Ocena formalna 8.1 i 8.2 POIG
Widzę, że zaczęły sypać się komentarze i informacje na temat kwestii, które na etapie oceny formalnej wymają poprawy lub uzupełnienia. Proponuję umieszczać je tutaj, ku przestrodze dla innych (potomnych:) na kolejne nabory. Jak dotąd zwróciliście uwagę, że:
1) usługi księgowe (biura rachunkowego) to akurat w 8.1 nie koszt ogólny, ale usługi eksperckie (tylko dlatego, ze zostały literalnie wymienione w tej kategorii – więc nie mogą być przypisywane do innej)
2) zarządzanie projektem – jeśli jako usługa zewnętrznej firmy – to tylko jako koszt ogólny, a nie ekspercki (no offence :), zgodnie z wytycznymi POIG
3) jeśli wynagrodzenie na podstawie umowy o dzieło/zlecenie to tylko z osobą fizyczną. Podejrzewam, że jeśli ta konkretna zatrudniona przez nas osoba fizyczna prowadzi również firmę i mogłaby równie dobrze wystawić fakturę, na kontroli/przy rozliczeniu spodziewałbym się o to pytań (dlaczego wynagrodzenie a nie usługa?)
Prosimy zatem o więcej informacji – dzielcie się z innymi na bieżąco gdzie zdarzyły się Wam pomyłki i/lub na co zwracają uwagę instytucje oceniające, co i jak musieliście poprawiać. Chyba dobry pomysł, no nie ? :)


noi ja oczywiście na Ad 1 pewnie polegnę… co najlepsze osoba, która pomagała pisać wniosek mowiła, że to na pewno ogólny…
brak słów…
Trochę z innej beczki, ale żeby nie było, że tylko Wnioskodawcy się mylą;)) W materiałach PARPu rozdawanych na spotkaniu informacyjnym w wawie jest poważny „wielbłąd” na stronie 4: „Max: refundacja 85% wartości projektu” – powinno być chyba: „Max: refundacja 85% kosztów kwalifikowanych”
niekoniecznie – przez zarządzające Ministerstwo przyjęta została definicja, zgodnie z którą poprzez „wartość projektu” należy rozumieć jedynie sumę wydatków kwalifikowalnych. Stąd ustalone na samym początku rozgraniczenie (tzw. linia demarkacyjna) pomiędzy np. 8.1 POIG a RPO w brzmieniu: „wartość projektu <= 1 mln zł” dotyczy wyłącznie sumy wydatków kwalifikowalnych.
…no i stało się… po południu dostałam maila pt. Uchybienia formalne… małe błędy do poprawki (zapomniałam wpisać nie dotyczy w pkt 9), ale…
no i wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że we wniosku koszty ksiegowości mam przypisane do kosztów ogólnych…(a powinno być do eksperckich)… lecz nikt nie wymienił tego wśród elementów do poprawienia…
nie wiem czy to przez nieuwagę oceniającego czy jak…
i nie wiem co robić – poprawić tą księgowość na koszty eksperckie czy zostawić przy ogólnych?
Prośba o szybką odpowiedź…
@Jacku – Wszystko się zgadza, pewnie gdzieś taka definicja sobie funkcjonuje – zakładam, że na styku PARP-Ministerstwo, ale w żadnym dokumencie, który bezpośrednio dotyczy Wnioskodawcy nie znalazłem takiej definicji – co więcej w Umowie jest taki zapis: „co stanowi ??.% kwoty wydatków kwalifikujących się do objęcia wsparciem”. Podobny zapis jest w generatorze wniosków: „jako % wydatków kwalifikowanych”
Dla takich laików jak my (mam nadzieję, że osoby tu piszące się nie obrażą;), którzy przychodzimy na spotkanie informacyjne, ważne jest, aby informacja była w 100% jasna i przejrzyście „podana”:)
@Sylwio – spokojnie, nie denerwuj się, sprawa under control ;-) Poszła w Polskę taka wykładania, że mogą być akceptowane usługi księgowości zarówno jako ogólne, jak i eksperckie. Dużo zależy też od zdefiniowania celu i zakresu tychże usług. Jeżeli ma to być bieżącą obsługa księgowa firmy i ustanowisz ją jako koszt ogólny – masz do tego prawo, jest OK. To co tracisz, to zajmujesz nimi ograniczony do 20% worek kosztów ogólnych. Szczególnie istotne gdybyś potrzebowała np. więcej wydatków na wynajem biura, usługi pomocnicze (rachunki za internet, telefony, transport, noclegi podczas delegacji itd.), materiały eksploatacyjne itp. Tak więc problem został tak rozwiązany, że Twoja sytuacja powinna być OK (w sensie są otwarte obie furtki do wykorzystania – w zależności od charakteru tychże usług księgowych)
@sylwia – NIE MOŻNA nic zmieniać poza tym co dostałaś w e-mail’u. Jeśli „eksperci” się do tego nie przyczepili, to albo im to umknęło, albo różne RIFy różnie interpretują zapisy…
Fakt jest faktem, coś źle funkcjonuje jeśli chodzi o przypisywanie kategorii wydatkom kwalifikowanym – chyba trochę przedobrzono (czytaj: przekombinowano)
Jacku wielkie dzięki!
hmm… tylko jak wchodzę do generatora to pojawia się napis: BRAK MOŻLIWOŚCI EDYCJI
i co teraz? (maila z RIFu dostałam o 16.30)
DEO też dziękuję bardzo… póki co nic nie zmieniam… :/
a co ciekawe… i ku przestrodze dla innych: dostałam uwagę, że w przebiegu rzeczowo-finansowym umieściłam etap 9 przed etapem 8 – trochę dziwne i niezrozumiałe bo we generatorze wszystko jest na swoim miejscu – a w wydruku faktycznie etapy 8 i 9 są przestawione… co ciekawe, daty, które są do tych etapów przyporządkowane są prawidłowe:)
@sylwia – ja opiszę swój przypadek: najpierw dostałem faks, gdzie miałem podany kontakt do osoby, oczywiście przeanalizowałem uwagi i zadzwoniłem do RIFu żeby chwilę pogadać i wymienić różnicę zdań. W wyniku rozmowy uzgodniłem, że dostanę jeszcze e-mail, bo taka jest procedura, ale jak wyślą mi e-mail to znaczy, że mój wniosek będzie już odblokowany.
Tak więc pewnie cierpliwie będziesz musiała poczekać do rana, potem tel (żeby ich trochę pogonić;) i wniosek już będzie do edycji:)
Swoją drogą chyba dobrze by było, żeby e-mail był wysyłany tylko wtedy gdy wniosek jest już odblokowany – tak sobie tylko myślę z praktycznego punku widzenia…
no tak… to liczy się juz jako następny dzień. Szczególnie, że mail przyszedł o 16.20… więc nijak możliwość poprawki tego samego dnia… szczególnie, że poprawki są dosyć błahe:(
przy wpisywaniu do generatora nowe dane się zapisują, tylko nie wiem jak będzie z ich walidacją. No nic. Pozostaje czekać.
Dzięki wielkie za szybkie odpowiedzi.
@sylwia – nic się nie przejmuj! – ja też poprawiony wniosek dostarczyłem dopiero następnego dnia i nie został mi naliczony dodatkowy dzień – przynajmniej taką informację dostałem od Pana z RIFu. Wszystko zgodnie z Regulaminem, tak więc u Ciebie pewnie będzie podobnie.
ufff…
pytanie do Jacka:
mój RIF twardo stoi na stanowisku, że jeżeli zaplanowano zakup usługi informatycznej wykonania aplikacji do e0usług jako usługę zewnętrzną – to personel projektu (kierownik projektu) pomimo tego, że ma pokaźny katalog czynności do wykonania w projekcie (opracowanie materiałów, projektu fukcjonalnego, promocja itp.) ma być zaliczony do kosztów ogólnych – a tu jest limit 20%.
Oficjalnie informują, iż w większości wniosków mają właśnie ten sam błąd i wszystkich wezwali do przeniesienia personelu do KOG. – traktują to jako zarządzanie projektem
czy to jest dobra interpretacja? napisałem wyjaśnienie ale wstepnie już mam info, że to raczej nie wystarczy.
@Marcinie – moje zdanie na ten temat zawarłem na samym wstępie, zaczynając ten wątek. Usługa zarządzania / administrowania projektem to jest wybitnie koszt ogólny, zerknij do Wytycznych MRR nt. kwalifikowalności wydatków w POIG. Tym bardziej, jeśli ta osoba jest pracownikiem innej firmy, np. wykonawcy usług informatycznych (wykonawcy dla projektu), czy po prostu prowadzi taką działalność w ramacj swojej firmy. Wówczas – zakupując usługi takiej osoby – możesz je umieścić jedynie w kosztach ogólnych. W ramach wynagrodzenia de facto powinieneś tworzyć nowe miejsca pracy, a nie jedynie zlecać usługi innym podmiotom gospodarczym czy ich pracownikom. Bo wtedy stanowi to obejście zasady, że usługa zarządzania projektem stanowi koszt ogólny. Odradzam tego rodzaju kombinacji – wcześniej czy później wyjdzie.
Ja niestety poległem. Powód: niespójność wniosku – nie będę podawał szczegółów, bo musiałbym przedstawić cały projekt. Ale pierwszy raz solidnie policzyłem koszty i przychody w moim projekcie i teraz mam dużo większą motywację, żeby zrealizować ten projekt. Życzę więcej szczęścia pozostałym startupowiczom :)
Mike, za chwilę następny nabór :)
A ja dziś zabieram się za poprawki formalne. Właśnie dostałam fax. Dziś dostarczyć wniosku nie dam rady. Mam nadzieję, że interpretacja regulaminu, że dostawa następnego dnia roboczego nie przesuwa nas w kolejce, jest prawidłowa. Inaczej byłaby to jawna dyskryminacja przedsiębiorców zamieszkujących zasypane śniegiem górskie wioski. Eh, do Wrocka ponad 2h drogi, ale jak się sprężę z poprawkami, to może jeszcze jutro na bieg do Jakuszyc się załapię :)
@Martyna – na szczęście – jak mówiłaś – kosmetyka – trzymamy kciuki:)
Ja rowniez otrzymalem fax w sprawie uchybien. Błąd pojawił się w punkcie 17 we wskaznikach produktu. Przy pisaniu projektu zmylilo mnie az tyle kolumn (n, n+1, n+2, n+3). Okazalo sie, ze skoro realizacja mojego projektu bedzie trwac 12 miesiecy to powinienem wypelnic tylko n i n+1. Planujac pierwotnie przedsiewziecie tj. jego dalszy rozwoj, uwzglednilem wskazniki dla n+2 i n+3, bo nie zorientowalem sie ze maja one dotyczyc tylko tych objetych dofinansowaniem.
Pracownik RIF poinformowal mnie, ze jesli zmienie te wskazniki na „0″ to musze solidnie umotywowac ta korekte, bo to bedzie istotna zmiana. Moze moglibyscie mi cos doradzic?
Dzieki!
I ja walczę z poprawkami..
Najzabawniejsza – „podpis na ostaniej stronie wniosku powinien być czytelny” :-) Myślałam, ze jest dostatecznie czytelny..
Najtrudniejsza – że w 13 nie uwzgledniłam kredytu bankowego wykazanego w punkcie 22. No tak, tylko że kredyt dopisałam juz przy wysyłaniu wniosku (2 marca zarz po 8 rano) bo sie okazało ze musze miec środki na 100% wniosku a ja myslałam że jak wykażę jakieś 60% to wystarczy, bo w końcu zaliczki itd. więc na szybko dopisałam kredyt pod dotację, który wezmę jeśli zajdzie taka koniecznosć tj. z zaliczkami nie pójdzie tak jak powinno.. No nic, jakos dpisze ten kredyt.
Oczywiscie standardowo – biuro rachunkowe to koszt EKS.
I „pozapłacowe koszty kierownika projektu” (u mnie to właściciel firmy) wpisałam jako KOG a powinnam (???) jako Wynagrodzenia?
Kolejna sprawa to kod działu gospodarki.. Zupełnie nie wiedziałam co wpisać, no i ten co wpisałam się nie spodobał.. No tak, tylko mój projekt chyba w nic się nie wpasowuje.. Ostatecznie wpisze kod 22 czyli inne :)
Acha, i mialam błdenie wyliczone 85% – a przecież to automat liczy… No nic, poprawiłam.
Na cuda (że przejdzie przez merytoryczną) nie liczę, ale i tak uważam że warto było się teraz sprawdzić przed czerwcowym (?) naborem :)
@Agnieszka
U mnie to samo;) :”Najzabawniejsza – ?podpis na ostaniej stronie wniosku powinien być czytelny? :-) Myślałam, ze jest dostatecznie czytelny.”
Poza tym w kodach kosztów coś nie tak (nie jest to na pewno biuro rachunkowe), analizuję co (bo w faxie nie było informacji o który koszt konkretnie chodzi) i jutro lęcę do RIF-u.
Też mam nikłą nadzieję na powodzenie w tym naborze – późno złożony wniosek:(, ale jest to sprawdzian przynajmniej przed następnym…
Pozdrawiam
o jakl fajnie że nie śpisz :)
Ja mam jeszcze jeden problem – „brak spójności między ptk. 15 a 17. Nie wszystkie opisane w ptk. 15 wskaźniki produktu znalazły odzwierciedlenie w ptk. 17″
Pytanie – czy musiały????
bo w instrukcji jest tylko że „każda kwantyfikowana wartość celuz ptk. 17 musi mieć swój odpowiednik w ptk. 15 wniosku”
No i teraz tak – skoro wykazano mi do poprawy te punkty tzn. ze mogę zmienic coś w ptk zarówno 15 jak i 17 czy tylko 17???
ech, mogli by szerzej pisac o co im chodzi…
Aga – wydaje mi się ze 15 (pkt z cześcią opisową) nie mozesz poprawić … mogą wtedy zdyskwalifikować wniosek…
natomiast 17 mozna bo tutaj mamy formularze, wartości liczbowe itp. ale z tym też trzeba uważać aby nie przedobrzyć:)
Powodzenia… ja swoje poprawki dostarczyłam w piątek… teraz oczekiwanie na wyniki:/
I ja teraz już zgłupiałam;)
Konkretnie chodzi o zakup mebli biurowych. Ich koszt nie przekracza 3500 zł, są to drobne rzeczy więc zaliczyłam je do kosztów ogólnych. W moim RIF-ie Pani upiera się, że to będzie środek trwały, ale żeby było weselej osoba która sprawdzała wniosek, i wysyłała fax/mail dziś jest nieobecna ( a info wysłała w piątek;/)
Ktoś wie? ;)
No i ja złozyłam już po poprawie, zobaczymy..
