosowania?

    pozdr

  36. Jedna ważna sprawa, którą poruszył bimki: jeśli ma to być działanie dla nowo tworzonych firm, to może warto się zastanowić nad ograniczeniem maksymalnej kwoty do np. 200 tys. Jakie mamy plusy: zostanie zfinansowanych min. 700 projektów (przy założeniu, że 50% będzie odrzucona), a nie 200 (w tym kilka po kilkaset tysięcy)…
    To czy w ramach projektu e-usługa zostanie sfinansowana w 100% czy w 50% nie ma zanczenia – ma powstać i to byłoby weryfikowane jako trwałość.
    Takie podejście może również zeniechecić krętaczy, bo nie pozwoli doić PARPu na setki tysięcy…
    Poza tym, nie oszukujmy się kto z wymienionej przez Jacka grupy docelowej ma możliwosć sfinansowania projektu za kilkaset tysiecy?

  37. @ deo – ja myślę że ograniczanie do 200 tys zł dotacji to nie tędy droga. Czasem dla projektu, który ma faktycznie zawalczyć o kawał rynku to samo stworzenie aplikacji zoptymalizowanej pod duże obciążenie więcej kosztuje. Więc ograniczenia nie powinny iść tą drogą. Dużo lepszym rozwiązaniem by było dorzucenie środków z Unii z innych programów, które cieszą się słabym zainteresowaniem.

    @jacku – według mnie porywanie się na web3 – cokolwiek to znaczy bo jeszcze praktycznie takiego pojęcia nie ma – nie ma sensu. Projekty powinny być innowacyjne i oceniający powinni być na tyle biegli w e rynku, biznesie iż wychwycą który projekt ma potencjał.

    Warto także bardziej przyglądać się projektom, które idą w górne limity dofinansowania i widać iż są pisane na kolanie aby wyciągnąć pieniądze. Tutaj tylko i wyłącznie należy wprowadzić jakieś ograniczenia aby w każdym naborze nie pojawiało się np 20 osób, które składają 100 wniosków na różne swoje firmy i zgarniają np połowę z całej puli.

  38. @dym – pytanie tylko, czy chodzi nam o to aby rozwineło sie 10 małych firm czy jedna…
    Poza tym na start i rozruch działanie 8.1, a na rozwoj, tak jak już wcześniej napisałem inne numerki działań.
    Zastanawia mnie Twoje stwierdzenie „stworzenie aplikacji zoptymalizowanej pod duże obciążenie więcej kosztuje” – co masz na myśli, bo chyba nie mogę się z tym zgodzić…

  39. moja propozycja:
    dopóki w RIFach oceniają „eksperci” a nie eksperci, to może chociaż wnioski na budżety powyżej 70% max dotacji powinna oceniać komisja w PARP zlożona z fachowców?

  40. Czytam Wasze posty i tak się wtrącę skromnie;)
    @ deo – sądzę, że projekt za kilkaset tysięcy to wcale nie jest naciągana kwota. Oczywiście mówimy o DOBRYM INNOWACYJNYM pomyśle, i sensownie rozplanowanym projekcie. Na intensywną, profesjonalnie przygotowaną promocję (a z taką trzeba wejść na rynek z innowacją, aby uniknąć sytuacji, że podkradnie nasz pomysł jakaś firma o „bardziej zasobnym portfelu”) można bez wielkiej rozrzutności wydać spokojnie kilkadziesiąt tysięcy złotych, albo i kilkaset przez cały okres trwania projektu… (pracuję w branży reklamowej więc ta dziedzina jest mi najbliższa). Nie wspominając już o stronie technicznej, kosztach utrzymania pracowników… A to właśnie nowopowstałe firmy nie mają szans ew. podeprzeć się finansowo np. kredytami itp.

    Jeśli chodzi o podział na województwa, to powszechnie wiadomo, że „kombinatorzy z kasą zakładają spółki po Polsce zeby zwiekszyc swoje szanse przy mniejszej lokalnej konkurencji?? ale z drugiej co mają zrobić te uczciwe, biedne żuczki z np. ściany wschodniej? Myślę, że ta pula jakoś zdroworozsądkowo powinna być rozdzielona po całym kraju. Sama mieszkam w woj. warm.-maz. i tutaj dostęp do informacji jest dość utrudniony, chociażby z tego względu, że np. w naszym RIF-ie w poprzednim tygodniu nie byli jeszcze na bieżąco (podawali wytyczne jak do poprzedniego naboru), a w piątek odwiedziłam RIF z nadzieją, że pomogą mi rozwiać pewne wątpliwości a tam…pustki. Okazało się, że wszyscy są na szkoleniu w Wa-wie, ale miła Pani poinformowała mnie, że za to w poniedziałek po szkoleniu będą już na bieżąco – a wiadomo – w poniedziałek ogłoszono koniec naboru:D I w ten sposób – tylko dzięki informacjom znalezionym w sieci i dzięki temu blogowi :) udało mi się skończyć pisanie projektu w środę:( A propos: co z wnioskami, które są dalej w kolejce? Czy jeśli zostanie już wyczerpana cała pula, to reszta wniosków nie jest nawet otwierana/czytana?

    Pozdrawiam

  41. No to się cieszę Olu, ze blog pomaga !
    Kilka słów komentarza:
    @bimki – ad 2b – myślę, że niekiedy dany pomysł z założenia wymaga skomplikowanego silnika i dużych nakładów (bazy danych, mapy, itd). Nie da się wszystkiego zrobić równie łatwo i tanio. Poza tym jedna rzecz to prostota dla użytkownika (tzw. usability, user-friendliness, itd) a zupełnie inna rzecz to maszyneria na zapleczu, ktora to obsluguje)

    Piszesz, że web 3.0 to tylko technologia – nie zgadzam się, to nie technologia, ale kolejna epoka po web2.0, która już staje się naszą rzeczywistością. Pisałem o tym tu: http://e-startup.pl/tag/web-30
    Poczytaj np. tu:
    http://www.money.pl/gospodarka/ngospodarka/ebiznes/artykul/web;3;0;-;internet;bez;ludzi,56,0,251704.html
    Dotacja 8.1 jest jakby szyta na miarę takich właśnie wybiegających w przyszłość projektów – takich rodzynków jak najwięcej w 8.1 bym sobie życzył i takie trzeba nagradzać jako najbardziej innowacyjne!

    @ deo – piszesz: „nie oszukujmy się kto z wymienionej przez Jacka grupy docelowej ma możliwosć sfinansowania projektu za kilkaset tysiecy?” Ja odpowiadam – wszyscy, bo teraz można będzie praktycznie cały projekt z zaliczek zrealizować: dostajesz pierwsza zaliczke – zaczynasz, gdy zblizasz sie do konca srodków z zaliczki, wnioskujesz o kolejną i tak prawie do samego konca projektu… [musi Tobie pozostać Twój wklad 15%]
    źle? ;-)
    jestem teraz w Katowicach, do jutra – to co z tym piwem dziś wieczorem? ktoś z Was ze Śląska ? :)

  42. @Jacek – Ok, wszystko się zgadza. Tylko pytanie jest takie: W jaki sposób zostaną lepiej wydane pieniądze: dając 1 mln na jeden projekt, czy dajac 5 x 200 tys. 5 różnym firmom na 5 róznych projektów?
    W którym wariancie zwieszka się konkurencyjność? Który wariant „zmusza” do maksymalnego wyciśnięcia i zoptymalizowania kosztów? Który wariant ma większe prawdopodobieństwo, że środki nie zostaną zmarnowane? W końcu w którym będzie SZYBSZA stopa zwrotu z inwestycji? W którym warincie mniej ważna będzie kolejność składanych wniosków?
    Oczywiście każdy projekt jest indywidualny i na pewno są projekty na które warto wydać i 100 mln, ale chodzi o zasadę – która mi sie wydaje dobra – żeby można było pomóc możliwie największej liczbie nowych firm.
    Jeśli ktoś ma super pomysł na projekt za 1 mln., to niech się stara o 200 tys. i niech bardzo dobrze zaplanuje jak je wydać. Ja w pierwszej koncepcji swojego pomysłu wyliczyłem sobie lekką ręką ok 450 tys. brutto, a w osatecznej wersji wyszło 190 tysi… Uważam, że zmniejszenie max. kwoty dofinansowania POZYTYWNIE wpłynie na racjonalizację wydatków.
    Dobrym pomysłem wydaje mi sie również pomysła Marcina – no bo jeśli w tej chwili jeden koleś decyduje o tym, że ktoś dostane bańkę lub nie to to jest chyba troszkę niezbyt ok.