Dopiero teraz widzę ile rzeczy mogłam inaczej zrobić, napisać.. No ale na pisanie wniosku miałam tylko 3 dni więc może trzeba sobie powiedzieć że inaczej sie nie dało, i jest najlepiej jak mogło być :)
Zawsze pozostaje czerwiec,
ale poczekajmy :)
Olu, u nas meble biurowe wpisałam jako środki trwałe i nie było poprawki, więc tak jest ok.
Dziewczyny – strasznie czarno to rysujecie… macie pkt do poprawki i poprawiacie, ale zero wiary, że pójdzie dalej. Istnieje jeszcze narzędzie odwoławcze – chcecie sporo pieniędzy, ale powalczyć o nie już nie bardzo:) Głowy do góry! Będzie dobrze;)
Hehe, ależ my jesteśmy wciąż pełne (cichej;) nadziei…I walczyc też będziemy :D
Przemku,
ja jestem pełna wiary..
Jak czytałam jeszcze wczoraj to co napisałam to przyznam, że uśmiechnęłam się do tego projektu i pomyślałam, że to brzmi naprawdę sympatycznie i że może, może kogoś zainteresuje :)
Niedociągniecia są, zawsze będą, tylko miec nadzieję, że oprócz mnie nikt nich nie zobaczy lub uzna za mało istotne :)
I z tą wiarą złożyłam dziś projekt.
A teraz trzymam kciuki i niecierpliwie czekam na to co dalej.
Ja składałem wniosek w Toruniu. Niestety uzasadnienie decyzji odrzucającej wniosek sprowadza się do zarzutu niespójności, z podaniem punktów we wniosku, wszystko bardzo ogólnikowo. Trudno mi z tego pisma ocenić co jest do poprawki, więc nie będę już startował. Postaram się zainteresować kogoś innego. Pozdrawiam:)
Mike – ale wskazali Ci który punkt jest niespójny z którym??
to jest po prostu jakieś jajo… a ja myślałem, że PARP + RIF to już prawie „przedsionek” Europy, a to zwykłe, najzwyklejsze urzędy z urzędasami z urzędasami…. sory za szczerość, ale właśnie dostałem fax z prośbą o poprawę „uchybień”. Zgadnijcie o co chodzi? hehehe w pierwotnej wersji zaliczyłem koszt biura rachunkowego do kosztów ogólnych, następnie w piśmie z RIF „skarcono” mnie, że koszt biura to usługi eksperckie, a dzisiaj – po przyjściu „doprecyzowania” z PARPu – po raz kolejny poproszono mnie o poprawę „uchybień”.. nie zgadniecie jakich…:) Koszt biura to koszt ogólny a nie usługi eksperckie… słabo? Już mnie chyba nic nie zdziwi, martwi mnie tylko co za jaja mogą być jak ludzie zaczną podpisywać umowy, realizować projekty, a tego typu „instytucje” zaczną ich kontrolować i sprawdzać – już się boję;)
Pozdrawiam wszystkich wytrwałych!
faktycznie masakra
Oj ja tez poprawialam uslugi biura rachunkowego z KOG na eksperckie..
Ciekawe czy będę musiała jeszcze raz to robić…
Cytaty:
„punkt 15 b,c, 17, 16, 20 – brak spójności informacji
punkt 25 – nie zawarto wszystkich wymaganych informacji”
Do tego są bardzo ogólne objaśnienia – około 10 zdań, z tego połowa to cytaty z regulaminu. Skoro ja zadałem sobie trud napisania wniosku, oni mogli by się zrewanżować równie obszernymi objaśnienieniami. To pismo od nich jest w rodzaju – Spadaj koleś na drzewo.
„punkt 20 – błędnie przyporządkowane kategorie wydatków”
A do tego żadnych objaśnień.
Jeśli macie dobry pomysł poszukajcie np. na Golden Line uczciwych ludzi (informatyków) którzy zrobią do spółki z Wami startup. Jeśli wypali, to szybko znajdzie się duży inwestor, który to kupi. Wtedy dostajecie sporą kasę i/albo zostajecie menedżerem projektu.
Oczywiście życzę Wam otrzymania dotacji, a w najgorszym wypadku – bardziej merytorycznego potraktowania :)
@mike – a jak sądzisz teraz po czasie – mają rację z tym, że punkty w ogóle są niespójne ze sobą czy naciągneli to jakoś, żeby tylko Cię uwalić? Mam wrażenie, że uznali, że poperawienie znalezionych przez nich uchybień wiązałoby się z mocnym poprawieniem całego wniosku i uznali takie zmiany jako zbyt duże…
Jeśli chodzi o pkt 20 to przypuszam, że gdyby nie poprzednie błędy to pozwoliliby to poprawić.
jeśli chodzi o ten Twój pomysł na inwestora to nie podoba mi się :P Działanie 8.1 ma wg mojego rozumowania pomagać małym firmą zacząć działalność, a nie dać kasę jakiemuś dużemu inwestorowi, który kasę już ma… Ale to co piszesz jest na razie formalnie możliwe i było już pisane na tym forum, że są tacy kombinatorzy.
pozdrawiam
bimki napisał:
„jeśli chodzi o ten Twój pomysł na inwestora to nie podoba mi się :P Działanie 8.1 ma wg mojego rozumowania pomagać małym firmą zacząć działalność, a nie dać kasę jakiemuś dużemu inwestorowi, który kasę już ma”
No dobra. Zaczynasz działalność. Dostałeś niewielką dotację. Interes się rozkręca. Ktoś duży widzi że to świetny pomysł i go plagiatuje, a że ma kasę na promocję, a Ty nie bardzo, z oczywistych powodów, to Twoja firma pada, a Ty zwracasz dotację.
Bimki, teoria 8.1 pasuje do praktyki 8.1 jak pięść do oka. Ja wystąpiłem o maksymalny pułap, bo tylko wtedy jest szansa, że nie pójdziesz pod nóż (nie pytaj, czy mam taką kasę na wyłożenie, bo to temat na osobny wątek -paradoks 8.1). Może to się nie spodobało. Nie twierdzę, że mój wniosek to był majstersztyk, bo jako prawdziwy startupowiec nie jestem w stanie coś takiego stworzyć – paradoks 8.1. Sądziłem, że będzie ważny pomysł, a nie „spójność”. Teraz rozmawiam z firmami i ludzie twierdzą, że jest w moim projekcie potencjał. Czy chcieli mnie uwalić? Nie mnie to oceniać. Jak będzie duże parcie z Waszej strony, to wrzucę do netu i wniosek i ocenę formalną. A teraz sam zobaczę o co im mogło chodzić, bo po przeczytaniu tego co napisali, nawet nie miałem ochoty tego sprawdzać :)
„Punkt 13 – wartości winny zostać podane w tyś”
Co to jest „tyś”? :) Pełen profesjonalizm :) Wracamy do szkoły podstawowej uczuć się ortografii.
I tu zarzut o brak spójności, bo gdzie indziej nie jest w „tyś”. Słowem – pułapka. Czytam dalej :)
Uczyć :) To nie na moje nerwy :)
Mogę podesłać Jackowi, jeśli wyrazi tutaj taką chęć, wniosek i ocenę formalną. Jeśli ma czas, to sam zobaczy i się bezstronnie wypowie.
@mike
„Sądziłem, że będzie ważny pomysł, a nie ?spójność?.”
Nie, nie liczy sie pomysl. Liczy sie projekt, ktory prawidlowo powinienes opisac we wniosku, do ktorego sa instrukcje – co, jak i gdzie powinno byc napisane.
To publiczne pieniadze. Albo robisz tak, jak sie tego wymaga, albo wlasciwie sam sie wykluczasz. Jesli jestes przekonany, ale wniosek nie powinien odpasc na formalnej i masz do tego argumenty – mozesz sie odwolywac.
Jacek o tym pisał na tym blogu. Że tym razem będzie większa uwaga na pomysł. Co komu po prawidłowo opisanym projekcie, jeśli pomysł jest do …. bani :) Publiczne pieniądze lecą wtedy w błoto i zaczyna się rzeź niewiniątek. Mój argument: jestem prawdziwym startupowcem, mogłem nieźle namieszać we wniosku – dlaczego nie dano mi szansy na poprawkę? Popatrz jak się ładnie pożegnałem w 17 poście :) Nie mam do nikogo żalu. Ludzie pytają, więc odpowiadam.
mike, ciekawa jestem gdzie składałeś ten wniosek?
Uwagi wydają się rzeczywiście bardzo skąpe i mało precyzyjne. Ja pracuję w jednym z rifów i dla mnie to niewyobrażalne. Precyzja w tworzeniu uwag jest niezbędna. Trzeba czarno na białym napisać o co chodzi. Wszystkim powinno zależeć żeby Wnioskodawca dobrze wszystko uzupełnił :)
Pozdrawiam
W Toruniu. Przeoczyłaś Asiu :)
Skoro Jacka nie ma, mogę Tobie puścić te materiały. Napisz na admin@rodmasz.com ze swojego firmowego adresu, żebym wiedział, że Ty to Ty :)
A wybacz, nie doczytałam :) Od dłuższego czasu po 10 h w pracy i zmęczenie materiału musiało w końcu dopaść :)
Nawet budowanie normalnych zdań mi już dzisiaj nie wychodzi więc pora na odpoczynek. Dzisiaj uciekam ale jutro, jak nie zapomnę to się odezwę z pracy:)
Ja to chyba już do Ciebie kiedyś pisałem – z innego adresu :)
Albo do Agnieszki – nieważne. Do jutra :)
Coś mi się przypomniało. Nie mam zamiaru podważać decyzji innych RIF. Musi być we wniosku konkretny błąd żeby został odrzucony. Nie wiem co konkretnie było u Ciebie ale zapewne coś się znalazło :) Myślę że można było napisać dokłądniej co to były za uchybienia, ale nie mnie to oceniać. Mogę jedynie przeczytać i powidzieć Ci nad czym trzeba popracować żeby uniknąć takiej sytuacji w przyszłości. Będzie kolejny nabór więc głowa do góry, Ci którzy mają już wniosek napisany muszą tylko je dopracować i powinno być dobrze :)
Bardzo miło z Twojej strony, że zainteresowała Cię moja sprawa. Pomoc bardzo mi się przyda, gdyż szczerze mówiąc, nie widzę większości tych błędów, o których mowa w ocenie formalnej. No cóż, to mój pierwszy raz :) Ostatnią rzeczą, jaka mogłaby mi przyjść do głowy jest oficjalne powoływanie się na Twoją opinię. Jeśli chcesz zachować anonimowość możesz odesłać swoje wnioski używając anonimowego konta, lub po prostu wrzucić je na ten blog. Zniosę każdą krytykę :) Pozdrawiam :)
Poczytałem sobie ocenę formalną mojego wniosku i popatrzyłem w sam wniosek. Główne „uchybienie nie podlegające poprawie” – „brak spójności wniosku. Wskaźniki produktu nie odzwierciedlają celów projektu”. W punkcie 17 mam: Wskaźniki produktu – liczba nowych e-usług n=1, n+1=1,razem 2. Wskaźniki rezultatu: usługa HTTP – wart.bazowa 0(2009), wart.docelowa 6000(2011); usługa GSM/GPS – wart.bazowa 0(2009), wart.docelowa 2400(2011). W 15b mam opisane obie usługi (HTTP i GSM/GPS), w 15c mam opis: 120 000 aktywnych kont, 6000 użytkowników (5%) korzystających z pierwszej usługi, 2400 (2%)użytkowników korzystających z obu usług. Korzystanie z drugiej usługi jest możliwe tylko w przypadku równoczesnego korzystania z pierwszej usługi i tak liczę przychody w 16a. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że oceniający nie zrozumiał, że te 2% jest w 5%. Usługa HTTP to 5PLN, usługa GSM/GPS to 10PLN. Czyli korzystający z drugiej usługi musi zapłacić 15PLN, ale przy wyliczeniach uwzględniam 10PLN, bo najpierw liczę 6000x5PLN, a potem2400x10PLN. To wszystko moje domysły. A dlaczego domysły? Wrzucam za chwilę skan pisma z RIF-u, to sami ocenicie. Chętnie usłyszę, co o tym myślicie.
http://rodmasz.com/rif/
Jak widzicie drugie „uchybienie nie podlegające poprawie” to punkt 25. Korzystając z instrukcji http://www.parp.gov.pl/files/74/108/208/2178.pdf
podałem ROS, zamiar finansowania projektu z zysku z bieżącej działalności, oraz rozwój w kierunku marketingu afiliacyjnego. Problem w tym, że to chyba nieaktualna instrukcja, a powinienem się kierować tą
http://www.parp.gov.pl/files/74/108/208/279/3764.doc
Jeśli rzeczywiście tak jest, to dlaczego tamta ciągle wisi w necie? Inne sprawa, że wymagane informacje podałem w punkcie 16. Widzicie tam „Precyzję w tworzeniu uwag (która) jest niezbędna”, o której konieczności stosowania w takim piśmie wspominała Asia?
Nie będę tutaj ujawniać swojego miejsca pracy. Może się tak zdarzyć że wśród odwiedzających tę stronę jest ktoś z mojego okręgu a to mogłoby już naruszać tę zasadę. Przystępując do oceny wniosków podpisałam w końcu deklarację bezstronności. Ale w Twoim RIF nie pracuję :)
Test moderacji :)
Jak widzicie drugie ?uchybienie nie podlegające poprawie? to punkt 25. Korzystając z instrukcji (adres1)
podałem ROS, zamiar finansowania projektu z zysku z bieżącej działalności, oraz rozwój w kierunku marketingu afiliacyjnego. Problem w tym, że to chyba nieaktualna instrukcja, a powinienem się kierować tą
(adres2)
Jeśli rzeczywiście tak jest, to dlaczego tamta ciągle wisi w necie? Inne sprawa, że wymagane informacje podałem w punkcie 16. Widzicie tam ?Precyzję w tworzeniu uwag (która) jest niezbędna?, o której konieczności stosowania w takim piśmie wspominała Asia?
No proszę, niektóre linki są moderowane.
To było moje prywatne zdanie :) Ja staram się precyzyjnie formułować myśli. ale widocznie nie wszyscy do tego tak podchodzą :)
No cóż, wymiana poglądów skłoniła mnie do decyzji o napisaniu protestu/odwołania, chociaż nie mam złudzeń, co do celowości takiego działania. A że pojawiły się u mnie watpliwości co do kompetencji osób, które weryfikowały mój wniosek, prześlę kopię protestu do PARP-u. Jeszcze raz życzę wszystkim przejścia obu weryfikacji.
Pozdrawiam :)
dzięki Chłopaku! My też trzymamy za Ciebie kciuki! Chociaż chyba nie ma sensu kopać się z koniem i lepiej mocno przyłożyć się do napisania super dopieszczonego wniosku na czerwcowy nabór – taka moja osobista rada.
Już napisałem proteścik :) Wziąłem poprawkę na konia. Swoją drogą, większa radość w kopaniu się z koniem, niż kotem, czy psem :D
no jeżeli myslisz o drugim naborze to gratuluje odwagi/naiwności/bezmyslności.
sam sobie wybierz, a wniosek w czerwcu to radzę w innym RIFie złożyć.
to są urzędnicy – z całą konsekwencją tego słowa.
no i tu raczej maja racje… – mniejsza o to jak wszystko zostalo w pismie od RIF napisane, ale zarzuty wygladaja na trafne.
moze lepiej zamiast pisac protesty dokladniej przygotowywac wnioski, wedlug wszystkich wymagan instrukcji?;)
Gdybym po piśmie, które otrzymałem, myślał o drugim naborze, to dopiero byłaby naiwność. I wcale nie „mniejsza o to jak wszystko zostalo w pismie od RIF napisane”. To są urzędnicy. Oni nie mogą mieć luksusu popełniania błędów i niestaranności. Skoro aspirują do miana wyroczni, powinni się liczyć z tym, że ktoś może chcieć złapać ich za rękę.
P.S. Pismo zdejmuję, jak ktoś ma jeszcze ochotę je zobaczyć, niech pisze na email.
;)
Mam pytanie. W ocenie formalnej mojego wniosku, jako główne ?uchybienie nie podlegające poprawie? wskazano: ?[...] brak spójności wniosku. Wskaźniki produktu nie odzwierciedlają celów projektu?. Czy takie zarzuty nie powinny być formułowane dopiero na etapie oceny merytorycznej? Co mają wspólnego wskaźniki produktu, lub cele projektu z kształtem formalnym wniosku? Co o tym sądzicie?
Hmmm… Jakby się tak bliżej temu przyjrzeć to w kryteriach formalnych do 8.1 jest napisane:
„Wniosek wraz z załącznikami został przygotowany (w
tym wszystkie wymagane rubryki zostały wypełnione)
zgodnie z wymaganiami formalnymi zawartymi w
Instrukcji wypełniania wniosku o dofinansowanie.
Kryterium nie dotyczy części opisowych (merytorycznych) wniosku.”
a w instrukcji wypełniania wniosku przy pkt 17 jest napisane:
„Należy mieć na uwadze, iż ujęte w tabeli wskaźniki muszą:
? być obiektywnie weryfikowalne,
? odzwierciedlać założone cele projektu,
? być adekwatne dla danego rodzaju projektu,
? być realne do osiągnięcia.”
… a więc chyba wskaźniki muszą odzwierciedlać założone cele projektu… :/
a, że wskaźniki to przecież część nieopisowa to chyba faktycznie ten punkt podlega ocenie formalnej…
„a, że wskaźniki to przecież część nieopisowa”
Czy rzeczywiście tak jest, skoro punkt 17 (wskaźniki) znajduje się w części IV wniosku P.O.I.G. 8.1, zaczynającej się od punktu 14 i zatytułowanej „Opis projektu”?
Punkt 9 – Kryteria Merytoryczne („Przewodnik po kryteriach … 8.1):
„Wskaźniki produktu i rezultatu są:
?Obiektywnie weryfikowalne;
?Odzwierciedlają zakładane cele;
?Adekwatne dla danego rodzaju projektu”
No i co Wy na to?
Michał wyluzuj. Bo google Cię zapamięta jako pieniacza :-) co za różnica czy wniosek odrzucą na formalne czy na merytorycznej…
Na szczęście mam produktywnego imiennika, więc zlewam google :) A poważnie, to nie chcę pisać anonimowo, bo to ważne kwestie i to co piszę może się komuś w przyszłości przydać. A merytoryczną też można oprotestować :). Pamiętaj, że urzędnicy wszelkiej maści mają bardzo duży wpływ na życie społeczeństwa, więc jeśli będziemy pozwalać na ich niekompetencję, to dotknie nas to bezpośrednio.
Więc wyprodukowałem taki tekst, może komuś się przyda:
„Dowodem na słuszność przedstawionego przeze mnie stanowiska jest fakt, że w Przewodniku po kryteriach wyboru finansowanych operacji w ramach PO IG, 2007-2013, 7. i 8. oś priorytetowa, w części: PRIORYTET VIII: SPOŁECZEŃSTWO INFORMACYJNE ? ZWIĘKSZENIE INNOWACYJNOŚCI GOSPODARKI DZIAŁANIE 8.1: Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej – badanie prawidłowości zapisów dotyczących wskaźników produktu i rezultatu, pod kątem odzwierciedlania założonych celów projektu
uwzględnione jest w punkcie 9, części opisującej KRYTERIA MERYTORYCZNE.”
Ściągnijcie sobie ten przewodnik
http://www.wwpe.gov.pl/files/poig/Przewodnik_po_kryteriach_wyboru_finansowanych_operacji_w_ramach_PO_IG__2007-2013__7__i_8__os_priorytetowa%5B1%5D.pdf
i zobaczcie ile błędów ortograficznych zrobiono w tytule PRIORYTETU VIII
Władza Wdrażająca Programy Europejskie :D
fakt, jest w 9, to ja już nic nie mówie:)
@Michale – rozumiem Twoje rozżalenie i uprzedzenia, pewnie każdy z nas się w swoim życiu nie raz naciął… Ale mimo wszystko zachęcam zawsze do próbowania załatwiania swoich spraw najpierw z uśmiechem i życzliwością. Wszędzie gdzie są ludzie zdarzają się błędy, nie możesz nikomu odmówić prawa do popełniania błędów (bo to ludzkie), szczególnie jeśli sam też je popełniasz… Nie chcę tutaj nikogo szczególnie bronić, myślę jednak, że wszystkim nam by tutaj było milej gdybyśmy mimo wszystko mieli pozytywne nastawienie i zaczynali najpierw od życzliwego podejścia i załatwiania naszych spraw, nawet jeśli widzimy błędy po drugiej stronie (tylko takie podejście jest kontruktywne i może do czegokolwiek konstruktywnego prowadzić… negatywne uprzedzenia, ocena i krytyka innych + agresja są natury destruktywne…). Innymi słowy: nie rzucajmy kamieniami w innych jeśli nasze sumienia nie są czyste…
Wytworzyła się tutaj fajna platforma (i atmosfera) wymiany informacji i doświadczeń, właściwie ja przestałem być potrzebny (sami sobie pomagacie i bardzo się z tego cieszę :). Nawet pojawili się tutaj wśród nas pracownicy RIFów i podpowiadają, za co serdecznie dziękuję (bo nie mają obowiązku poświęcania tutaj swego prywatnego czasu). I chciałbym, żeby ta atmosfera nie była mącona dyskredytowaniem i obrażaniem innych ludzi (mam prawo sobie tutaj tego nie życzyć, bo nie po to to miejsce stworzyłem).
Ponadto, wielka prośba o nie wprowadzanie dezinformacji. WWPE nie ma nic wspólnego z wdrażaniem działań 8.1 i 8.2, pomijając drobny fakt, że na ich stronie pozostał dostępny jakis stary, dawno nieaktualny dokument (ów cytowany wyżej przewodnik). Jedyne właściwe dokumety znajdują się na stronie z oficjalnym ogłoszeniem konkursu na 2009 rok – pisałem o tym tutaj:
http://e-startup.pl/aktualnosci/ogloszony-nowy-konkurs-81.html
A jedyne miejsce z aktualnym przewodnikiem po kryteriach znajduje sie na stronie Instytucji Pośredniczącej:
http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/542/6810/Przewodnik_po_kryteriach_finansowych_operacji_w_ramach_PO_IG_2007__2013_wyciag_z.html
o czym też pisałem w ww. wpisie + jest to dostępne na oficjalnych ogłoszeniach konkursu na 2009 rok.
Co do granicy między oceną formalną a merytoryczną, nieco strzelasz sobie i innym w kolano, bo:
1. Poprzez części opisowe wniosku należy traktować poszczególne rubryki (pola) wniosku, a nie całe bloki tematyczne – powinno to wynikać wprost z Instrukcji oraz przewodnika (jest mowa o „rubrykach”, „polach” opisowych).
2. Wierz mi, gdyby był zakaz poprawiania czy uzupełniania całej części IV wniosku zaczynającej się od punktu 14 i zatytułowanej ?Opis projektu?, 90% wniosków ratowanych na etapie oceny formalnej odpadałaby automatycznie…
3. Na etapie oceny formalnej dokonuje się oceny wniosku pod wględem formalnym, czyli bez wczytywania się i analizy pól/punktów/tresci/fragmentów opisowych. Wszystkie pozostałe rubryki na ogół przypadków da się poprawić – w tym wskaźniki (np. gdy jest jakaś oczywista pomyłka co do roku i wskaźnik wybiega lata realizacji projektu). Listę wydatków mamy jak na dłoni – nie trzeba się wczytywać – pewne jej kluczowe dla celów projektu elementy muszą mieć odzwierciedlenie we wskaźnikach (jest o tym więcej w Instrukcji).
4. Cele szczegółowe projektu w pkt 15 b i c powinny być na tyle jasno i przejrzyście wskazane, że (bez analizy merytorycznej) powinno się na pierwszy rzut oka widzieć, ile ich jest i czy adekwatnie zostały skwantyfikowane w pkt 17 (te policzalne).
5. Tak więc jeśli zrobiłeś rzetelnie opis celów w pkt 15 (zgodnie z Instrukcją), ale coś ważnego przeoczyłeś w pkt 17 – masz jeszcze szansę to uzupełnić na etapie oceny formalnej (generalnie to i tak duże pójscie na rękę – moim prywatnym zdaniem po złożeniu wniosku nie powinno mieć w ogóle miejsca dodawanie/usuwanie/modyfikowanie pozycji i wartości wskaźników…)
6. Etap oceny merytorycznej obejmuje analizę wskaźników w warstwie merytorycznej, po dokładnym zapoznaniu się i analizie merytorycznej projektu, dokonywaną przez specjalistów (ekpertów) o odpowiednich kwalifikacjach merytorycznych. Do tego, ze czegoś optycznie brakuje we wniosku (i jest niespójność między korespondującymi rubrykami) nie trzeba często wiedzy eksperta – stąd da radę wiele tego rodzaju uchybień wyłapać już na etapie formalnym.
7. Co za różnica dla Ciebie, czy Twój wniosek odpadnie na etapie oceny formalnej czy merytorycznej ? Co za różnica, czy oprotestujesz ocenę formalną, czy merytoryczną, skoro szans na poprawienie swoich błędów i niedopatrzeń w tym przypadku już nie masz (zakładam, że braki dotyczą punktu opisowego dot. celów projektu czyli 15).
8. Generalnie jest lepiej dowiedzieć się wcześniej niż później, że tym razem się nie uda… tym bardziej, gdy nie da się sprawy uratować (bo sami zawiniliśmy)… pomijam przypadki, gdy ktoś lubi szukać haków czy potknięć innych dla samej sztuki + tracić swój czas (życie) na z góry bezowocną walkę… jaki cel?
Wybaczcie, ale nie mogłem się oprzeć aby nie skomentować kilku ostatnich postów: Po pierwsze wielkie uznanie dla Michała, za to że podejmuje wyzwanie rzucone mu przez urzędników. Dla mnie jest to prosta zależność: skoro od nas, wnioskodawców i być może beneficjentów, wymaga się (i słusznie) bardzo wiele jeśli chodzi o złożenie wniosku (realizację projektu), to za przeproszeniem tego samego mamy prawo oczekiwać od urzędników państwowych! Po drugie: Strasznie razi mnie ciągłe usprawiedliwianie niekompetencji innych… W firmie prywatnej coś takiego jest nie-do-po-my-śle-nia! Po trzecie: Zgadam się z Jackiem, że to forum to nie miejsce na rzucanie kamieniami i obrażanie innych. Mam nadzieję jednak, że wyrażenie naszej dezaprobaty na działania „urzędników” uświadomi im, że to oni są dla nas (i dzięki nam), a nie my dla nich.
Pozdrawiam!
hello:) Dzisiaj w końcu zaświeciło słoneczko – dotarł liścik, że przeszliśmy ocenę formalną… ufff:) jeszcze raz dzięki wszystkim za pomoc!!!
@ deo
„Strasznie razi mnie ciągłe usprawiedliwianie niekompetencji innych? W firmie prywatnej coś takiego jest nie-do-po-my-śle-nia!”
Napisalby dobrze wniosek – bylaby od razu decyzja o pozytywnej formalnej. Niekompetencja zaczela sie wiec jakby nieco wczesniej ;)
Nie do pomyslenia w prywatnej? Oj, to albo pracowales wylacznie w bardzo dobrych firmach, albo pracowales malo… do pomyslenia, jak najbardziej.
Deo, dzięki za moralne wsparcie. Jacku, dzięki za obszerne wyjaśnienia. Wysłałem protest, więc mam 1 miesiąc na zgłębianie dalszych niuansów P.O.I.G. Jeśli protest zostanie rozpatrzony pozytywnie, postaram się przygotować do ewentualnych zarzutów na etapie oceny merytorycznej. Jacku, dla każdego jest różnicą to, czy odpadnie na formalnej, czy merytorycznej. Jeśli ktoś pisze wniosek, to poświęca na to swój czas i umiejętności, więc nawet przejście formalnej jest jakimś sukcesem. Moja irytacja sposobem załatwiania spraw urzędowych nie powstała tu i teraz. Mam już swoje lata i spory bagaż doświadczeń, ale to moje pierwsze zetknięcie z „unijnością”, więc miałem prawo oczekiwać lepszej jakości w załatwianiu spraw urzędowych. Jeśli kogoś obraziłem, to niniejszym przepraszam. Popieram również sugestię Deo dotyczącą zachowania bezstronności.