  43. @deo – ja zrobiłem podobnie. Pierwotnie wyszło 280tyś netto ale wywalając do minimum i zostawiając to czego sam nie zrobię (brak wiedzy, czasu, zasobów) zlecę na zewnątrz. Wniosek – wyszło za projekt 159tyś i zwrot w 2012 – od drugiej połowy zarabiamy na czysto. Dochodowość – od chwili uruchomienia, ponieważ jedyne koszty stałe do kolokacja. Maszyny sam zarządzam – 4lata doświadczenia. Pytanie – czy ekspert dobrze oceni wniosek i „odpalę” serwis. A innowacyjność mam na skale polski – nie ma takiego serwisu. Wiadomo – nie powiem co to :)
    @jacek – a Wrocław kiedy? Pytam aby zaplanować coś i Agnieszkę też wyciągnąć. BTW – masz nasze adresy email z formularza – jakbyś mógł nam je udostępnić. Pisałem o tym na blogu.

  44. @Krzysztof – przekazałem Twojego maila. Macie (jeśli chcesz) na GL forum założone – tam się możecie umawiać do oporu:)

    Na blogu – jeśli Jacek, albo ja (albo obaj, ale czasowo to cienko widzę) będziemy w innym mieście niż Warszawa – będziemy pisać…

  45. @Deo, Krzysztofie – macie 100% rację! tak się podchodzi do rzeczy, gdy się gospodaruje swoimi własnymi środkami, tak samo powinno się postępować ze środkami publicznymi… powinno – dobrze powiedziane… wiadomo jak jest, zwłaszcza u nas w PL. Stad tak ważna jest precyzyjna Instrukcja wymuszająca precyzyjne uzasadnienie kosztów i ich efektywności, a potem dobrzy eksperci to oceniający. Ocenę merytoryczną robią przynajmniej dwie niezależne osoby i muszą się ze sobą zgadzać – inaczej ocenia kolejna itd. (więc nie tak, ze tylko jeden koleś)
    Inna sprawa, czy aż tyle byłoby u nas innowacyjnych, unikalnych pomysłów nie wchodzących sobie w drogę? Działanie 8.1 daje też możliwość (oprócz refundacji kosztów utrzymania firmy do 2 lat) zaprojektowania i stworzenia dużego serwisu siłami własnych informatyków – gdy weźmiesz średnie pensje, 2-3 osoby w team-ie i przemnożysz przez 24 m-ce okaże się że ledwo się mieścisz…

  46. dodam od siebie, że ogólnie macie błędne założenia. wszędzie na świecie ludzie kombinują – w Polsce przyjęło się, że trzeba kombinować.
    A ilu jest tych kombinatorów? większość? myślę, że nie. Większość to tacy, którzy naprawdę chcą coś zrobić i właśnie ta większość powinna brać jak najwięcej. Są to ludzie, którzy szanują pieniądze i dobrze je zagospodarują tym samym ograniczając pulę dostępną dla krętaczy.
    Zamiast ubolewać nad dziurawym prawem lepiej coś zacząć robić. 8.1 daje taką szansę!

  47. @deo – stworzenie oprogramowania, które obsługuje np miesięcznie powiedzmy 500 tys unikalnych osób i np kilka milionów odsłon można jeszcze zrobić „garażowo” na kilku serwerach dedykowanych. Jednak jeśli ktoś planuje coś większego to nie ma możliwości aby aplikacja była tania – wtedy wykonujący muszą mieć duże doświadczenie i cała aplikacja jest dużo bardziej skomplikowana niż większości osób się wydaje. Dlatego pisałem, iż samo oprogramowanie może kosztować czasem więcej niż 300 tys zł. Nie wspominając o innych rzeczach, które jeśli ktoś nie ma doświadczenia to są często nawet ważniejsze (PR, promocja itd).

    Są projekty mniejsze i większe – dając limit 200 tysięcy obcina się praktycznie wszystkie te większe projekty bo nie ma możliwości w tej kwocie się zmieścić firmie (2 lata działalności).

  48. Panowie, wszystko się zgadza oprócz tego, że na całym świecie ludzie kombinują i kradną zgodnie z literą prawa (czytaj: wykorzystują dziury). Ale to nie o tym chciałem;)))
    Jak dla mnie ktoś kto ustalił max 1 mln w takim działaniu powinien zostać zdymisjonowany, dlaczego? Prosty argument: dajecie na projekt bańkę, wszystko ładnie pięknie, kasę się wydaje pięknie (wychodzi ponad 40.000zł/m-c) i po roku przychodzi sobie taki kryzys ekonomiczny… i co wtedy? Gospodarka hamuje, ludzie mniej wydają, bezrobocie w górę – zresztą co ja będę pisał – widzicie jak jest… Co się stanie jeśli projekt nie osiągnie wymaganych wskaźników, rentowności itp.? Zgodnie z umową 1 mln + odsetki do zwrotu! A skąd ma gościu taką kasę, jak on tylko 15% wkładu własnego miał… a resztę na zaliczkach jechał? ja wiem że można się odwoływać itp. ale nie o to chodzi przecież…
    Inna sprawa: dajesz komuś 1 mln tylko dlatego że przedstawił super pomysł, wpisał cyferki wg których wychodzi 100% zwrotu po pół roku i gwarantuje tylko 15% całej sumy – przecież to jest nic innego jak tylko zachęta do nadużyć!
    Druga sprawa: nie można mieć takiego podejścia, że jak ma się dobry pomysł, to wszystko inne się załatwi – np. dobrych informatyków, super gościa od zarządzania itp. i to są argumenty za tym, żeby opłacać wszystkich bo wnioskodawca nie zna się na IT, zarządzaniu ma tylko pomysł….
    No ale wracając do meritum – naprawdę sugerowałbym zmniejszenie kwoty maksymalnej, przynajmniej po to, żeby ci wszyscy którzy piszą wioski 100 razy się zastanowili na co wydadzą pieniążki!
    Mnie uczono na zarządzaniu, że przed każdym przedsięwzięciem, pierwszym krokiem jest zrobienie ankiety biznesowej na podstawie której będzie można ocenić szanse powodzenia, docelowych klientów i wiele wiele innych rzeczy…
    Dlaczego nie ma takiego wymagania we wniosku? Wydaje się, że wpisanie metodologii przeprowadzonych badań oraz ich wyników powinno być w punkcie 1! No może w drugim;))
    To jest niestety błąd 95% wszystkich projektów – to że nam się wydaje że mamy dobry pomysł to nie znaczy że on faktycznie jest dobry…
    Nie no rozpisałem się strasznie…. jeszcze będzie, że po drugiej strony barykady jestem:)