Sylwio, gratulacje :)
@d. niekompetencja w „obsłudze” wniosków, a nieumiejętność (czytaj: błędne wypełnienie) wypełnienia wniosku to dwie różnie sprawy. Taka mała gra słów:)
Nie wiem jak Ty ale ja dość intensywnie korespondowałem z ekspertami z PARPu via email no i z przykrością muszę stwierdzić, młodsi specjaliści, nawet po konsultacjach z zespołem merytorycznym „kucali” i po dłuższym nękaniu odesłali mnie do RIFu, żeby z nimi szczegóły problemu (wątpliwości) wyjaśnić… A koniec końców i tak wszystkie wytyczne idą z PARPu więc sorry ale dla mnie to odbicie piłeczki… Mam świadomość, że każda sprawa (problem) jest indywidualny i nie zawsze można wszystko wyjaśnić ad hoc, ale nie zmienia to faktu, że jak jest za mało informacji do udzielenia precyzyjnej odpowiedzi, to prosi się o brakujące dane i drąży temat, aż do udzielenia odpowiedzi, a nie odbija piłeczkę do RIFu… No ale cóż, takie uroki tej naszej biurokracji;)
Z tego co widzę pod linkiem wskazanym przez Jacka jest ten sam dokument. Jest tam również link do tabeli zmian, która niczego nowego do opisywanego problemu nie wnosi.
Faktycznie, to co piszę nie pasuje do nastroju „lubią nas, a my lubimy innych”. Szkoda mi tych wszystkich młodych ludzi piszących wnioski po nocach, z nadzieją na stworzenie własnego biznesu. Myślę, że najlepiej będzie jak stworzę coś w rodzaju anty-e-startupu.pl, gdzie będę mógł bez krygowania opisywać paradoksy i sprzeczności całego P.O.I.G., a jest tego niemało. Więc po raz ostatni życzę wszystkim startupowiczom powodzenia i spełnienia marzeń :)
Miałam nie zabierać głosu w tej dyskusji, ale to co tu czytam sprawia że milczeć nie mogę. Uogólnianie że wszyscy jesteśmy „niedouczonymi urzędasami” jest bardzo krzywdzące. Ja na pewno nie wiem wszystkiego ale poświęcam dużo czasu prywatnego żeby jak najwięcej się dowiedzieć i jak najlepiej wywiązywać z obowiązków. Wszystkim nam zależy żeby jak najwięcej Waszych wniosków uzyskało pozytywną ocenę. Codziennie wisimy na telefonach żebyście jak najlepiej mogli poprawić swoje błędy. Jesteśmy od tego żeby Wam pomagać, ale my też jesteśmy tylko ludźmi. Strona ta powstała po to by wymieniać się doświadczeniami i pomagać nawzajem a nie obrzucać oskarżeniami więc może pora na rozejm?
Jacku, dziękuję za pozytywny komentarz.
całe szczęście, że od 2 miesięcy pojawiła się tu tylko jedna osoba niezadowolona z obsługi RIF. Zawsze się taki ktoś znajdzie :)
Dzisiejsza Gazeta Wyborcza (piątek), strona 26. Lektura obowiązkowa dla wszystkich startupowiczów.
„Na 61 osób oceniających wnioski P.O.K.L., połowa pracuje w firmach, lub jest prezesami i pracownikami stowarzyszeń, oraz fundacji, które starają się o dotacje z „Kapitału ludzkiego”.
To o moim województwie. No i co ja mam odpowiedzieć na pytanie do mnie, z tego wątku: „@mike – a jak sądzisz teraz po czasie – mają rację z tym, że punkty w ogóle są niespójne ze sobą czy naciągneli to jakoś, żeby tylko Cię uwalić?”
Pozdrowienia dla mojego RIF-u. :)
fundusze.europejskie@gazeta.pl
Jesli ktoś uważa, że został „nieprawidłowo” potraktowany, niech pisze na powyższy adres. Jedyny pożytek ze zmiany systemu, że mamy wolną prasę.
A ja dostalam informacje o poprawkach do formalnej dopiero dzisiaj. Poprawki sa dwie, ale za to jakie zabawne:
1. ksiegowosc – powinna byc kosztem ogolnym (a tak sie cieszylam, ze dobrze sie wgryzlam, przeanalizowalam, itd., zeby wpisac koszt ekspercki… smieszne, ze inni musza poprawiac w druga strone z eksperckich na ogolne…)
2. mam sie zastanowic (tzn. pewnie zmienic), czy np. zewnetrzny dysk twardy czy router bezprzewodowy zamiast srodkiem trwalym nie jest przypadkiem kosztem ogolnym… ciekawa ta nowa definicja srodka trwalego
co o tym jacku myslec?
lekko rozgoryczona lena
Lena – dziwne, byłam pewna, że ocena formalna już się zakończyła, już nie mówiąc o uwagach, których treść jest kontrowersyjna. A może to jest prośba o wyjaśnienie już na etapie oceny merytorycznej???
W Warszawie wciąż oceniają formalnie…
… i takie poprawki wymyślają, ze nic dziwnego, że tyle oceniają.
@lena – definicję środka trwałego znajdziesz w ustawie o rachunkowości. Dla mnie mają racje. Choć z drugiej strony – ty się sugerowałaś niemożliwością przypisania w/w pozycji do konkretnego działania – stąd dałaś koszt ogólny. Co do księgowości – też to było tu poruszane i to dość dokładnie.
@krzysztof
pewnie ze bylo poruszane i to dosc dokladnie, tylko mialo byc wlasnie tak, ze EKS a nie KOG. pozwole sobie zacytowac jacka:
„Jacek POLAND Windows XP Mozilla Firefox 3.0.6 // mar 3, 2009 o 05:23
@ ciekawe – zadałeś/aś pytanie: ?księgowa – to jest koszt ogólny?? Na logikę tak, ale została wskazana literalnie w osobnej kategorii wydatków – w ramach usług doradczych/eksperckich (cytując z rozporządzenia: zakup analiz przygotowawczych, usług księgowych, prawnych, translacyjnych i innych usług eksperckich). Dzięki temu księgowa jest poza kosztami ogólnymi w 8.1 czyli nie wlicza się do jednego worka razem z usługami pomocniczymi (telefon, Internet) i wynajmem biura, na który mamy ogranicznik 20% kosztów projektu. Czyli dobrze pomyślane :)
”
Rzeczywiscie dobrze pomyslane…
a co do srodkow trwalych – to w czym maja niby racje? ze zewnetrzny, sieciowy dysk, router czy telefon stacjonarny nie jest urzadzeniem technicznym? czy ze moze uzywa sie go krocej niz rok?
@lena
Jak też wnioskowałem o HDD zewnętrzny na backupy i wpisałem do środków trwałych, jako że: jedynie tam pasuje a ja unikam pytań czemu tak a nie inaczej. Sprzęt techniczny ma właśnie być katologowany jako środki trwałe. Telefon (aparat) – środek trwały, jako abonament – ogólny. Internet – ogólny. Ale już w kolokacji z internetem jest inaczej :) Więc jest nieco zamieszania :)
A księgowość to chyba była poruszana (coś tak mi świta), że zależy czy jest wymieniona na potrzeby realizacji projektu czy ogólnie, na potrzeby działania firmy (startup). Łatwo mi pisać bo nie wnioskowałem takiego kosztu :)
BTW: witamy jedynego użytkownika Linux`a (Ubuntu) na tym blogu :) – jedynego, piszącego posty.
Proszę Was o opinię.
Mój wniosek został negatywnie zweryfikowany ze względu na „wystąpienie we wniosku nazwy wykonawcy usług promocyjnych” (Adwords w Google jako jako jeden z planowanych narzędzi promocji) co jest równoznaczne z „…rozpoczęciem projektu przed dniem złożenia wniosku”. Fakt jest faktem, nie wdając się w szczegóły dopuściłem się tego występku, choć ciąg logiczny pomiędzy zdaniem pierwszym a drugim jest moim zdaniem mocno naciągany. Mam do szanownego grona 2 pytania:
Pytanie 1, ogólne
Czy warto się odwoływać? Linia argumentacji może się moim zdaniem opierać na fakcie że wg. styczniowego Gemiusa udział pozostałych wyszukiwarek w liczbie odsłon w tej kategorii wynosi coś koło 0,01%. Realnie powoduje to brak konkurencji i alternatywnych podwykonawców tego typu usługi. Zdaję sobie sprawę, że zapis w instrukcji jest jasny i jedyne do czego mogę się odwoływać to zdrowy rozsądek przeciw regulacjom (przeczuwam, że szanse sa marne ;-).
Co myślicie? Macie może jakiś inny pomysł na uzasadnienie odwołania?
Czas jest dla mnie istotny, bo spodziewam się wejścia „zachodnich koncernów” na nasz rynek w interesującym mnie temacie.
Pytanie 2, do osób mających wpływ na tworzenie zasad kolejnych edycji
Może warto zastanowić się, czy odrzucanie z tego typu powodów, wniosków w 100% poza tym poprawnych formalnie i silnych merytorycznie jest sensowne (biorąc pod uwage założenia i cele programu)? Nie chodzi mi o ten konkretny zapis, a bardziej o podejście – przy obecnej konstrukcji ciągle zdecydowanie większe szanse mają przygotowane przez specjalistyczne firmy wnioski o często przeciętnej innowacyjności.
Pozdrawiam i bardzo liczę na wasze opnie.
@Lukasz nie rozumiem tego pierwszego – to, że chcesz użyć Adwords oznacza, że rozpocząłeś projekt przed złożeniem wniosku?? Dziwne.
Wiem, że źle, że użyłeś nazwy Adwords – bo instrukcja zakazała używania nazw konkretnych produktów. Co innego gdybyś napisał, że chcesz korzystać z produktu umożliwiającego reklamowanie się w wyszukiwarkach internetowych i jako przykład podałbyś Adwords (choć to też nie wiem czy byłoby do przyjęcia)
jeśli chodzi o odwołanie, to nie pomogę, bo nie mam w tym doświadczenia – ale wg mnie szkoda czasu – lepiej zacząć realizować projekt (fazę analizy, dokumentacji) i próbować w czerwcu.
Popatrz na to z tej strony – urzędnik ma instrukcję i znalazł coś, co jest niezgodne z tą instrukcją. Jemu każą skrupulatnie sprawdzać czy beneficjent nie zrobił czegoś wbrew instrukcji – jeśli zrobił, odrzucić. Nie można przymykać oka bo komuś się zapomniało. To brzmi brutalnie, ale (takie jest moje zdanie) jeśli przepuściłby ktoś coś sprzecznego z instrukcją to mógłby narazić się na problemy i np. podejrzenie korupcji. Oczywiście uważam, że nie powinno się dyskwalifikować wniosku, bo ktoś użył nazwy Adwords, ale jeśli było jasno powiedziane, że nie można to nie można…
pozdrawiam i szczerze współczuję, bo pewnie sporo pracy włożyłeś w napisanie wniosku…
@Lukasz – krótko mówiąc: fatalna sprawa:(
Zgadzam się w 100% z bimki. Użyty przez RIF argument jest może nie do końca trafy, ponieważ czytamy w instrukcji:
„Zarazem wniosek i załączniki w żadnym miejscu nie powinny wskazywać z nazwy konkretnych modeli, marek, znaków towarowych, nazw wykonawców/dostawców bądź innych oznaczeń produktów, co oznaczałoby, iż Wnioskodawca złamał zakaz określenia przedmiotu zamówienia lub warunków udziału w postępowaniu w sposób naruszający zasadę równego dostępu oferentów do postępowania, poprzez niedopuszczenie możliwości składania ofert równoważnych bądź zakazu dyskryminowania lub preferowania któregoś z oferentów (wykonawców projektu).”
Pytanie pomocnicze: czy RIF powołał się na konkretny punkt w regulaminie? Zacytowany fragment, tak jak wspomniałem, pochodzi z instrukcji, która jak PRZYPUSZCZAM NIE MA mocy prawnej. Zaznaczam, że nie jestem prawnikiem.
Tak czy inaczej wydaje mi się, że lepiej poprawić ten drobny błąd i 2 czerwca o 4 rano zaklepać sobie numer 1 w kolejce;)
To ciekawa sprawa z mocą prawną instrukcji. Jeśli w zarządzeniach ministerialnych nie ma o niej mowy (nie sprawdzałem), to może jest legalność jest do podważenia.
@Lukasz
Prawdopodobnie każdy komu jeszcze nie odrzucono wniosku, będzie odradzał Ci protest. Prawdopodobnie niewielu takich zostanie na tym forum. Błąd który Ci wytknięto to dla mnie drobna pomyłka (musisz to logicznie wyjaśnić w proteście – tak jakbyś tłumaczył coś dziecku – od A do Z, przytaczając wszelkie możliwe argumenty). Kopię protestu wyślij do PARP. W jakim RIF-ie składałeś wniosek?
@ Lukasz, ja bym złożyła spokojnie protest i myślę, że są szanse na pozytywne rozpatrzenie. Jeśli wskazałeś Adwords w Google jako jeden z planowanych narzędzi promocji, to możesz się obronić, że to był przykład a nie już jednoznaczne wskazanie nazwy wykonawcy usługi promocyjnej. Warto spróbować! Powodzenia
Mozna wskazac, ze tak naprawde to nie jest ostateczny odbiorca, a posrednik – targetowanie na poszczegolne witryny odbywa się później i tak naprawde teraz jeszcze nie dokonales wyboru, gdzie sie bedziesz reklamowal.
IMHO szanse są. Protestuj.
Ludzie – z całym szacunkiem, ale jak w Instrukcji mają wam zaznaczyć, żebyście nie wskazywali z nazwy nikogo i niczego konkretnego! Jest jak byk napisane, żeby tego nie robić. Moim skromnym zdaniem, to dość duże uchybienie formalne – stoi jak byk w Instrukcji. Co nie znaczy, że odradzam protest – warto spróbować. Może sam będę go do oceny merytorycznej zgłaszać, ale w tym przypadku szans dużych nie daje (i te 99,9% rynku Adwords nic nie da).
zmianiając odrobinę wątek… widzę, że padła informacja o II rundzie: 2 czerwca??
czy to potwierdzona data?, gdyż na stronie PARPu nic nie widze… moze słabo szukam…
trochę koszmar w tym momencie… bo wyniki merytorycznej pewnie będą pod koniec czerwca albo na początku lipca…
no i póki co można sobie wymyślać kolejne daty:) na razie widzę to kiepsko (kolejny nabór), bo RIFy są przeciążone obecnymi wnioskami.
Jeśli miałbym już coś prognozować, to raczej na końcowe fazy oceniania wniosków… tyle ze szczegółów:)
z informacji z Rif na śląsku – ocena merytoryczna rozpocznie się dziś lub jutro…
ciekawe ile potrwa i czy będzie czekanie na mazowieckie
a mówili ile na Śląsku przeszło formalną?
Wlasnie dostalem odrzucenie wniosku ze wzgledow formalnych w Warszawie poniewaz poprawiajac to co RIF chcial poprawilem wiecej w tym miejscu gdzie bylo nielogicznie wg naniesionych poprawek. Chcialem wiec za dobrze chyba.
Debilizm oceniajacych mnie powala, formalizm nad zdrowy rozsadek, szczegolnie, ze sam ich informowalem o naniesionych poprawkach.
W poprzednim naborze tez skadalem wniosek i byly takie poprawki i bylo ok. Wniosek mi przeszedl. Nawiasaem mowiac od 1,5 miesiaca czekam na akceptacje aneksu przez PARP, tez maja gdzies swoje terminy.
Przepraszam, ze sie wzburzylem, ale naprawde padlem dzis z nasza polska biurokratura….
Wybacz ale w piśmie wzywającym do poprawy uchybień jest wyraźnie napisane żeby nie poprawiać nic ponad to, co jest wymienione w piśmie
Oficjalna odpowiedź z PARP-u w sprawie co podlega formalnej, a co merytorycznej.
„Ocenie formalnej wniosku o dofinansowanie podlegają pola nie opisowe. Ponadto podczas oceny sprawdzany jest cały wniosek pod względem poprawności, w sytuacji kiedy pole nie opisowe jest niejasne dla oceniającego wówczas sprawdzana jest część opisowa bezpośrednio związana z danym polem”.
Drugie zdanie zaprzecza pierwszemu. Ponadto mowa o „niejasności dla oceniającego pola nie opisowego”, która daje mu prawo ingerowania wg własnego widzimisie w część opisową. Pole nie opisowe to pole z wartością liczbową, więc o jaką niejasność może chodzić? Mało logiczne jest to wyjaśnienie. Prawnik chyba tego nie napisał.
@Michał wg mnie chodzi o to, że w dobrze napisanym wniosku wystarczy przeczytać te pola nieopisowe, żeby móc zweryfikować czy zrealizowane są wymogi formalne. Jeśli jednak coś dla czytającego jest niejasne (niejednoznaczne), to co za problem, żeby przeczytał on sobie wyjaśnienie w części opisowej?
Jeśli natomiast czytając część formalną (nieopisową) sprawdzający czuje, że coś się nie trzyma kupy, to chyba lepiej jak przeczyta część opisową, żeby upewnić się, że np. wniosek jest pisany „na kolanie” i odrzuci go już na formalce, nie?
Zdanie 1-sze nie przeczy drugiemu, bo z pierwszego wynika, że ocenie podlega część formalna. Z drugiego nie wynika, że część opisowa podlega ocenie – jest napisane, że jest ona sprawdzana. Sprawdzana po to, żeby rozwiać niejasności które mogą się nasunąć jak czytasz 2 wyrazy w polu nieopisowym, do których rozwinięcie masz w części opisowej…
@bimki
nie powiedzieli ile dokładnie, ale w moim odczuciu oznaczało to, że sporo
…wnioski pod względem formalnym był raczej poprawne…
@Lukaszu – a propos wskazywania, czyli defacto wykluczajacego projekt wybierania wykonawcow juz we wniosku (przed rozpoczeciem projektu) – zasada jest zasada i nie mozna dopuszczac zadnych wyjatkow… W przypadku AdWords, traktujac to jako narzedzie e-marketingowe, moze zalozyles w swoim projekcie, ze nie bedziesz bezposrednio zlecal promocji Google, ale dopiero wybierzesz firme wyspecjalizowana w promocji i reklamie internetowej do prowadzenia Twojej kampanii (gdzie AdWords bedzie jednym z elementow)?
To się nazywa poświęcenie – Jacek napisał z… Bolivi! A ja myślałem, że to my jesteśmy zboczeni :)
@Jacku – oczywiście, że założyłem brak bezpośredniego zlecania czegokolwiek Googlom – są osoby&firmy, które zaplanują i obsłużą to dużo lepiej ode mnie :-).
Szczerze powiedziawszy na tym oparłem złożony już protest. Nie zamierzam udawać że nie popełniłem błędu wpisując te nieszczęsne nazwy do wniosku, ale zupełnie bez ściemniania, pisząc Adwords miałem na myśli narzędzie/kanał komunikacji (tak jak np. e-mail marketing) a nie konkretnego wykonawcę/dostawcę.
Pozdrawiam i dzięki wszystkim za wsparcie :-)
Dobrze dobrze:)
Czy „wirtualny komputer” (moja nazwa robocza) jest traktowany w dotacjach jako e-biznes?
Chodzi mi o to, że udostępniam u siebie mocny komputer na którym jest zainstalowane oprogramowanie takie jakie życzy sobie klient a klient u siebie musi mieć tylko sprzęt który pozwala na łączenie się z internetem.
Czyli u siebie klient ma słabą maszynę a pracuje na mocnym komputerze – do niego jest wysyłany tylko obraz.
Czy na pewno kolejne konkursy będą w czerwcu i we wrześniu? Czy może nie będzie już pieniędzy na kolejne, po ewentualnych przesunięciach budżetów na konkurs marcowy?
Z góry dziękuję za info.
@dyrektorek – moim zdanie, technologia „cloud computing”, a tym bardziej „software as service” jest jak najbardziej e-biznesem wg. definicji działania 8.1. Chyba każdy z nas, pisał wniosek na coś takiego (mniej lub więcej ale bardzo podobne „coś”).
Chyba, że się mylę :/
@dyrektor
1. To o czym piszesz, wg mnie, jak najbardziej zalicza się do e-usług
2. Tu i ówdzie jest napisane, że w 2009 będzie jeszcze tylko jeden konkurs pod koniec wakacji (ostatnie tyg. sierpnia). Oczywiście wcześniej faktycznie na stronach PARP można było znaleźć informacje o jeszcze dwóch naborach (czerwiec i wrzesień)
na stronie web.gov.pl podają, że II zaplanowana jest na sierpień. Dodatkowo gdzieś na goldenie p. Agnieszka z parp wypowiadała się, że będzie to najprawdopodobniej ostatni tydzień sierpnia…
natomiast III rundy w tym roku nie będzie…
Zbadałem wstępnie temat mocy prawnej instrukcji i sądzę, że powoływanie się na nią w uzasadnieniu decyzji administracyjnej to naruszenie zasady praworządności. Po pierwsze jest tylko instrukcją, po drugie jest wymieniona tylko w przewodniku, który:
„Przewodnik po kryteriach wyboru projektów został przygotowany w oparciu o kryteria przyjęte przez Komitet Monitorujący Program Innowacyjna Gospdarka. Zawiera on szereg szczegółowych uwag i wyjaśnień w zakresie sposobu oceny projektu pod kątem poszczególnych kryteriów. Jego celem jest ułatwienie i pomoc potencjalnym beneficjentom w przygotowaniu dobrego projektu.”
http://www.poig.gov.pl/szukaj/strony/Results.aspx?k=Przewodnik
Jak w takim przypadku wyglądają prawnie decyzje dotyczące odrzucenia wniosków na etapie oceny formalnej, powołujące się w uzasadnieniu na instrukcję?
Może w odpowiedzi na odwołanie czegoś się dowiem :)
witam, mam kolejny ciekawy wątek związany z moim wnioskiem i w związku z tym kolejne pytanie o Wasze doświadczenia & rady. W skrócie, chodzi o użycie słowa google we wniosku, co spowodowało jego odrzucenie na etapie formalnym. Złożyłem protest powołując się na fakt, że google i jego produkty ze względu na swoją pozycję rynkową są tylko jednymi z kanałów komunikacji, a faktyczni podwykonawcy (którymi będą firmy zajmujące się planowaniem i realizacją takich kampanii) nie zostali wskazani we wniosku (historia i logika opisywana z detalami powyżej).
Wczoraj dostałem odpowiedź z RIF-u, która jest obarczona dwoma błędami.
- Błąd nr 1. Nie odnieśli się do kwestii merytorycznych zawartych w proteście, pisząc tylko, że odrzucają go bo został złożony po terminie. Nie jest to prawdą, ponieważ do obliczenia 14-sto dniowego terminu, którymi mieliśmy na złożenie protestu użyli daty dotarcia protestu na ich biurko, a nie daty nadania listu poleconego (co sami potwierdzili w rozmowie telefonicznej). Protest został więc odrzucony na podstawie błędnej przesłanki.
- Błąd nr 2. Bardzo trywialny ;-). Przekroczyli minimum o jeden dzień miesięczny termin, który mieli na rozpatrzenie protestu.
Mam więc pytanie czy Waszym zdaniem błąd nr 1 lub nr 2 powoduje, że mój protest jest defacto ważny i mam prawo domagać się rozpoczęcia oceny merytorycznej?
Będę super wdzięczny za wasze opinie i doświadczenia.
Łukaszu, Przecież sam się wcześniej przyznałeś do popełnionego błędu wpisując Adwords do wniosku.
A miałeś kiedyś,wniosek w Mazowieckiej Jednostce.
Tam byś czekał nie jeden dzień dłużej, ale jeden rok.
Łukasz, pisz odwołanie do MSWiA, zgodnie z procedurą odwoławczą
Do Lukasza, do wszystkich. Zgodnie z obowiazującymi przepisami dotyczacymi składaina protestów oraz wszelkiej korespondencji z Instytucjami Zarządzającymi obarczonymi terminem zawitym, nie liczy się data nadania, lecz data dostarczenia. Proszę zapamiętajcie wszyscy – jest to obowiązująca klauzula, ukształtowana przez kilkuletnią praktykę interpretowania przepisów w dotacjach i utwierdzona przepisami, i nie zmieni się zapewne do roku 2013.
do Lukasza. W projektach nie wolno używac żadnych nazw własnych w obszarze potencjalnych dostawców i wykonawców przyszłych dóbr objętych kosztami kwalifikowanymi . Dotyczy to także samych dóbr. Generalnie, w procesie pisnaia projektów unijnych, dotacyjnych, may swoisty paradoks. Wynika pon z zakazu konkurencji i obowiązku zachownaia procedur przejrzystości. W końcu chodzi o pomoc publiczną. Z jednej więc strony, we wniosku trzeba szczegołowo okreslić co i w jaki sposób chcemy sfinansowac unijną dotacją. Musimy okreslić cechy i parametry zarowno przedmiotu dotacji i potencjalnego dostawcy czy wykonawcy. Trzeba zrobić to tak, aby Ekspert oceniający wiedział, że wnioskodawca jest przygotowany do projektu, że wie, czego chce – czyli wolno tak opisac dostawcę, dobro objęte dotacją (a przy poig 8.1 dobrem tym jest i dobro materialne, i dobro niematerialne ale jest to też koszt ludzki, usługodawca, ekspert, pracownik), aby np. używać paranetrów, cech szczególnych, jednak zawsze np. w widełkach albo uzywać szczegółowego opisu, zwłaszcza, gdy chcemy kupić usługę jedyną w swoim rodzaju, lecz poprzedzić to oznaczeniem „np.” Dlaczego? dlatego, że zakaz konkurencji polega na tym, iż pomocy publicznej nie wolno spozytkować na monopolizację usług, dosytaw itd. Jest to zawiłe, idiotyczne wręcz, paradoksalne, ale nie do przeskoczenia. Nie wolno używac nazwy google, bo jest nazwą własną, można użyć szeregu cech i posługiwać się określeniami typu „podobnie, jak to czyni google, lecz z zachowaniem zaad przejrzystości i wolnej konkurencji oraz kryterium ekonomiczności podczas ostatecznego wyboru”.
Do Michała. Nie masz racij z tą interpretacją rangi Instrukcji. Specyfika pisania projektów unijnych polega na tym, że każdy pisacz wniosku niestety powinien posługiwać się całym drzewem aktów prawnych i innych tekstów – od Strategii Lizbońskiej do strategii gimny, poprzez strategię innowacyjności. Od Ustaw tematycznych (dotyczących pomocy strukturalnych, pomocy branzowych, itd) poprzez rozporządzenia az po Wytyczne i Instrukcję własnie. Instrukcja wbrew temu, co piszesz, jest wiążącym zapisem prawnym szczególnego rodzaju. W wąskim obszarze pozyskiwania dotacji jest ona wiążącym zbiorem przepisow prawnych. Stanowi interpretację i doszczegółowienie przepisów wyższego szczebla. I na szczęście, bo gdybyśmy mieli poprzestać na glównym drzewie aktow prawnych, o dotacje nie moglibyśmy się w ogóle ubiegać – przecież nadrzędne przepisy mówią, że pomoc publiczna jest niedozwolona. Oczywiście, istnieją ustawy i rozporzadzenia szczególne dotyczace dotacji i pomocy strukturalnej, regionalnej, branzowej. Jednakże, czytanie ich wszystkich po to, by napisać czytelny i nadający się do preceyzyjnej, bezstronnej oceny w systemie punktowym wniosek, jest bez sensu – w końcu dotacje są dla ludzi, nie urzedników :) W przepisach szczególnych, wprowadzajacych dotacje, stoją na szczęście zapisy, iż „każdy region” czy każda instytucja wdrażająca, zarzadzająca przygotowuje takie a takie dokumenty, itd, a także, że „dokonuje wyboru projektów w oparciu o …”. Instrukcje z zasady mają pomagać. A choć z nazwy swej nie są ”
rozporządzeniem”, „ustawą”, to mają range przepisu prawnego, jak np. Regulaminy bankowe. Wiążą wnioskodawców jak prawo. Na pewno zostały wprowadozne uchwałami powolanych do tego władz. Instrukcja do poig 8.1 na pewno została zatwierdzona prze Komisję Europejską. Nie wygra się odwołania czy protestu poprzez podważanie rangi Instrukcji. A można podpaść na amen, a uwierz mi – eksperci bywają pamiętliwi, to ten bardziej przykry aspekt dotacji… te wszystkie nieposane kryteria i preferencje, rozne tajemnice poliszynela. Taka specyfika i nie ma się na to wpływu. Co do decyzji. Decyzja o uchybieniach na każdym szczeblu nie jest też podejmowana w trybie ogolnym administracyjnym lecz jest to szczególny tok postępowania. W ogloszeniu o konkursie i dokumentach towarzyszacych wyraźnie mamy zapis, na czym opierać się będzie materialny jak i proceduralny proces wyboru projektów.
podczas pisania protestów i odwołań najlepiej powoływac się na konkretne zapisy z własnego projektu ze owszem, napisaliśmy tak a tak, ale w innym miejscu wniosku napisaliśmy to i to, więc PRZY ZASTOSOWANIU INTRPRETACJI NIEWERBALNEJ LECZ WNIOSKOWNAIU Z KONTEKSTU, nie popełniliśmy błędu. Trzeba powoływac się na to, że wniosek stanowi cąłość, trzeba go interpretowac dynamicznie a nie statycznie literalnie. Że prosimy o odstąpienie od arbitralnego potraktowania projektu przez pryuzmat konkretnego zdania w konkretnej pozycji, lecz o przeinbterpretowanie tej rzekomo wadliwej pozycji przez pryzmat nastepujących zapisów” …”. Należy też powoływac się na informacje zawarte w bazach danych czyli w „pytaniach i odpowiedziach”. Podstawą odwołania są realne uchybienia procedurane. Trzeba poczytać sobie Regulamin Pracy Ekspertów i tak napisać odwołanie, żeby wyszło, że wytykając jakiś bląd, komisja popełniła błąd procedurlany w procesie oceniania. Ja się zawsze pwołuję na to, że zastosowali wykładnię literalną, werbalną, a nie dynamiczną. że wskazana treść jako błędna jest wyciągnięta z kontekstu i czytana w ten sposób, może być blędem. Ale zintepretowana jako calość, nabiera innego znaczenia i błędem nie jest. Wazne jets, żeby dało się to tak powiązać. Inaczej, nie ma się szans na pozytywne rozpatrzenie protestu od oceny, bo kryteria są jawne. I szczerze mówiąc – lepiej napisac po prostu na kolejny konkurs niż dac się zapamiętać jako „trudny” wnioskujący…
Amen.