  49. @dym – nigdzie nie jest napisane, że środki z UE MUSZĄ w 100% pokryć cały projekt. Jedni 200 koła wydadzą w 1 miesiąc, a inni przez 24 m-ce, dla innych to będzie 100% projektu, dla innych 1% – proste… Według mnie dzięki temu każdy by był zadowolony:)

  50. co wy na spotkanie dziś w Rondzie Sztuki lub City Rocku ?
    oczywiście – Katowice

  51. a może warto podzielić 8.1 na da etapy – w pierwszym będzie na stworzenie e-usługi max 60%, jeśli ktoś sie wywiąże z tego i spełni wszystkie założone na ten etap cele to może ubiegać się o pozostałe max 40% na promocję/rozwój/utrzymanie itp.

    po pierwszym etapie ci którzy są dobrzy będą mieli produkt (e-usługę) i szansę na kolejne wsparcie, a ci którzy cwaniaczyli odpadną …. bez szansy na kasę na drugi etap

  52. Ja tez uwazam, ze kwota milion złotych jest ok. W zeszlym naborze srednio wnioskowano po 400k, wiec jakos nie jest to chyba naginane strasznie.

    Ale wracajac do zaostrzania kryteriow o ktorych pisal Jacek. Ja jestem finansista z doswiadczenia i wyksztalcenia i wiem, ze wszystkie te dane we wnioskach, ktore kazdy z nas tu pisal sa odnosnie przyszlosci wrozbami z fusow, tak jest, bylo i bedzie. Fundusze inwestycyjne w IT opieraja swoje decyzje na pomysle (potencjal rynku itd.) i jakosci ludzie, ktorzy maja ten pomysl (doswiadczenie, motywacja). Prognozy sa do niczego jak sie okaze ze pomyslodawcy maja malo ikry albo, ze pomysl nie pasuje do danego rynku. Ja jestem calkowicie przeciwko kryteriom finansowym, bo to bajkopisarstwo i ekspert musi z zasady byc tu bardzo stronniczy albo uwierzy albo nie.

    Stawialbym wlasnie na potencjal wnioskujacych i pomysl.

  53. Ja rzucam tematy i prowokuję do dyskusji – i cieszę się, że jest burza mózgów. Dzięki wielkie! i proszę o więcej – a najbardziej mile widziane są konkretne rozwiązania, tzn. co konkretnie wymagać we wniosku (a co zbędne), jak ustawić kryteria oceny itd. itp.

  54. zgadzam się z Marcinem – ten program ma chyba dac szansę tym, którzy właśnie MAJĄ POMYSŁ?
    @deo pisze, że „są to argumenty za tym, żeby opłacać wszystkich bo wnioskodawca nie zna się na IT, zarządzaniu ma tylko pomysł?.” , ale co jest najcenniejsze jak nie ten pomysł właśnie? Oczywiście liczą się umiejętności zarządzania własnym biznesem, ale to czy takowe wnioskodawca posiada okaże się czy projekt zrealizuje czy nie…
    No i nie zgodzę się, że projekt za 200 tys osiągnie szybszą stopę zwrotu, bo ta nie jest zależna tylko od zaangażowanego kapitału!

  55. To ja konkretnie i ostro:):

    - wywalic prognozy finansowe i ich ocenianie.
    - wywalic 15a, 16b, cale 18
    - rozbudowac 11, 12, 16a, zeby mozna bylo lepiej wychwycic pomysl i dlaczego ktos uwaza, ze jest on naprawde dobry
    - dodac do 0/1 oceny konkurs na punky za innowacyjność pomysłu.

  56. @Ola_M,Marcin – a czy możecie się przyznać (bez bicia;)) czy poparliście swój wniosek o dofinansowanie projektu np. wspomnianą przeze mnie ankietą biznesową – tak żeby ocenić (obiektywnie) szanse i możliwości realizacji swojego pomysłu?
    Ola_M – co do stopy zwrotu to oczywiście, że wysokość zaangażowanego kapitału nie ma nic do rzeczy – chodziło o porównanie wariantów 1 mln zainwestowany w 1 projekt i 1 mln zainwestowany w 5 projektów – i teraz warto by się zastanowić, gdzie szybciej osiągnie się oczekiwaną stopę zwrotu.
    Co do wskaźników to proponowałbym NPV dla stopy zwrotu – z założeniem, że dla KAŻDEGO projektu wyliczana będzie taka sama stopa dyskontowa – czyli była by to wartość stała na poziomie powiedzmy 5% – taki poziom stopy nie jako wymusiłby osiągnięcie rentowności na koniec projektu. Dla rentowności sprzedaży może zostać ROS.
    Olu jeszcze jedna sprawa – nawet najlepszy pomysł można spartolić, a idąc w drugą stronę – z najgorszego da się zrobić zyskowne przedsięwzięcie.
    No i oczywiście, tak jak przy każdym sensowym projekcie zostaje analiza ryzyk – ktoś z Was się o takową pokusił? Albo chociaż anlaliza SWOT? Takie ćwiczenia warto zrobić dla samego siebie, żeby być świadomym czego możemy się spodziewać i na co należy szczególnie uważać.

  57. OK, dzięki, będziemy to analizować i rozważać ! ale cały czas brak metodologii oceny i stopniowania innowacyjności – tu czekam na propozycje ! Potrzebna jest wręcz matematyczna (precyzyjna i obiektywna) metodologia, wg której po pierwsze stwierdzisz innowacyjność, określisz jej szczebel (regionalny, krajowy, światowy), stwierdzisz ze coś jest bardziej innowacyjne niż czegoś innego (bo tu przyznasz 2 pkt a tam 1 pkt).

  58. @deo Przyznaje się bez bicia , nie robiłem takich analiz, faktycznie przydałyby się:(

    @Jacek w skali 0-5 5 bym dawał jak projekt jest całkowicie nowy na rynku w PL, 4-1 jeśli jakoś tam coś zmienia (ale nie mam pomysłu na te gradacje), 0 jak to kopia czegoś istniejącego w PL bez ulepszeń.

  59. @Jacku – co do sposobu oceny innowacyjności to w googlach wystarczy wpisać hasło „Innovation Methodology”. Materiału jest dużo, dlatego chcąc to zrobić sensownie, to niestety trochę czasu trzeba na to poświęcić…

  60. Ja mam takie pytanie – jak to jest z wymogiem posiadania własnych środków na realizację projektu? Przed pierwszym 8.1 (wrzesień) mówiono mi, że należy posiadać na początku projektu 100% wartości projektu. De facto potrzebuję przecież ~50% kosztów, aż nie otrzymam pierwszych płatności z funduszu. Czy chodzi tutaj o zabezpieczenie zwrotu dofinansowania w sytuacji np. niezrealizowania w terminie projektu?

    Jak to się ma do wypłaty zaliczek – czy w 8.2 także trzeba będzie deklarować posiadanie całej kwoty, czy tylko kwoty odpowiadającej kosztom nie finansowanym z funduszu (np. 15%)?

  61. A ja dorzucę coś od siebie – jako że studenci robią zadania to mam chwile czasu :) W swoim wniosku boję się tylko jednego – ekspert uzna, że po co 3 serwery. Ze uzasadnienie dobrych wzorców projektowych będzie za słabe, mało kto tak robi. Druga sprawa – koszty. Mam dwie analizy prawne – nie mam zamiaru się przez ustawy przebijać. Pytałem dwie firmy ile to kosztuje – „no wiem pan, to zależy od skomplikowania blebleble”. I teraz ekspert powie – 6k to za dużo – wywalam. I co? wywali tak 10% i po zawodach. Tego jedynie się ja obawiam.

    Co do analizy – pkt13. Fakty – wróżenie z fusów. Ale jakiś forecast musi być i powinien zostać. Choć wiem – trudno go zrobić i ja go osobiście nie robiłem, ale ma się znajomych księgowych :) i z czasem na tym blogu ktoś to opisze (Ola_M?) jak się robi 13 i będzie dla potomnych. I tak się świat buduje….

    Generalnie – albo precyzujemy instrukcje i zostaje jak jest: kasa, zasady i cel działania. Albo olewamy sprawę i nie bawimy się w 8.1. Ja mam pomysł, jest nisza i klienci (robiłem wywiad z klientami i wiem na co się zdecydują i co ważne – za ile). Spisując rezultaty BARDZO ostrożnie osiągnę je po roku. I mam mniejszy stres. Choć przez kryzys to nic nie wiadomo ….

  62. @Krzysztof – nic się nie bój wniosek przejdzie na bank… – ja na swojego blaszaka przeznaczyłem 10k + system operacyjny za 7k ;)

  63. przy takich wyliczeniach to masz 101% na to, że wniosek przejdzie:)

  64. http://interaktywnie.com/newsy/2861-audiotekapl-pozyskala-fundusze-dla-dalszego-rozwoju-z-parp

    No prosze, jak sie duzi chwala wsparciem ;)
    Spolka zalezna spolki zaleznej K2 – jednej z wiekszych agencji interaktywnych w tym kraju

  65. http://audioteka.pl/... popatrzcie na stopke na dole

  66. no i to jest właśnie wspieranie „startup’ów” made in poland…. żal.pl i nic więcej!!!
    1. „Środki przeznaczone zostaną głównie na rozszerzenie komunikacji marketingowej dla serwisu” – 600.000 na marketing – to gdzie tu wdrożenie nowej e-usługi?!!!
    2. Przecież ta śmieszna audioteka.pl to zwykły sklep internetowy!
    Dla mnie to jest skandal!!!
    Ciśnienie mi skoczyło, ale d. zrobił dobrą robotę – chyba jako pierwszy cwaniaków wychwycił – tak trzymaj!

  67. Hmm
    Jeśli „Serwis Audioteka.pl zajmuje się wyłącznie dystrybucją audiobooków on-line w formacie do bezpośredniego pobrania i odtwarzania na komputerze, na odtwarzaczach mp3, telefonach komórkowych, sprzęcie domowym, odtwarzaczach samochodowych (z płyty CD lub pamięci flash)” to chyba jest e-usługa wg definicji. Nie ma czynnika ludzkiego (na drodze zlecenie – wykonanie) a do tego pamiętajcie, dotyczy to pierwszego naboru! Tak była mniej jasna definicja.

    Chłopaki – dzięki za wsparcie. Ale ja już nie jedno widziałem i dopiero w czerwcu/lipcu odetchnę. Wtedy mogę każdemu z tego forum piwo postawić – beczkę 5L :)

  68. Dzieki deo, juz niebawem dowiemy sie pewnie wiecej, bo na blipie serwisu interaktywnie mozna znalezc taki wpis: „Już wkrótce Michał Lach z K2 w wywiadzie dla interaktywnie.com opowie o swoich nowych stratup’ach.”…

    … to zobaczymy ile spolek poza ta obslugujaca audioteke powstalo pod skrzydelkami K2.

  69. myslalem, ze dzisiaj na stronie parpu napiszą ile wniosków wpłynęło, w koncu nabór już skończony :)

  70. @bimki – co prawda w Twojej ankiecie zaznaczyłem 1500, ale coś czuję, że psychologiczna bariera 2222 pęknie hehehe

  71. hehe ;)

    a propos tej audoteki, to nasunęło mi się coś innego. Mianowicie to, że 800k taki projekt to za nic w świecie wart nie jest. Kurde bele, ale musieli pojechać po bandzie w wymyślaniu kosztów projektu.
    No, chyba, że projekt jeszcze trwa…

    swoją drogą – jeśli on już teraz działa, a wnioski składali we wrześniu, to ciekawe jak tak szybko to powstało – musieli mieć to napisane i wyłudzili kase na rzekomą realizację. 5 miesiecy na analizę, projekt, prototyp, testy itp? Nigdy w życiu. To jest IT i tak szybko się nie da…

    ale niech mają :)

  72. Według mnie proponowanie zmniejszenia we wnioskach analiz itp to zły pomysł. Nie wyobrażam sobie aby biznes, który ma się robić na lata – poświęcając wiele energii, czasu, siwych włosów i pieniędzy … aby nie zrobić biznes planu, który co jakiś czas się weryfikuje. To jest podstawa każdego biznesu więc okrojone i tak wymagania dotacji tutaj nie powinny być jeszcze zmniejszane. Ludzie wtedy będą mogli pisać wnioski na kolanie.

  73. Ja się odniosę do uwagi Krzysztofa o pkt. 13. moim zdaniem tego typu punkty są bardzo ważne o ile będą na tyle proste by pomysłodawcy byli w stanie wypelnic je samodzielnie. Po to by zrozumieli ile trzeba zarobic zeby firma dzialala i przynosila zyski. Czesto pomagam robic takie wnioski do bankow i ludziom trzeba tlumaczyc idee bilansu, zysku, amortyzacji, bo potem po pol roku prowadzenia firmy nie moga zrozumiec skad sie przypaletał komornik z ZUS skoro tak fajnie wszystko hula.

  74. @deo – tak, ja swój zrobiłam dla swojego projektu kilka analiz (PEST, Porter, scenariusze) SWOT to chyba było nawet obligatoryjnie tak między słowami w pkt bodajże
    Zgadza się z Tobą, że można by dorzucić np. NPV (na konkretnej, takiej samej dla wszystkich stopie dyskontowej). Zresztą tych wskaźników można wybrać więcej, tylko nie wiem czy można to traktować bardzo poważnie, skoro jak wspomniał kolega jest to często tzw. wróżenie z fusów…
    Oczywiście można zawsze schrzanić nawet najlepszy pomysł, ale właśnie chyba po to jest ten program żeby mieć środki pieniężne aby do nie spalić, a nie ma na celu wyłonienia najlepszego managera – czy taki sobie radzi -to się okaże w trakcie, ale to już jego problem;)
    Nadal nie zgadzam się z tym, że 5 projektów tańszych jest bardziej opłacalnych – przecież liczy się potencjał!
    Co z tego, że zaplanujesz projekt po kosztach, gdy będzie miał małe przychody?! Za jakość najczęściej trzeba zapłacić, jeśli z założenia jest to inwestycja długoterminowa to nie osiąga się zwrotu w rok, dwa…
    Tak więc kilka małych, mało zyskownych projektów, a jeden drogi a porządny, i przynoszący na prawdę poważne pieniądze – taka sytuacja też może być, więc dla mnie to wcale nie jest taki oczywisty wynik porównania tych wariantów „1 mln zainwestowany w 1 projekt i 1 mln zainwestowany w 5 projektów „…
    Jeśli chodzi o szanowanie unijnych pieniędzy, to jak najbardziej należy być po prostu uczciwym, ale należy też pamiętać, że my (obywatele;) też wpłacamy do wspólnej unijnej kasy, a państwo dotując takie przedsięwzięcia na pewno nie straci – oddamy z nawiązką w podatkach :D
    @Krzysztof: niestety nie znam się na księgowości aż na tyle, żeby pozwolić sobie na pisanie instrukcji, bo choć sama wypełniałam p-kt 13 to dla mnie nie było też wiele rzeczy do końca jasnych… (no właśnie może ktoś wie, jak wyrównać w bilansie środki trwałe? chyba nie wynikają z zobowiązania długoterminowego? ja zapisałam po drugiej str. w kapitale własnym po prostu;) ?)