Myślę, że co bardziej krewcy autorzy postów mają co czytać i nad czym myśleć. Osobiście uważam, że lepiej spędzić nad wnioskiem kilka dni i przeczytać go N razy niż się wykłócać. Dla mnie Instrukcja jest jasna a będzie jeszcze lepsza (już się nad tym pracuje). Mówi się trudno, piszecie kolejny wniosek. Jak nie 8.1 (firma za „stara”) to są inne fundusze – np. takie http://www.scp-slask.pl
Agnieszko, dziękuję za cenne uwagi, wszystko do przemyślenia. Cel uświęca środki i taka jest moja filozofia postępowania jeśli chodzi o mój wniosek. Zawsze miałem pod górkę, więc taki już jestem :) W moim przypadku pisma z RIF-u były na marnym poziomie formalnym i merytorycznym i to mnie dodatkowo sprowokowało do takiej postawy a nie innej. Chwilowo mam satysfakcję, bo MSWiA uznało moje odwołanie za zasadne, w kwestii mieszania oceny formalnej z merytoryczną – do legalności instrukcji nie odniesiono się w tym piśmie, ale jak znam życie, to wkrótce ta kwestia powróci ;) Pozdrawiam :)
do Agnieszki
Agnieszko to forum było dotychczas wolne od takich postów, które zawierają informacje błędne i wprowadzające zamęt (może za wyjątkiem pierwszych interpretacji Jacka – przepraszam).
Podchodźcie z rezerwą do informacji Agnieszki
zdzisiu, przepraszam, ale nie rozumiem? Które z moich informacji są błędne?
do krzysztofa: spokojnie… nie należy (w każdym razie na dzisiaj) przejmować się tym, że „firma za stara”. Interpretacja wytycznych jest taka, że .. jak firma za stara, można założyć nową. Wnioskodawcą może być „firma handlowa… w organizacji”. Moim zdaniem jest to paskudny kruczek prawny, bo otwiera drogę do dotacji dla młodych przedsiębiorców z pomysłem dla starych wyg :) Myślę, że w pewnym momencie ktoś oprzytomnieje, ale na razie „wystarczy” pieniądz na kapitał zakładowy i założenie spółki z o.o. Wnioskować można jeszcze bez NIP w takiej sytuacji. Taką informację otrzymałam i z Warszawy i z mojego RIF w regionie. Podpowiedź właściwie.
Michał, gratulacje:) Znam fajne projekty, które dostały dotacje po skutecznych odwołaniach. Niestety, struktury odpowiedzialne za wdrażanie, za ocenianie, nie działają jak należy. Interpretacje i ich wewnętrzne wytyczne bywają sprzeczne czy niekompletne, nie mają więc sami dobrych narzędzi do pracy. Walka z ogłupiającą administracją jeszcze dopadnie każdego :) kto dostanie pieniążki (oby wszyscy). A wszystkim, którzy robią korekty formalne, proponuję aby dzwonić. Każdy punkt wskazany do korekty wyjaśniać i precyzować, robić pod dyktando a potem, w piśmie przewodnim, powoływać się imiennie na te ustalenia. Zdarza się bowiem, że 1) w takiej rozmowie urzędnik / ekspert powie, ze … nie ma błędu. Że to pozostałość po poprzednim piśmie do kogo innego /miałam taki przypadek! serio/, 2) że pozornie skomplikowana rzecz jest bzdurką, 3) że wnioskodawca i ekspert oceniający mają co innego na myśli 4) że ekspert wyrazi zgodę na naniesienie dodatkowych, komplementarnych poprawek natury niemerytorycznej – bez jego zgody nie wolno nanosić nic samemu.
Wszystko prawda, ten system jest jeszcze w powijakach, brakuje ludzi kompetentnych z kilku powodów – brak praktyki, niskie wynagrodzenia, ludzie z układów personalnych, bez przygotowania merytorycznego. Dodam tylko że powoływanie się na rozmowy telefoniczne, nawet imiennie może okazać się mało skuteczne. Raczej fax, a najlepiej na piśmie. Paradoksalnie im więcej bzdur wyprodukują na niższym szczeblu, tym większe szanse przepchnięcia projektu na wyższym. A fajne projekty, innowacyjne projekty? Z tego co widzę, fajne może i są, innowacyjne to raczej nie. Ale jak to właściwie ocenić? Dać do oceny właściwym ludziom i odpowiednio im za to zapłacić to chyba jedyny sposób.
Hej. Widzę, że jesteście świetnie zorientowani. Chciałbym się zapytać gdzie można zobaczyć projekty, które się zakwalifikowały, tzn. opisy tych projektów. I czy każdy z Was dostał już odpowiedź z RIFu? Nawet negatywną.. ja ciągle czekam, choć wiem, że się nie udało.
Pozdrawiam
Miałem na myśli projekty z poprzedniego naboru – sklep z .mp3 i jakiś serwis dla narciarzy – ktoś o tym pisał na tej stronie.
Co chwila ujawniala sie „nowe” projekty z pierwszego naboru, trzeba sledzic rynek;) Z dzisiaj np. http://paxonta.com/
@ zainteresowany: a może zamiast opisów projektów najlepiej, aby ktoś Panu dostarczył gotowy wniosek o dofinansowanie właśnie z takowym opisem…?
„W najbliższych dniach wyślemy ofertę naszego systemu do PARP?u, który kilka dni temu robiła ankietę wśród beneficjentów zwykłym e-mailem”
:-D
„Oczywiście już teraz można powiedzieć, że nie będzie łatwo przebić się w natłoku bardzo licznej konkurencji i że właściwie szanse na sukces są niewielkie. Nawet jeśli projekt nie odniesie sukcesu to i tak autorzy będą bogatsi o wiedzę jakiej przeciętne startupy w Polsce nie mają i możne następna próba zakończy się sukcesem.”
A o co będą biedniejsi?
Raczej o ile?
Mimo wszystko, powodzenia :)
http://webhosting.pl/paxonta.com._.ankiety.online.czyli.projekt.w.ramach.programu.8.1
Droga Sylwio.
Tak, tak by rzeczywiście było najłatwiej. Tylko może satysfakcja troche mniejsza.. prawda?
W końcu nie przez tydzień analizowałem kryteria 8.1, więc skoro wg mnie się kwalifikowałem a nie dostałem dotacji to chciałbym zobaczyć kto realnie dostał.
Ale nie proszę o gotowy projekt..
Jest lista podpisanych umow w poprzednim naborze. W tym zapewne tez bedzie.
@ zainteresowany: wybacz, ale moja poprzednia wypowiedź była odrobinę nasycona ironią, gdyż myślalam ze kolejna „sprytna” osoba probuje wyłudzic pomysły, a najlpiej juz same wnioski o dofinansowanie.
Ale widze, że strzelamy do tej samej bramki:P
przepraszam za swoja zlośliwość…;p
Ciekawa ta lista. Pierwszy z brzegu przykład dla mojego województwa: dofinansowanie otrzymała agencja konsultingowo-szkoleniowa zajmująca się wsparciem dla firm ubiegających się o dofinansowanie 8.1 :) , dofinansowany projekt został technicznie zrealizowany przez firmę zewnętrzną, która na początku tego roku, z radością zapragnęła poinformować, „iż w wyniku prowadzonych przez ostatnie tygodnie rozmów, firma nasza stanie się częścią agencji konsultingowo-szkoleniowej. W wyniku integracji posiadanych przez nasze firmy zasobów, będziemy w stanie zaoferować Państwu jeszcze większe spektrum usług.”
Teraz chyba najciekawsza pozycja z mojego województwa: prezes firmy powstałej w zeszłym roku, której projekt otrzymał dofinansowanie w poprzednim naborze, jest od 2003 prezesem innej firmy, zajmującej sie „audytem projektów współfinansowanych ze środków UE”. Szukają właśnie audytorów – wymagana pełna dyspozycyjność :)
Jedyna realizacja, która ujrzała światło dzienne, to kreator serwisów społecznosciowych. Co ciekawe spółka z Bydgoszczy, biuro handlowe ma w Krakowie, a inwestorów z grona tzw.”aniołów biznesu”. Reasumując, w moim województwie przeszło 9 wniosków: 3 to wnioski firm zajmujących się wnioskami :) , 4 wnioski w lesie, 1 wniosek – szukają wykonawcy w trybie zamówień publicznych(?), 1 wniosek przejęty przez inwestora kapitałowego.
A co w Waszych województwach? ;)
Aby wniosek przeszedł, nie wystarczy dobry pomysł i jego doskonała trwałość. Z punktu widzenia oceniających – pomijając to, co owiane tajemnicą poliszynela ;) – najistotniejsze jest, aby czytając, odnajdywali słowa, treści, jakich wyuczyli się z dokumentów strategicznych. Moi przemili współpracownicy nazywają to unijną nowomową. Stekiem bzdur, który jednak jeśli nie znajdzie się w projekcie, zablokuje genialne pomysły. W projekcie musi znaleźć się realizacja polityk horyzontalnych i inne bzdety, które pozwalają zdobyć odpowiednią liczbę punktów. Punkty te naprawdę trudno uzbierać mając świetny i rentowny pomysł…. Na moich oczach odpadały projekty genialne i prospołecznościowe, bo nie mieściły się w punktacji stworzonej przez osoby oderwane od realiów… Ale mam pociechę dla tych, którzy będą stratować w spierpniu… byc może dotacja będzie 100% :)
Właściwie chcąc skomentować ten nabór (nie wiem, jakie były poprzednie) wystarczy przeczytać Wasze komentarze. Ręce opadają, a szkoda.
Wręcz przeciwnie – masz gotową receptę na sukces. Wymyślasz cokolwiek w temacie POIG 8.1 i dajesz to ludziom od pisania wniosków i unijnej nowomowy.
Cytat z jednego z powyższych postów:
„Nie, nie liczy sie pomysl. Liczy sie projekt, ktory prawidlowo powinienes opisac we wniosku, do ktorego sa instrukcje – co, jak i gdzie powinno byc napisane.”
Agnieszko, a jakie jest Twoje zdanie na temat konsekwencji wyciąganych wobec beneficjenta, któremu po 2 latach nie uda się osiągnąć wskaźników zadeklarowanych w projekcie, w większym lub mniejszym stopniu? Będzie musiał zwrócić dofinansowanie, czy raczej jest to dyskusyjne z racji kolidowania z prawem cywilnym i zdrowym rozsądkiem?
Odpowiem przez pryzmat dwóch podejść . Najpierw – kwestia pragmatyczna. Moje doświadczenie. Jest dwojakie. Dwa razy obserwowałam projekty, gdzie nie zrealizowano wskaźników. To były projekty inwestycyjne, wdraża się je i finansuje nieco inaczej niż 8.1 – poprzez procentową refundację kosztów, poniesionych z własnych (na ogół kredytowych) środków. Ogromny wysiłek. W obu przypadkach padł najważniejszy wskaźnik rezultatu – zatrudnienia. W jednym przypadku, zerwano z beneficjentem umowę – dobrze, że nie brał zaliczek… nie musiał zwracać kasy, ale też nie otrzymał refundacji :(. Być może mógł był się ratować, ale coś zadziało się, nie wiem dokładnie, musiałam jednak odkręcać złe wrażenie dwa lata później, gdy robiłam im inny projekt (urzędy są pamiętliwe..). W drugim przypadku, ratowałam sytuację. Okazało się, że urzędnikom też zależy na wypłaceniu dotacji… Musi jednak wszystko być zgodnie z procedurami, ponieważ RIF podlega kontrolom NIK.. nie chcą być posądzani o wypłacenie pieniędzy publicznych „naciągaczom”. Odpowiedni kontakt z RIF, bogata i durnowata korespondencja z rif i ministerstwem, a przede wszystkim – akceptowalne wyjaśnienie i realna deklaracja zrealizowania wskaźnika z rocznym opóźnieniem, i dotację wypłacono.
Jednak, jeśli wskaźnik za rok nie będzie zrealizowany, dotacja będzie podlegać zwrotowi. Z odsetkami liczonymi wg stawek Urzędu Skarbowego. Co więcej – Urząd Skarbowy naliczy należny podatek od korzystania z nienależnych pieniędzy.
Tak więc, jeśli coś się zadzieje, zanim dojdzie do kontroli z instytucji Finansującej albo gorzej – urzędu skarbowego – ryzyko niezrealizowanie wskaźnika trzeba monitorować do właściwych instytucji, sygnalizować, uzasadniać, i od razu starać się, by aneksować umowy dofinansowania.
Drugie podejście do problemu: z punktu widzenia przepisów. Kodeks cywilny, prawo kontraktowe, mówią wyraźnie: umowy dwustronne zobowiązują. Umowa dofinansowania za integralną część ma przyjęte przez wnioskodawcę zobowiązania co do wskaźników wyrażone we wniosku. Wniosek jest ściśle związany z umową. To, co w nim założono, to zobowiązanie wnioskodawcy. Wskaźniki jednak dzieli się na trzy kategorie: produkt, rezultat, oddziaływanie. Czasami mieszane ze wskaźnikiem jakościowym (fajnie wyjaśnione przy starych Wytycznych do SPO WKP 2.3). Ten ostatni się nie liczy. Siła wagi wskaźników przekłada się na ewentualne ryzyko oddawania kasy po ich niezrealizowaniu. Ten pierwszy MUSI BYĆ BEZWZGLĘDNIE ZREALIZOWANY. Mamy tu konkretne założenia co do przedmiotu inwestycji. Jeśli zamiast powiedzmy komputera 0=WATT kupisz sobie samochód marki mazda, nie tylko zwrócisz dotację, ale zwrócisz ją z odsetkami a następnie ściągniesz sobie na kark Urząd Kontroli Skarbowej. Jeśli w trakcie realizacji projektu okaże się, że pojawił się komputer lepszy niż założony w projekcie 0-WATT, można aneksować umowę. W rezultatach na ogół jest wskaźnik zatrudnienia. Także bezwzględnie obowiązujący. Nadrzędny z punktu widzenia ustaleń lizbońskich. Jeśli nie zatrudnisz wskazanej liczby osób, zwracasz dotację. co do zasady bezwzględnie. Nikt się nie ulituje. Inne można wyjaśnić, jakoś się z nich wykręcić, abo zmiana uwarunkowań, a to zmiana technologii. Natomiast wskaźników produktu i wskaźnika zatrudnienia nie należy zaniedbywać. Jednakże, jest małe światełko w tunelu – zapisy, które pojawiły się w regionalnych programach operacyjnych w związku z kryzysem: można aneksować umowę dofinansowania i zmniejszyć liczbę zatrudnionych, jednak w ślad za tym pójdzie proporcjonalne zmniejszenie dotacji. Nie wiem, jak to się rozwinie w praktyce i jakie rozwiązania pójdą w programy ogólnokrajowe, w tym w poig, o 8.1 nie zapominając.
Rozpisałam się, a w zasadzie konkretnie nie odpowiedziałam :) W obowiązku zwracania dotacji przy niezrealizowaniu NIEKTÓRYCH wskaźników (tych, o których napisałam) nie koliduje ani z prawem cywilnym, ani ze zdrowym rozsądkiem. Jest zapis umowny, i wyraźnie w umowie przewidziana konsekwencja (zwrot z odsetkami). Co więcej, ta konsekwencja jest narzucona na szczeblu centralnym. Dlaczego nie jest to nieracjonalne? Bo dotacja jest pomocą publiczną, z istoty swej zaburzającą wolny rynek i konkurencję. Musi być dawana z pełną kontrolą władz i prawa. Wielu jest oszustów i naciągaczy, którym pieniądze unijne mogą dać nadmierną i nienależną przewagę konkurencyjną. Poza tym, dla nas, firm, dotacja jest wsparciem naszego rozwoju. ale „oni” tak nie podchodzą. Dla „nich” dotacja jest narzędziem realizacji polityki strukturalnej. Porobili plany kilkuletnie i dają kasę na te pomysły, które im się w nie wpasowują. Jak pionki na szachownicy. Zakładają, że za tyle i tyle kasy, tyle i tyle firm zrobi tyle i tyle inwestycji, e-usług, kupi tyle i tyle takiego a takiego sprzętu i da pracę tylu a tylu osobom. I nagle jakiś wsparty „pionek” zaburza im te założenia. Burzy plan. A plan musi być zrealizowany. Więc zabiorą kasę i dadzą temu, kto nadgoni im wskaźniki do oceny „exante”.
Nie oceniam tego już od dawna. Takie są przepisy, rozumiem ich założenia i cel. Trzeba się w nie wpasować i doić dotacje, jak się da, póki się da.
Mam natomiast wyrobione i niezbyt pochlebne zdanie na temat struktur rozdających te pieniądze, tzw. „eksepertów”, młodocianych specjalistów od oceniania, bałaganu, niewiedzy i niekompetencji a nade wszystko, krzywdzących naprawdę dobre pomysły kryteriów oceniania. Dotacje na start – up mają pomóc start-upom… a trafiają do starych wyg biznesu… coś tu nie tak…
Ok, ślicznie dziękuję za rzeczowe wyjaśnienia. Nie jest tak źle jak zakładałem. Realizujemy wskaźniki produktu bezdyskusyjnie i staramy sie zrealizować wskaźniki rezultatu. Wszystko transparentnie i bez kombinacji. Jeśli coś pójdzie nie tak, poznajemy sztukę sporządzania i podpisywania aneksów. Dofinansowanie jest w takim układzie umową nieoprocentowanej pożyczki z opcją umorzenia przy spełnieniu warunków umowy dofinansowania. „Ekspertom” raczej trudno udowodnić niekompetencję (błąd w sztuce – przepuszczenie nierentownego projektu), za wszystko odpowiada wnioskodawca. Jeśli jest bystry (aneksy), lub „bystry inaczej” (aneksy) to wszystko rozchodzi się po kościach.
Czekając na pismo z RIF-u (zapewne odrzucające wniosek merytorycznie na podstawie tych samych zarzutów co poprzednio formalnie – dopiero po proteście spodziewam się czegoś bardziej merytorycznego) zabieram się teraz za struktury za pomocą których realizowany jest POIG 8.X.
1.Instytucją Zarządzającą jest MRR
2.Instytucją Pośredniczącą jest MSWiA
3.Instytucją Finansującą jest RIF
Możesz mi podpowiedzieć jakie są zależności między PARP, RIF-ami, a ministerstwami? Kto kogo wybiera, nadzoruje, kontroluje, odwołuje?
Kim są eksperci oceniający wnioski: osoby fizyczne, firmy, kto ich zatrudnia, kto kontroluje, czy ich dane są niejawne, czy publicznie dostępne?
Jeszcze raz dziękuję za poświęcenie czasu i pozdrawiam :)
Znalazłem info, że eksperci są jawni i otrzymują 150 PLN BRUTTO (bez zwrotu kosztów) wynagrodzenia za ocenę 1 wniosku o dofinansowanie w wysokości przykładowo 850000 PLN. Czyli zajęcie dla pasjonatów, a PARP szuka fachowców:
http://www.parp.gov.pl/index/index/1044
Chyba od bieżącego naboru wprowadzono deklarację poufności i bezstronności, co może oczyści atmosferę, ale ekspertów od tego nie przybędzie :)
O, to ciekawe:
„Moim celem będzie realizacja wyznaczonych przez rząd celów związanych z wydatkowaniem środków unijnych. Chciałabym również, aby praca naszej Agencji skupiała się bardziej na przedsiębiorcy i jego potrzebach niż na sztywnym podejściu do procedur” – powiedziała Lublińska-Kasprzak
http://www.wprost.pl/ar/155855/Lublinska-Kasprzak-na-czela-PARP/
Na pohybel procedurom i instrukcjom – pomysł rządzi :)
Panie Waldku, Pan się nie boi, 2/3 wnioskodawców za Panem stoi :)
„Dofinansowanie jest w takim układzie umową nieoprocentowanej pożyczki z opcją umorzenia przy spełnieniu warunków umowy dofinansowania.”
Nie, jest bardzo wysoko (!) oprocentowaną pożyczką z opcją umożenia całości…
„1.Instytucją Zarządzającą jest MRR
2.Instytucją Pośredniczącą jest MSWiA
3.Instytucją Finansującą jest RIF
Możesz mi podpowiedzieć jakie są zależności między PARP, RIF-ami, a ministerstwami? Kto kogo wybiera, nadzoruje, kontroluje, odwołuje?”
RIFy były wybierane w przetargach. Ale to takie przetargi jak przetargi w 8.1.
W każdym wojewódzwie jeden startujący i zazwyczaj nazywający się Xxxxx Agencja Rozwoju Regionalnego.
Ogłoszenie i wyniki tego przetargu znajdziesz w archiwum PARP.
A co do PARP to działa ona na podstawie ustawy o PARP.
A eksperci (za 150 zł) to chyba byli kompletowani 3 albo 4 razy. Tyle razy ogłaszano nabór z powodu braku chętnych.
A teraz co kolejny nabór?
Michał skąd wiesz kto jest beneficjentami w Twoim województwie? Skąd te dane?
Michał, Agnieszka!
Oboje macie rację co do statusu instrukcji.
Z jednej strony instrukcja to akt prawny niższego rzędu. Ale żaden akt prawny niższego rzędu nie może być sprzeczny z aktem wyższego rzędu. Może go jedynie uszczegółowiać.
Ta zasada obowiązuje w relacjach rozporządzenie-ustawa czy ustawa-konstytucja.
Również zgodnie z tą zasadą instrukcja wypełniania wniosku nie może być sprzeczna (czy wybiegać poza) program operacyjny. Może go jedynie uszczegóławiać.
Tylko jak w programach operacyjnych mamy zatrzęsienie takich pojęć jak społeczeństwo informacyjne, równość, zgoda, braterstwo, zrównoważony rozwój to naprawdę uszczegółowić te pojęcia można naprawdę dowolnie. I w tym sensie instrukcja jest aktem prawnym tworzącym zupełnie nową rzeczywistość (w tym się zapewne nie zgadzam z Agnieszką).
Ale reklamacja tego systemu to tylko do Trybunału albo do Komisji Europejskiej albo Parlamentu.
Jak chce się rozdawać dotacje na ?społeczeństwo informacyjne? i inne takie to ktoś to musi uszczegółowić to „społeczeństwo informacyjne”. (I w tym się zapewne zgadzam z Agnieszką).
I instrukcji wypełniania wniosków na pewno nie zatwierdza się w Brukseli tak jak napisała Agnieszka.
A z tym niepodawaniem nazw własnych to też bzdury i wymysły trudno powiedzieć skąd.
proszę: PARP informuje o wyborze najkorzystniejszej oferty: „Dostawa licencji na oprogramowanie Microsoft”.
http://parp.gov.pl/index/more/9720
I wszystko zgodne z ustawą i wogóle:D
Ja im bardziej w to dzialanie wchodze tym wiecej balaganu widze. Od srodka. Moze zamiast zajmowac sie instrukcjami warto zajac sie tym, co RIFy od srodka wyprawiaja? Niedoinformowanie, niekompetencja, biurokracja, mnozenie niepotrzebnych barier….
A te zaliczki to juz w ogole kpina. Wspolczuje wszystkim, co sie w nie pakuja. Mialo byc proste dzialanie dla nowych przedsiebiorcow? Nie wyszlo. Przejda przez to tylko najbardziej zdeterminowani, albo…. Ci co i tak maja kase.
Ifa
http://www.google.pl/
„Lista podpisanych umów 8.1 2008″
Kto z Was przeszedł merytoryczną? Przemku, czy Tobie się udało? Pisałeś, że coś napisałeś :)
Ifa,
widać że rzadko tu jesteś. Mi się udało – tegoroczny nabór. Właśnie kompletuje dokumenty. RIF – Katowice, całkiem dobrze mi się z nimi współpracuje (etap konsultacji, wyjaśnień w trakcie oceny formalnej, teraz przy umowie).
Co do wniosku – nie czepiajcie się! Jest jasny i klarowny. Wystarczy jego treść zrozumieć i napisać to, co chcą. Nie wnikam, czy zadana kolejność zawierania danych informacji w części opisowej ma ułatwić sprawdzanie czy nie. Ja po przeczytaniu wniosku po czasie (2mies po zakończeniu naboru), tak dla relaksu, mam taką o nim opinie (o moim wniosku): napisałem tak, że każdy logicznie myślący zrozumie. I najwidoczniej zrozumieli :)
Pozdrawiam i zalecam: szykujcie się na sierpień a nie traćcie czasu na rozpamiętywanie.
Krzysztof
BTW Osobiście czuje się anarchokapitalistą a jednak w POIG się bawie.
wot i niespodzianka ;)
http://parp.gov.pl/index/more/9784
Wypadałoby coś napisać ;)
„Każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może. raz, dwa ,trzy. gdzie jest czerwona karta? o szanowny pan wygrał”
Widzę, dyskusja wrze.
Ifa, pojęcia takie jak „zrównowazony rozwój” „niedyskryminacja” = równość, społeczeństwo informacyjne (nota bene, zgodnie z ostatnimi ustaleniami lizbońskimi, zastąpiona je nazwą „społeczeństwo wiedzy”) itd, itp, są dla potrzeb polityki strukturalnej i pomocy dotacyjnej precyzyjnie zdefiniowane, momentami niemal enumeratywnie wyszczególnione, dodyskutowane i wyjaśnione do do kontekstu, zakresu, oczekiwanych zmian w ich realizacji po wdrożeniu projektów objętych pomocą dotacyjną .
Instrukcja jest ostatnim aktem w drzewie aktów dotyczących dotacji. Jest zgodna z dokumentami unijnymi, a nasza Konstytucja chyba stoi na straży zasady pierwszeństwa prawa wspólnotowego? nie zaskarżałabym więc do żadnego Trybunału systemu przepisów normujących przyznawanie dofinansowań, a jedynie linczowałabym debilizm urzędniczy, tryb wybierania RIF (jakieś dziwne pseudoprzetargi), brak aktywności w tworzeniu prawa do programów na 2007 – 2011 przez czas 2006-2008, oraz takie sytuacje, jaka miała miejsce 5 marca 2009: Podczas domykania projektów, Generator siadł nam w pomorskim a pani z PARP radośnie poinformowała nas, ze „administratorzy konserwują właśnie system” … To się nadaje do trybunału…
A z tym niepodawaniem nazw własnych Ifa, nie gniewaj się, ale nie masz racji – to niestety, nie bzdury i nie wymysły i co najpaskudniejsze, i nie jest szczególnie trudno powiedzieć skąd. Wynika to z prawa zamówień publicznych, z prawa o pomocy publicznej, z prawa o zakazie konkurencji, z ustaw antymonopolowych, zarówno z aquis communitare jak i wprost z polskich ustaw. Te ceregiele, jakie stosujemy, nie podając nazw, służą lawirowaniu pomiędzy prawnymi lukami tak, aby przyznający nam dotację nie musiał zachodzić w głowę, czy używamy nazwy własnej czy też nazwy cechującej… i czy jak zbyt łagodnie to zinterpretuje, to czy go NIK capnie, jak przymknie oko na użycie w projekcie nazwy MICROSOFT, czy nie. Te same przepisy, dają de facto prawo użycia nazwy typu MICROSOFT w postępowaniu przetargowym. Ale o ile prawnicy PARP w razie protestu, mają siły i kasę na odwołanie, o tyle my, wnioskodawcy, nie. Więc nieużywanie nazw tego typu pozwala unikać konsekwencji nadgorliwości urzędnika , wystraszonego „eksperta za 150 zł” ceniącego swą ciepłą posadę nade wszystko zwłaszcza w dobie kryzysu.
powołujesz się na przetargi PARP…. PARP jest państwową osobą prawną. Gdzież nam, szaraczkom, do PARP…
Ifa, pytasz, kto dostał pozytywna merytoryczną. Mnie się udało, niestety, nie dla siebie – nie jestem tak twórcza. teraz walczymy z wdrażaniem, ale można wejść w te trybiki a urzędnicy od rozliczania są – w każdym razie w moim województwie – mili i pomocni, choć nie mają kompeltnych i ostatecznych interpretacji, wytycznych sami.