  75. a no właśnie nie napisałam w jaki to był p-kt… 16 chyba, tam trzeba było opisać szanse i zagrożenia, analizę konkurencji… tak mniej więcej;)

  76. @Ola Srodki trwale finansuje albo kapital wlasny albo zobowiazania. Kapital wlasny moze w nastepnych latach sie zwiekszac jako zyski z dzialalnosci. Dotacja jest tez przychodem, do wpisania w innych przychodach operacyjnych.

  77. no właśnie, normalnie tak jest, ale czy dotację zaliczamy do kapitału własnego, czy do zobowiązań (moim zdaniem do kapitału wł., bo skoro jest bezzwrotna to nie jest zobowiązaniem), bo to że jest przychodem to było napisane w instrukcji, więc wiadomo gdzie ją zapisać w rach.zysków i strat, ale jakie miejsce zajmuje w bilansie (po stronie pasywów)?

  78. W bilansie nie ma dotacji w ogole. Powieksza ona wlasnie przychod. W bilansie pojawia sie tylko zysk lub strata z rachunku wyników.

  79. @Ola_M – 1. „Za jakość najczęściej trzeba zapłacić, jeśli z założenia jest to inwestycja długoterminowa to nie osiąga się zwrotu w rok, dwa?” – jeśli chodzi o ZWROT z inwestycji to tak, ale w umowie masz czarno na białym, że po zakończniu okresu projektu (max. 24m-ce, w uzasadznionych przypadkach 31.12 rou w którym kończysz projekt) MUSISZ projekt już zarabiać sam na siebie.
    2. „Co z tego, że zaplanujesz projekt po kosztach, gdy będzie miał małe przychody?!” – a co ma jedno wspólnego z drugim?? Zakładam, że jak masz dobry pomysł, to czy wydasz 1mln, czy 200 tys. na inwestycje to przychody (popyt na usługę) będzie taki sam…
    Ja wiem, że najlepiej by było wybudować od razu dwie lokalziacje dla serwerowni, wstawić po 10 ups’ów, zamówić generator prądu na wypadek totalnej katastrofy, wszsytkie maszyny i urządzania zrobić redundantne, zatrudnić najlepszych fachowców od baz danych, aplikacji itp. Na takie koszty to wiadomo, że trzeba 1 mln, ale na rok… no ale to ma być pomoc na start a nie na rozwój.
    @Marcin – ja tam ekspertem z księgowości nie jestem, ale jak nasze zobowiazania (to co komuś jesteśmy winni) mają finansować środki trwałe? Czyżby takie „semantyczne nadużycie”?;))

  80. No środki trwałe i w ogole aktywa w firmie są finansowane albo z własnych środków albo ze zoobowiązań (kredyty, pożyczki itp.). Nawet jak pożyczysz pieniądze na 2 dni to możesz za nie kupić teoretycznie nieruchomość. Wtedy pieniędzy nie zwrócisz i masz zobowiązanie przeterminowane i problem na głowie:)

  81. @deo
    1. no właśnie, musi być rentowny, a nie zwrócić się
    2. no właśnie nie koniecznie tak jest: „Zakładam, że jak masz dobry pomysł, to czy wydasz 1mln, czy 200 tys. na inwestycje to przychody (popyt na usługę) będzie taki sam?” co do popytu się zgadzam, ale on nie zawsze się równa z równie wysokim przychodem!
    @Marcin – no właśnie więc jak zapisać w tym bilansie aktywa zakupione ze środków unijnych (z dotacji), jeśli jej nie wykażę po stronie pasywów, to bilans się nie zgadza…

  82. Olu jeszcze raz napisze to samo:)
    1. Jesli kupujesz cos z zaliczek na dotacje to powiekszaja Ci sie zobowiazania.
    2. Potem w momencie jak te dotacje rozliczysz z RIF na koniec projektu) to masz przychod rowny kosztom do tej pory poniesionym w zwiazku z dotacja (czyli bez niezamortyzowanej części środków trwałych), a to co pokrywa te niezamortyzowane cześci będzie przychodem przyszłych okresów (wchodzi więc do kapitałów własnych)
    3. W miare jak amortyzujesz środek trwały w czasie, przychody przyszłych okresów stają sie przychodami w tym samym czasie i tej samej części, którą amortyzujesz.
    4. Dotacja nie pojawia się nigdy w bilansie. Pojawią sie tylko zaliczki jako zobowiązanie. Dotacja jest potem przychodem naliczanym równocześnie z kosztami na które jest przyznana.
    PS. nie ma kryterium merytorycznego za punkt 13, więc oceniający sie nie powinni tu strasznie czepiać takich małych błędów:)

  83. @Ola_M – oczywiście, że wysokość popytu ma wpływ na cene, a przez to na wysokość przychodów! Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie jest duży popyt na usługę, a przychody są małe… nie ma po prostu takiej możliwość – chyba że „menedżer” ustalający poziom cen zamiast ustawic 5zł. ustalił 5gr…. no ale to już inna para kaloszy…. Reasumując nie ma znaczenia ile sie wyda na inwestycje (oczywiście w rozsądnych granicach min. i max) – przyszłe przychody bedzie kształtował tyko i wyłącznie popyt oraz wynikająca z niego cena usługi.

  84. @ deo: właśnie cena usługi! a ona znów zależy NIE TYLKO od popytu, ale też od podaży podobnych usług na rynku, od samego produktu, od grupy docelowej itp. itd.

    @Marcin: to prawie tak zrobiłam ;)
    „PS. nie ma kryterium merytorycznego za punkt 13, więc oceniający sie nie powinni tu strasznie czepiać takich małych błędów:)” mam nadzieję :D

  85. Informujemy, że nabór wniosków do Działania 8.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013 został zamknięty z dniem 5 marca br. W ramach Działania wpłynęły 822 wnioski o dofinansowanie na łączną kwotę dofinansowania 492.081.370,17 PLN.

  86. @Ola_M – to co wymieniłaś, to są czynniki które w konsekwencji SKŁADAJĄ się na popyt, a nie są czymś odrębnym. Jak mi nie wierzysz to wejdz na wikipedia – pewnie wszystko jest.
    Powtórzę jeszcze raz: Wielkość poniesionych nakładów inwestycyjnych nie ma nic wspólnego z popytem, a tym samym z późniejszymi przychodami ze sprzedaży! Czyli to czy wydasz 100 mln czy 100 tys. nie będzie miało znaczenia ile będziesz zarabiać na oferowanych usługach, kropka.

  87. 349%
    Ładnie :)

  88. mniej więcej co trzeci powinien przejść, ostatnio było tak, że co drugi przeszedł. Nie jest tragicznie, ale nie jest też dobrze :)

  89. And the Winner is…. Tomek! Gratulacje! – sugeruję jutro spróbować szczęścia w lotto;)

  90. @deo Te czynniki, które wymieniłam składają się na cenę, zresztą to wszystko jest od siebie przecież zależne.
    Ty sam sobie zaprzeczasz, albo jakoś mijamy się w swoich racjach ;) , ale właśnie ja dokładnie twierdzę to co napisałeś: „Wielkość poniesionych nakładów inwestycyjnych nie ma nic wspólnego z popytem, a tym samym z późniejszymi przychodami ze sprzedaży! Czyli to czy wydasz 100 mln czy 100 tys. nie będzie miało znaczenia ile będziesz zarabiać na oferowanych usługach, kropka.” Co oznacza, że jeśli wydasz 100 tys. czy wydasz 100 mln – nie jest powiedziane, która inwestycja szybciej się zwróci – bo to (tu się zgadzamy na pewno;) zależy od popytu i ceny…uff

  91. @Ola_M: Nic podobnego – wcale się nie mijamy;)), choć troszkę odbiegliśmy od meritum, czyli „Jak usprawnić działanie 8.1″.
    Pozwolę sobie wrócić po raz OSTATNI do Twoich wypowiedzi:
    1. „Nadal nie zgadzam się z tym, że 5 projektów tańszych jest bardziej opłacalnych – przecież liczy się potencjał!” – jak już wykazaliśmy liczy się tak naprawdę popyt, a nie pomysł (nawet najlepszy)
    2. „Co z tego, że zaplanujesz projekt po kosztach, gdy będzie miał małe przychody?!” – doszliśmy również do porozumienia, że koszty inwestycji nie mają nic wspólnego z przyszłymi przychodami.
    3. „Za jakość najczęściej trzeba zapłacić, jeśli z założenia jest to inwestycja długoterminowa to nie osiąga się zwrotu w rok, dwa? Tak więc kilka małych, mało zyskownych projektów, a jeden drogi a porządny, i przynoszący na prawdę poważne pieniądze” – to samo co w punkcie drugim: to że jest drogi, super porządnie przeprowadzony, wniosek ma cacy-cacy miód malina i cyferki (prognozy) po prostu wgniatają w fotel – to nie ma znaczenia, bo przyszłe przychody zależą tylko i wyłącznie od popytu.
    I po raz kolejny postawię pytanie związane z usprawnieniem działania 8.1: Gdzie jest logika ustawiać max. pułap 1 mln dotacji? Wiadomo, że są projekty które wchłoną ten milion w kilka miesięcy, ale przecież nie chodzi w działaniu o to, żeby sfinansować projekt w 100%, tylko żeby pomóc go sfinansować.
    Powiem więcej – działanie powinno być skierowane do maksymalnie największej liczby osób, a nie dla „najlepszych pomysłów”, bo jeśli tak miałoby być, to należy zrezygnować z kryterium „kto pierwszy ten lepszy” i dawać projekty do analizy kilku(nastu?) ekspertom z informatyki, marketingu i ekonomii. Gdyby limit był ustawiony na 300 tys. to z 822 zostało by zakwalifikowanych (spełnione wszystkie wymagania formalne, merytoryczne i specjalne) pewnie ok 600 by zostało, to z tej liczby ponad 460 projektów by było zrealizowanych. A tak mamy sytuację, że max 230 projektów zostanie zrealizowanych (o średniej wartości 600.000zł). Uwalone zostanie 230 projektów tylko dlatego, że nie starczyło dla nich kasy! Przykre… no ale cóż jak to się mówi: życie to nie je bajka to je bitwa!;))) Co do naszej małej konfrontacji, to pewnie Olu jak zawsze racja leży gdzieś po środku;))
    Pozdrawiam serdecznie!

  92. @ deo – chyba nie ma sensu prowadzić teoretycznych wycieczek w tym wątku o popycie itd.
    Jeśli chodzi o Twoje uparte dążenie do ograniczenia dużego kwoty dotacji. Jest wiele różnych branż, w których 200 tysięcy to kropla w morzu potrzeb aby przynajmniej w jakikolwiek sposób zaistnieć. Dotacja może w max 85% finansować rozwój przedsiębiorstwa przez 2 lata – na ile starcza 200 tysięcy ? Dla przykładu to zatrudnienie na 2 lata 2 w miarę dobrych programistów. Co dalej z wydatkami i płynnością finansową firmy ? Dla niektórych branż aby zaistnieć np w wyszukiwarkach (reklama) należy liczyć się z wydaniem w ciągu miesiąca min kilkanaście tysięcy złotych. Więc nie ma sensu dawania ograniczenia sztucznego na tak niskie kwoty bo część projektów za 200 tys nie da się wykonać kompletnie (nawet samego oprogramowania).
    Po to są oceniający aby sprawdzali czy wydatki podawane we wniosku mają realne odzwierciedlenie w rzeczywistości. Dlatego ważne jest aby to nie były pierwsze lepsze osoby, tylko mające wiele doświadczeń w różnych dziedzinach biznesu internetowego.

  93. Bardzo dziękuję za Waszą dyskusję, nie przerywajcie plisss :)))) na pewno wszystko przeanalizuję (promise). Przy okazji przypomnę, że górny limit wysokości dotacji dla 8.1 wynika z maksymalnego limitu typu zaangażowanej pomocy unijnej, tzw. de minimis – wynosi on 200 tys EUR na projekt. W sierpniu 2008 było to ok 640k PLN, a obecnie – ok. 950k PLN. Kto winien?

  94. @deo: dajmy już spokój tej dyskusji, choc nie zgadzam się z Tobą do końca- ale w końcu nie musze;)
    Natomiast co do Twojej propozycji „Powiem więcej – działanie powinno być skierowane do maksymalnie największej liczby osób, a nie dla ?najlepszych pomysłów?, bo jeśli tak miałoby być, to należy zrezygnować z kryterium ?kto pierwszy ten lepszy? i dawać projekty do analizy kilku(nastu?) ekspertom z informatyki, marketingu i ekonomii. ” to ja akurat jestem właśnie ZA tym, żeby NAJLEPSZE projekty dostawały pieniądze, bez „kto pierwszy ten lepszy”, bo takie kryterium nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego.

  95. @dym: Widzisz wszystko zależy od tego na ile jesteś zdolny i część spraw potrafisz sam pociągnąć i zrobić, a na ile musisz zatrudniać inne osoby. Ja chyba mam szczęście, a raczej Najwyższy mi sprzyja, bo jeśli chodzi o portal to sam zaprojektowałem, zaplanowałem, oprogramowałem i sam go wdrożę. To samo z zarządzaniem – nie potrzebuję nikogo, żeby załatwiał za mnie sprawy związane z działaniem firmy (chociażby napisanie takiego wniosku o dofinansowanie, czy SENSOWNEGO regulaminu opisującego zasady korzystania z portalu). Podobnie rzecz się ma z marketingiem – zdaję sobie sprawę, że są duuużo lepsi, ale mi wystarczą moje umiejętności (instynkt?;)) i nie widzę potrzeby wydawania kilku tysięcy zł. na marketing (sugeruję zapoznać się z możliwościami AdWords google, ewentualnie wysyłka e-mail z portali takich jak wp czy onet BEZPOŚREDNIO do grupy docelowej – max 1 tys!). Jedyna usługa dot. firmy którą kupuję, to biuro rachunkowe, za ile? 200zł netto (w-wa) i w ramach usługi wsparcie przy rozliczaniu i wnioskowaniu o dotacje, można?
    Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy są informatykami, no ale aby zrealizować projekt wcale nie potrzeba 2 programistów na 2 lata – ja swój (wieczorami, po pracy, średnio 3-4h dziennie, w międzyczasie jeszcze studia mgr) robiłem przez 1,5 roku – w sumie wyszło ok 30 witryn + baza danych z ok. 50 tabelami, 100 widokami i 100 procedurami składowanymi, Łącznie wychodzi liczba linijek równa encyklopedii… Jak będziesz miał problem z programistami – daj znać znam kilku godnych polecenia kolesi.
    Co więcej? Nikogo na siłę nie zamierzam przekonywać – staram się tylko sam w sobie ograniczyć prywatę i spojrzeć na 8.1 nie z punktu widzenia swojego projektu, ale tych co dopiero w środę lub w czwartek składali wnioski… Podejrzewam, że jak nic się nie zmieni, to w czerwcu trzeba będzie wstać o 4 rano i czekać przed RIF’em żeby mieć szansę na dotację.