„Choć nie mają kompeltnych i ostatecznych interpretacji, wytycznych sami”
Heh, dokladnie. Tez z tym „walcze” i wydaje sie, ze zamiast dopieszczania instrukcji skladania wniosku przydalaby sie instrukcja realizacji projektu. Jak co robic, czego unikac itd.
+ dokladne interpretacje, wytyczne dla RIF… bo oni przewaznie naprawde dobrze chca, ale czasem sami nie do konca wiedza. I trzeba robic „rozpoznanie bojem”…
d.
trafiłaś(-eś) idealnie! Jacku – co ty na to: instrukcja (FAQ) realizacji projektu. Coś a`la dossier z PZP i innych ustaw (poco tracić na to czas – można przygotować wytyczne). Nad nową (precyzyjniejszą) instrukcją prace pewnie już trwają no to może przygotować już coś dla beneficjentów – firmy z pierwszego naboru mogą już coś w tej dziedzinie powiedzieć.
Może warto założyć nowy wątek na blogu. Nie ukrywam, przyda mi się dodatkowa wiedza :) Właśnie szykuje się do realizacji …
Już dawno założyłem taki wątek:
http://e-startup.pl/category/jak-zrealizowac-projekt
ale chyba się zakurzył i zginął w tłumie kolejnych dyskusji… :) Proponuję tam wrócić – można go też odnaleźć wg kategorii. FAQ jest na stronie www Instytucji – slijcie tam pytania to moze się wzbogaci. Kiedyś mieliśmy bogate Wytyczne dla wnioskodawców, ale je ograniczyli odgórnie do Regulaminu samego konkursu (RPK), a to, jak ma być realizowany projekt reguluje obecnie jedynie umowa. Zadawajcie zatem pytania tutaj w ww. wątku – co się da to pomożemy :)
To ja dam tutaj odpowiedź odnośnie podstawowej zasady realizowania projektu i można ją przerzucić. Ktoś bowiem pytał, czy poza fakturą konieczny jest i dowód przelewu. Otóż, musi być faktura, i to DOKŁADNIE ODNOSZĄCA SIĘ DO NAZWY DZIAŁANIA / KOSZTU W PROJEKCIE, W HARMONOGRAMIE ZADANIOWO-FINANSOWYM – żeby urzednik, który nie jest biznesmenem, nie jest informatykiem, sprzedawcą, itd, rozumiał, że rzecz nabyta jest tożsama z zaplanowaną w projekcie. Dalej, dowód przelewu, i to bardzo precyzyjny. Banki są okropnie niechlujne pod tym względem – a to zapomną na potwierdzeniu adresu odbiorcy przelewu, a to nie podadzą kursu. Dalej, przeliczanie kursu. Dokładnie zapoznajcie się z zasadą jego wyliczenia, niech Wam urzędnik RIF dokładnie opowie, jak to liczyć. Bo choć zasada brzmi prosto i oczywiście, to… zresztą, sami zobaczycie :) Dalej, jeśli wystawiono wam proformę i w przelewie na tę proformę bank się powołał – zachowajcie proformę mimo, iż nie jest dokumentem księgowym a na fakturze niechaj będzie wyraźne do niej odwołanie. Gwarantuję Wam, iż w połowie przypadków i tak nie będzie oczywiste dla urzędnika, że przelew naprawdę dotyczył tej faktury konkretnej potwierdzającej proformę… nieraz trzeba było wydobywać od dostawcy oświadczenia, że naprawdę dostał kasę za tą fakturę… Dalej, przy rozbitym na kilka faktur działaniu, konieczna jest specyfikacja do każdej z faktur. Dalej, protokoły zdawczo-odbiorowe i OT. i szereg innych ciekawostek.. więc jeśli przewidzieliście w projekcie doradcę od administrowania projektem i rozliczania (projektu a nie firmy) – to go zatrudnijcie faktycznie a nie „wirtualnie”… to, co napisałam powyżej, to minimum biurokracji… To jest lepsze niż komunizm :) Do tego urzędnicy, co to są bez ostatecznych wytycznych, z interpretacjami przepisów zmieniającymi się co miesiąc. A jak już wniosek o płatność zostanie zaakceptowany w RIF, to jeszcze czeka nas weryfikacja w PARP bo RIF to tylko organ regionalny instytucji pośredniczącej. PARP działa sprawnie. Gorzej, gdy mamy do czynienia z koniecznością decydowania na szczeblu ministerialnym (nadzwyczajny aneks np… zdarza się, że z pokoju powiedzmy 302 do pokoju 303 dokumenty idą tam…. 3 miesiące). A my czekamy na kasę, czekamy, bank ciśnie raty, ludzie chcą pensji :) Na etapie rozliczania naprawdę pod wieloma względami liczy się ilość „sztuk papieru”
Agnieszka to co piszesz że się dzieje przy rozliczaniu jest przerażające :( Czasem zastanawiam się czy mieszkam w UE czy na Białorusi.
Unia europejska jest bardzo zbiurokratyzowana, a Polska w niej – przysłowiowo „bardziej papieska niż sam papież”. Ale da się to przebrnąć. Ostatnio pisałam wniosek o płatność typu sprawozdawczego. Został oddany do korekty, bo w jednej tabelce która powinna była zostac pusta jako nieadekwatna do projektu – kazano jednakże wpisywac dane. Wpisaliśmy „-” a kazano wpisać „0″
@Agnieszka i nie tylko :)
Agnieszko, to, co piszesz, to 100% prawdy. Realizujemy projekt 8.1 i im dalej, tym bardziej jesteśmy przerażeni. Wygrać konkurs i podpisać umowę to drobiazg – jak ktoś to ładnie ujął „wniosek to poezja, realizacja to proza, rozliczenie to dramat, który czasem przeradza się w tragedię”. Tutaj rada dla wszystkich piszących wnioski – piszcie je dokładnie tak, jak chcecie realizować, bez fantazjowania, przesadzania itd., bo nawet jesli dostaniecie dotację, to potem będzie koszmar. My przeszacowaliśmy niektóre koszty, a niedoszacowaliśmy innych i okazuje się, że żeby np. wydać trochę mniej pieniędzy na coś, a więcej na coś innego, trzeba czekać 3 miesiące na aneks, a etap się kończy i nie wiemy, co robić… Poza tym pamiętajcie, że wniosek jest załącznikiem do umowy i jeśli puścicie wodze fantazji i napiszecie różne piękne i nieprawdziwe rzeczy typu „nasz serwis będzie robił wszystko, będzie największy i zdobędziemy 50% rynku, zatrudnimy najlepszej klasy fachowców itd.”, to jest to zobowiązanie i jeśli naprawdę zrobicie jedną stronkę i zatrudnicie dwoje studentów to mogą Wam powiedzieć, że wydatki są nieusprawiedliwione, bo miało być drugie Allegro, a nie takie coś… Niby sprawdzane są głównie wskaźniki, ale zgodnie z umową KAŻDE SŁOWO Z WNIOSKU jest zobowiązaniem, bo projekt należy realizować ZGODNIE ZE WNIOSKIEM.
Biurokracja jest paskudna – jeszcze nie składaliśmy wniosków o płatność, ale już to czujemy. Później jak sądzę będzie tylko gorzej. Spodziewaliśmy się kasy we wrześniu, a myślę, że jak dostaniemy do końca roku to będzie super. Więc kolejna rada – jeśli nie macie własnych kilkudziesięciu, a lepiej kilkuset tysięcy, zapomnijcie o 8.1, chyba że projekt jest na 50,000, a nie na 500,000. Co prawda niby są zaliczki, ale to jest żart – zaliczka jest tylko na pierwszy etap, nie wiem po co, skoro potem trzeba wszystko już samemu finansować. Co więcej, jak się robi z własnych pieniędzy, to najwyżej się ich z powrotem nie dostanie, jak się robi z zaliczki i źle coś zrobi, to trzeba oddawać pieniądze, których się nie ma.
Na plus trzeba powiedzieć, że urzędnicy są bardzo mili i pomocni, szczególnie PARP – pozdrowienia dla Pana Jacka, Pani Agnieszki Krakowiak i wielu innych fajnych ludzi! I dziękuję za to znakomite formu.
Agnieszko, prośba do Ciebie. Zrobiliśmy błąd i wzięliśmy doradcę, który jest niekompetentny i potrzebujemy profesjonalnej pomocy w prowadzeniu i rozliczaniu projektu. Czy mogłabyś się ze mną skontaktować mailowo: zealot81@wp.pl (przepraszam za spam, ale nie wiem jak inaczej znaleźć kogoś, kto się naprawdę na tym zna i tym interesuje, a nie zależy mu tylko na kasie).
Nie chcę, żeby traktowano moje wpisy jako autoreklamę więc także przepraszam za sprowokowanie do SPAM. Tym niemniej, napisałam mail na wskazany adres :).
Do wszystkich, którzy walczą z odwołaniami : Na półeczce z Realizacją Projektów 8.1 podałam świeże daty naborów – będzie jeden konkurs w lipcu i kolejny we wrześniu. Szykujmy się do nich, pomni popełnionych błędów i bogatsi w wiedzę wynikająca z własnych i cudzych doświadczeń, tych pozytywnych i negatywnych – i POWODZENIA WSZYSTKIM !! :) Jak mówi moja wspólniczka – nie ma porażek, są tylko rezultaty :) Acha,warto skorzystać ze szkoleń dla przedsiębiorców, tych darmowych, prowadzonych przez RIF, PARP. Szkolenia są najczęściej nudne i z mojego pkt widzenia, mało wnoszące ale po nich można zawsze podyskutować z prowadzącym na tematy konkretne. Najczęściej te rozmowy dają bardzo dużo.
Przepraszam za prywatę :) Agnieszko czy możesz się ze mną skontaktować ? awdym@poczta.fm. Pozdrawiam
ps. Strona jest super i wiele wyjaśnia w chaosie informacyjnym niestety. ? Jednak lepszą opcją dla strony by było forum dyskusyjne zamiast formuły bloga aby można było się z użytkownikami kontaktować i zakładać samemu wątki dotyczące jakiegoś tematu dotacyjnego.
Jak się cieszę że trafiłam na Waszą stronę!!!!Nie mogę się oerwać od czytania wszystkich komentarzy po kolei..
Zachęcona poprzednikami narażę się jednak na potępienie: Agnieszko, odezwiesz się do mnie? Szykujemy się do najbliższego naboru 8.1… pebbe@poczta.onet.pl
Tak z ciekawości przejrzałem sobie listę zatwierdzonych wniosków o dofinansowanie i zastanawia mnie jedna sprawa: dlaczego maksymalna wartość dofinansowanie (zwroty) to 850.000? Według mnie zapis:
„Intensywność wsparcia zgodnego z zasadami pomocy de minimis może wynosić do 85% wydatków kwalifikujących się do objęcia wsparciem. Wartość wydatków kwalifikujących się do objęcia wsparciem w ramach projektu zgłaszanego do dofinansowania w Działaniu 8.1 nie może być niższa niż 20 000,00 złotych i nie może jednocześnie przekroczyć 1 000 000,00 złotych.” oznacz, że maksymalny pułap zwrotów to 1.000.000, a nie 850 tysięcy, a 1.176.470 to max całkowitych kosztów netto projektu (1.176.470 x 85% = 1 mln)… dobrze myślę?
Sam sobie odpowiedziałeś:
Wartość wydatków kwalifikujących się do objęcia WSPARCIEM (a nie refundacją) wesprą Cię maxymalnie 850k jak każdego z nas. Swoją drogą ciekawe przeżycie wyszło z tego czekania na złożenie wniosków w Warszawie :)
nr 4 pozdrawia pierwszą dwudziestkę (gdyby kiedyś ktoś z was tu zajrzał)
Tak z ciekawości zapytam: o której trzeba było przyjść żeby być czwartym na liście? ;)
Planowo miałem stać od piątku wieczoru (zajrzałem tam około 19.00 i 21.00).
Jednak z powodu obsuwy w pisaniu wniosku mój wspólnik zapisał naszą spółkę w sobote o 12.00. Co 2-3 h wpadaliśmy by potwierdzić ze jesteśmy i jak by coś sie zaczeło dziać wyrażaliśmy gotowość stania. Od 20.00 w niedziele staliśmy bez przerwy ;)
Witam.
Krótkie pytanie: czy skoro nie można podawać żadnych nazw firm, marek wykonawców etc., to czy w opisie obecnego stanu rynku, konkurencji można posłużyć się np. nazwami portali, czy trzeba raczej używać opisów w stylu ‘na rynku daje się zauważyć 4 portale świadczące podobne e-usługi, ale istnieje tylko 1, który czyni to jedynie tak-a-tak, dzięki czemu nasza e-usługa będzie innowacyjna (itp…)’?
nie można podawać wykonawców / podwykonawców / etc – odnośnie konkurencji nie ma takiego zakazu, ale jeśli napiszesz, że konkurujesz z 3 portalami nie podając ich nazw to nic złego się nie stanie, a będzie to bezpieczniejsze:)
swoją drogą zakładasz z góry, że znasz całą konkurencję oraz że ta konkurencja będzie istnieć do czasu startu Twojego startupu:)
@Przemysław – zakładam, bo chyba nie mam innego wyjścia (?). Oczywiście będzie obecne zdanie na kształt ‘w momencie pisania wniosku na rynku egzystuje x takich-a-takich portali’. Inna sprawa (nie wiem która interpretacja Twoich słów jest poprawna), to samym faktem już zdefiniowanej konkurencji się nie martwię, bo w moim przypadku na jej tle trudno nie wykazać innowacyjności ;)
Dzięki za odpowiedź :)
Witam,
Do realizacji projektu w ramach działania 8.1 chciałbym zaangażować dwie osoby, które nie są wspólnikami spółki-wnioskodawcy.
Dla osiągnięcia pozytywnej oceny zdolności wnioskodawcy do realizacji projektu chciałbym zawrzeć z nimi umowy przedwstępne do przyszłych umów o dzieło (pod warunkiem uzyskania dofinansowania).
Czy takie działanie nie zostanie potraktowane jako rozpoczęcie realizacji projektu?
Może jest jakiś inny sposób na osiągnięcie tego samego celu przy mniejszym ryzyku?
Dziękuję i pozdrawiam.
Szanowna Agnieszko
Przeczytałem większość wpisów i tak zgłupiałem że potrzebuje Twojej konsultacji. Mam gotowy wniosek ale w wielu miejscach na tym blogu otrzymałem sprzeczne sygnały i boje się, że kilka miesięcy mojej pracy przez błahostkę padnie. Proszę o e-mali: xxxxxx (skasowany przez adm)
Z góry dzięki
Mario