  96. @ deo nie obraź się, życzę Ci jak najlepiej, ale jest nawet takie powiedzenie: „jak ktoś jest od wszystkiego to jest od niczego”… skoro studiowałeś zarządzanie, to pewnie uczyli Was na ZZL, że podstawowa umiejętnośc dobrych kierowników to jest delegowanie uprawnień, bo myślenie, że ja i tylko ja potrafię i zrobię wszystko sam przeważnie do niczego dobrego nie prowadzi…
    Zresztą to zależy oczywiście zależy w jaką branżę celuje Twój portal i na ile jest skomplikowany no i czy chcesz jeszcze znaleśc czas na życie po pracy.
    Tak czy siak – powodzenia.

  97. @Ola_M: oczywiście że masz rację, ale nie przesadzajmy – dopiero wszystko startuje. Jak ktoś nie umie/potrafi ogarnąć 10-20 spraw z bieżącej działalności firmy, a co za tym idzie nie potrafi planować i organizować sobie czasu, a to znaczy, że nadaje się do tarcia chrzanu, albo pchania karuzeli a nie do biznesu;) Zapewne jak portal rozwinie się jak np. Google lub Amazon (hehehe), to nie będę miał nic na przeciwko, żeby powierzyć go specjalistom za 50k miesięcznie;))) i będę pamiętać o Tobie;)
    Mnie na ZZL uczyli, że dobry kierownik nie musi nawet nic mówić – wystarczy że po prostu jest, a swoją obecnością (autorytet, wiedza, umiejętności, doświadczenie itp.) potrafi wszystkim zarządzić;)))
    Co do portalu i jego zaawansowania to powiem tylko tyle, że będzie w stanie prezentować treści w każdym języku – nawet chiński (tradycyjny) – oczywiście bez konieczności dodawania kolejnych stron/witryn
    Dzięki, ja oczywiście Tobie i reszcie również życzę powodzenia!

  98. @ deo – sorry ale jeśli każdy by miał wizję taką, iż robimy w 90% rzeczy sami to myślę iż większość po roku, 2 będzie totalną klapą. Nie można być równocześnie dobrym programistą, marketingowcem, designerem, managerem itd. (to się wzajemnie najczęściej wyklucza) Też studiowałem zarządzanie i mam 10 lat doświadczenia w prowadzeniu działalności… Jedyne co mogę powiedzieć to że zabrakło mi do sukcesu kapitału i właśnie doświadczenia aby część rzeczy na których się nie znam albo muszę sporo czasu poświęcić aby je poznać zrzucać na inne osoby. Tak postępują wszyscy, którzy osiągają sukcesy (zapoznaj się z prezentacjami na spotkaniach biznesowych projektów nowych które osiągnęły sukces i zauważ iż nie ma takich, w których jedna osoba zrobi projekt sama). Ważnym elementem po pewnym czasie (przeważnie kilka miesięcy) to budowa zespołu.

    Oczywiście można samotnie zbudować portal na 100 tys unique i robić wszystko samotnie – jednak to jest mikro biznes. Może niektórzy planują, chcą uruchomić coś większego …

    Jeśli chodzi o Adwords, emailing – to sorry ale chyba nie masz pojęcia o tym ile firmy wydają na takie formy reklamy. W samym Adwords jest kilka, kilkanaście w Polsce firm które miesięcznie wydają kilkaset tysięcy złotych. Jak chcesz konkurować z kimkolwiek na rynku jeśli sobie na promocję założysz 1 tys zł ? Dla mnie projekt, który dużej wagi nie przywiązuje do wypromowania firmy/usługi jest praktycznie zdany na klapę. To jednak naprawdę sporo kosztuje (pozycjonowanie, linki sponsorowane, sponsoring, konkursy, emailing, e-PR …)

  99. Zgadzam się z @Dym’em. Można zrobić super serwis, a bez reklamy nikt się o nim nie dowie i tysiąc miesięcznie na pewno na reklamę nie starczy :(

    Z drugiej strony można wg mnie samemu coś dobrego zaprogramować zamiast kupować programowania za grubą kasę. Jednak wg mnie dobry programista nie da rady zrobić samemu takich rzeczy jak:
    -zebranie wymagań i opisanie ich
    -przeprowadzenie wywiadu wśród użytkowników i opisanie wyników w sposób umożliwiający zaprogramowanie czegoś użytecznego
    -analiza prawna
    -wykonanie designu
    -zaprojetowanie marketingu, żeby trzymał się kupy (kolory, teksty, dobór obrazków itp)

    Także @deo musisz zrozumieć, że zlecenie czegoś na zewnątrz (i to jeszcze za kase z Unii ;) ) pomoże Ci mieć więcej czasu na programowanie i umożliwi Ci zaprogramować soft o wiele lepszej jakości i o wiele bardziej użyteczny. Niemniej jednak podziwiam Cię za determinację :)

    pozdr.

  100. Zgadzam się z wami. @Deo – narobisz się a nie zarobisz! Mam ponad 11 letnie doświadczenie i nie znam(!) dobrego programisty i grafika jednocześnie. Nie mówiąc o PM. Masz bazę danych z 50 tabelami? Wiesz co to normalizacja? Systemy klasy ERP jak SCALA miała coś ok 38 tabel. Poza tym – masz na to dotacje, abyś to ty wiedział co ma być zrobione, jak i kiedy – resztę zlecasz! Zarządzasz projektem. Masz na to czas i wiedzę – masz wizję tego co ma powstać. Robotę fizyczną (jak programowanie) możesz zlecić i zająć się planowanie kolejnych zadań. Nie wiem, czego dotyczy portal, ale jesteś na 100% pewny, że nie łamiesz jakiegoś prawa? Czytałeś ustawę choćby o ochronie danych osobowych? Dobry projekt to naprawdę dużo roboty :)
    Pozostaje tylko gratulować determinacji i życzyć powodzenia. Może będziesz polskim Gate`sem? (wiem, on sam nie programował tego całego bałaganu)

  101. Zawsze jestem otwarty na krytykę i słuszne uwagi – co do szaty graficznej to macie rację: poddałem ją ocenie koleżanek z pracy i faktycznie miały kilka zastrzeżeń. No ale po zmianie kolorów i kilku detali już wszystko jest ok:)

    @dym: 1.”mam 10 lat doświadczenia w prowadzeniu działalności” a ja się pytam po co Ci działanie 8.1??? – jak nie wiesz dla kogo jest to działanie to przeczytaj post Jacka. 2.”Jedyne co mogę powiedzieć to że zabrakło mi do sukcesu kapitału” – 10 lat doświadczenie i Ty nie masz kapitału?? i musisz składać wniosek na 8.1??? żal.pl

    @bimki – to nie tak, że muszę wszystko sam robić – skoro czuję się na siłach to to robię, a kaskę z UE przeznaczam na to czego sam nie mogę/umiem/potrafię zrobić.

    @Krzysztof – wszystkie moje projekty bazodanowe są w 3 postaci normalnej – to woli wyjaśnienia. A tu masz link do mojego starego projektu dot. wspomagania zarządzania szkołą/uczelnią – to jest TYLKO wycinek modułu odpowiadającego za rekrutację;)
    http://img396.imageshack.us/img396/9512/shcematbazyon2.jpg
    Pozdrawiam, życząc miłej niedzieli, w szczególności wszystkim Paniom!

  102. Jacku zapytam tak z ciekawości, oczywiście odpowiedź zupełnie niewiąząca, co zrobicie z tak duża ilością wniosków – będziecie ostrzej oceniać merytorycznie, żeby nie odpadały projekty za czas złożenia?, przesuniecie środki następnych naborów, z innych niepopularnych działań, żeby więcej projektów dostało?

  103. no właśnie, też jestem ciekawy jak to będzie? Czy będzie podział na województwa, czy może decyduje tylko czas złożenia wniosku?
    I jeszcze jedna sprawa – czy wiadomo ile wniosków rejestrowano każdego dnia – czy da się gdzieś sprawdzić który jestem „w kolejności” wśród tych 822 wniosków?

  104. Co do miejsca w kolejce – najlepiej pytać swój RIF. PO IG to program ogólnopolski – nie ma i nie będzie podziału środków na województwa (taki podział macie w RPO). Ocena – cóż, kryteria są podobne, ale za to nowa Instrukcja na 2009 r. o wiele bardziej precyzyjna (i przez to wymagająca wysokiej jakości) – Stąd wystarczy literalnie skonfrontować Instrukcję z zawartością wniosków i idę o zakład, ze da radę co najmniej połowę wniosków skutecznie odrzucić za brak zgodności z Instrukcją (szczególnie w zakresie kompletności danych merytorycznych). Co będzie ostrzej oceniane dzięki wymogom Instrukcji: rentowność/szanse na sukces komercyjny, samodzielność i niepowtarzalność projektów, ich efektywność kosztowa (uzasadnienie i adekwatność wydatków), zdarzają się też kwiatki, że dany serwis już istnieje – ale to łatwo wyłowić… podobnie jak klonowane projekty cwaniaczków, składane w różnych miejscach – tu będzie bardzo sumienny rentgen :) Uspokojeni ?

  105. A w RIF byli w stanie mi powiedzieć tylko który w kolejce jestem u nich.

  106. no trochę uspokojony. Choć nie wiem czy tak super uzasadniłem wydatki, ale może nie będzie źle :)

    jeżeli chodzi o numer w RIF, to jak otrzymasz numer pocztą, to fragment tego numeru będzie coś takiego ’1xx’ lub ’2yy’ – to oznacza, że jesteś xx lub 1yy w danym RIF (przynajmniej tak to wygląda w Katowicach, bo numer który otrzymałem xx – jak oddawałem wniosek – zgadzał się z 1xx z tego długiego numeru, który dzisiaj przyszedł w kopercie).

  107. Hehehe, mam pomysł na ożywienie bloga.
    Może pochwalimy się jaki kto ma numerek? Ja zaczynam – 115.

  108. Ja swój numerek jutro odbieram :) Oczywiście sie pochwalę :)

  109. 144, 145, 146 :)

  110. O ile dobrze odczytuje numerek to mam 110 :)

    To chyba prowadzę, hmm?

    Wiem, wiem.. Ostatni będą pierwszymi ;-)

  111. To ja zaraz za Agnieszką. 116. Wrocław

  112. A ja tuż przed Tobą Martyna @115;)
    Właśnie dostałem pismo z PARPu z prośbą o poprawienie uchybień formalnych. Jak się okazuje umowa zlecenie dotycząca zarządzania projektem – to nie koszt ogólny tylko wynagrodzenie (pewnie jak jest umowa o pracę to jest koszt ogólny;))…. eh… żebym to ja wiedział wcześniej:((( Tak samo biuro rachunkowe – nie k.o. tylko usługi eksperckie… Najgorsze jest to, że nie można zmodyfikować nic poza tym co jest wymienione w piśmie…

  113. Biuro rachunkowe to usługi eksperckie??????????? Aaaaaa!

  114. O to ciekawe, bo ja usługi biura rachunkowego chyba dałam w koszty ogólne…

    Jacek, ratuj – jak to powinno być??

  115. Ech, juz sprawdziłam – tak, to powinno byc do eksperckich..

    A u mnie jest w 2 etapach jako KOG, a w jednym jako EKS..

    To co, jakby co spadam na odległą pozycję w rankingu? Jak to jest?

  116. Spokojnie – będziesz miała poprawkę. Ja się o niej dziś dowiedziałem – napisałem na blogu o tym. Nawet się dyskusja rozpoczęła :)

    Przygotuj już poprawki i czekaj na fax i/lub email. Przy dobrych wiatrach, nie będziesz mieć nawet straty dnia :)

  117. Hmm.. tylko jak przygotowac poprawkę jak wniosek w Generatorze jest nieedytowalny a to tam powinnam go poprawić by wydrukować?

  118. jak otrzymasz faksa oraz maila, to wniosek będzie do edycji.
    Będziesz mogła teoretycznie edytować wszystko, ale jest zakaz edytowania innych pól niż wskazane w uwagach.

    Jeśli chodzi o stratę dnia, to tutaj: http://e-startup.pl/aktualnosci/ogloszony-nowy-konkurs-81.html/comment-page-4#comment-744 doszliśmy do wniosku, że oddając nawet następnego dnia, nic nie tracisz :)

  119. chwalicie się numerkami a tu:
    http://www.nanarty.info/
    w stopce innowacyjna gospodarka
    :-)

    jacku – chyba czas na blogu otworzyć dział realizacje 8.1

  120. Możecie pisać do nas na maila: info@e-startup.pl – zbierzemy takie info w całość i napiszemy posta…

  121. Dzisiaj złożyłem uzupełnienie – na szczęście uniknąłem cofnięcia, ale… No właśnie jest jedno „ale”, jakie? Ano jak się ma lista pytań i odpowiedzi dostępna na stronach PARP i to co jest „głoszone” na spotkaniach informacyjnych, do tego, że dostałem „wezwanie” do uzupełnienia wniosku, bo wynagrodzenie dla osoby zarządzającej projektem NIE jest kosztem ogólnym tylko należy to zaliczyć do wynagrodzeń? Spójrzcie na przykład na pytanie 12: http://www.parp.gov.pl/index/index/765?pyt=2681&p=149#2681

  122. Zalezy jak to opisales we wniosku – jesli ma to byc konkretna osoba, to jasne, jest to wynagrodzenie.
    Jesli zajmuje sie tym firma – to koszt ogolny. Oczywiscie moim zdaniem :)

  123. @d. – chyba nie do końca: jak firma to pewnie usługa ekspercka, a jak pracownik, to zależy czy na etat (k.o.) czy na umowę zlecenie (wynagrodzenie) – innego wytłumaczenia nie widzę… ale tak czy siak przykre, bo albo powinno to być jasno napisane, albo nie powinno być przedmiotem uzupełnienia…

  124. @Michal03 – taki dział (wpis) już jest dawno otwarty:
    http://e-startup.pl/abc-dotacji/realizacja-projektow-81-poig.html

    A co do – kosztów zarządzania projektem, odsyłam do Wytycznych nt wydatków kwalifikowalnych POIG – jest to koszt ogólny (żaden ekspercki!), chyba że wykonuje to nasz pracownik – to wiadomo :)

Wpisz swój komentarz