Realizacja projektów 8.1 POIG
W odpowiedzi na zgłoszone zapotrzebowanie, otwieram nowy wątek, który zapewne zainteresuje osoby realizujące projekty z poprzedniego rozdania, a za chwilę posypią się pytania i odpowiedzi ze strony osób, które dopiero co złożyły wnioski o dofinansowanie i mogą zaczynać realizację projektu już następnego dnia. Na wstępie, ciekaw jestem jak wielu z Was zaplanowało odważnie start zaraz po złożeniu wniosku, nie czekając na decyzję, czyli z mocną determinacją wcielenia swojego pomysłu w życie? Tak jak pisałem wcześniej w wątku „Ku przestrodze – częste błędy„: pozytywna decyzja i umowa o dofinansowanie to w praktyce nadal mniej niż połowa sukcesu. Projekt musi zostać rozpisany na tyle z głową, żeby był w pełni potem zrealizowany i rozliczony, bez nerwów i stresu. Ustawienie zbyt wysokiej poprzeczki (celów, wskaźników) tylko po to, żeby zdobyć pozytywną ocenę i decyzję (od której zależy prowizja doradców) potem często kończy się płaczem (niespełnienie celów projektu = zwrot dotacji).
Stąd nie warto być zbyt nadgorliwym w wyliczaniu celów projektu, mnożeniem e-usług (tu nie ma punktacji zależnej od liczby celów czy wskaźników, albo projekt przekonuje jako całość albo nie). Podam przykład: wiele osób pyta, czy jeśli zatrudni pracowników to czy musi potem utrzymać te miejsca pracy po zakończeniu projektu przez kolejne 3 lata? Ja odpowiadam: zależy, czy uczyni z tego osobny cel (np. na poziomie produktu czy rezultatu) w pkt 15 i pkt 17 (wskaźnik). Pamiętajmy, że celem działania 8.1 nie jest tworzenie nowych miejsc pracy – nie jest zatem to obligatoryjne dla wszystkich. Jeżeli MY uczynimy z tego jeden z celów projektu, musimy go konsekwentnie zrealizować i potem utrzymać minimum 3 lata. Wiadomo, że w tego rodzaju projektach często zatrudnia się na początku więcej osób (zadaniowo), potem potrzebujemy mniej osób do samej obsługi i konserwacji serwisu. W takim wypadku nie powinniśmy czynić z zatrudniania celu samego w sobie (tworzenia nowych miejsc pracy), a jedynie potraktować zatrudnienie ludzi jako środek (drogę) do celu głównego, jakim powinno być przede wszystkim (na poziomie produktu): stworzenie produktów cyfrowych i nowych e-usług, (na poziomie rezultatu) np.: pożądana liczba klientów, użytkowników, przychody z działalności itd. Podsumowując – piszmy wnioski „z głową”, z wyobraźnią ale realistycznie – to co będzie w (celach) i wskaźnikach, będzie od nas wymagane i monitorowane (nie tylko w czasie realizacji projektu), ale także w czasie jego trwałości, czyli przez kolejne 3 lata. Stad nie warto tam wszystkiego wpychać, część wystarczy podać w części opisowej (np. pkt 16b czy 25). Bardzo ważna rada, którą trzeba wziąć pod uwagę już na etapie pisania projektu!
Na koniec podzielę się z Wami moimi refleksjami z wczorajszej rozmowy z osobą, która kilka ostatnich lat pracowała na rzecz kilku znanych firm doradczych piszących wnioski komercyjnie – byłem w szoku. Do tej rozmowy byłem przekonany, że rynek ten na przestrzeni ostatnich kilku lat się już nieco ucywilizował, wzorując się na panujących od dawna standardach w starszej części UE. W krajach o dłuższej tradycji dotacji UE standardem od lat jest to, że wynagrodzenei doradcy ogranicza się jedynie do tzw. success fee czyli prowizji (ok. 5 %) wypłacanej dopiero po pozytywnej decyzji o przyznaniu dotacji (czy po zawarciu umowy o dofinansowanie), czyli prowizji od faktycznie pozyskanej kwoty dotacji (czyli uczcciwie). Myślałem, że w u nas co najwyżej pobiera się jeszcze dodatkowo stałą kwotę za przygotowanie wniosku, ale pod warunkiem, że przejdzie pozytywnie ocenę formalną. Nic bardziej mylnego… Oczywiście, zapewne są firmy stosujące ww. uczciwe standardy, ale – zgodnie z tą rozmową – powszechna praktyka jest zupełnie inna:
- klient jest zwykle „kasowany” za tzw. otwarcie długopisu czyli zaliczka na rozpoczęcie współpracy: od kilku do kilkunastu tys. (zależnie od typu dotacji),
- ok. 80% klientów zgłaszających się do firm doradczych (przeciętnie) przychodzi z pomysłem z góry skazanym na porażkę albo całkowicie bez pomysłu oczekując, że doradcy wymyślą dla nich pomysł (sposób) na wyciągnięcie kasy z UE (bo o to im wszak chodzi).
Pracownikom takich firm (konsultantom – zastrzegam, że mówię cały czas o tych mniej rzetelnych) nie wolno tego przyznawać, muszą obiecywać gruszki na wierzbie, żeby klienta utrzymać, następnie pisać wniosek z góry skazany na porażkę (przynajmniej zakasuje się zaliczkę, na tyle wysoko ustawioną, że pokrywa kilka innych niewypałów) albo piszą wniosek tak, żeby tylko przeszedł (czyli umiejętności tuningowe:) ale zwykle niemożliwy do realizacji i utrzymania.
Praktyka jest taka, że klient zwykle nie czyta ani wniosku ani umowy, a potem płacze zostawiony ze wszystkim za rok czy dwa, z tzw. ręką w nocniku. Do tej pory pamiętam – co opowiadam już jako anegdotę – prawdziwą historię przedsiębiorcy chodzącego od jednego punktu informacyjnego do drugiego, z płaczem co on ma teraz biedny zrobić, skoro dopiero po zakończeniu projektu inwestycyjnego dowiedział się, że się zobowiązał m.in. do stworzenia 20 trwałych miejsc pracy w ramach swojego projektu…
Podsumowując – trzeba z głową i najlepiej samodzielnie bo sami najlepiej wiemy na co możemy się porywać, do czego zobowiązywać. Nie osiągnięte cele projektu = zwrot dotacji, z odsetkami skarbowymi.


firma, z którą współpracuje jest z tych „dobrych”, czyli gwarantują przejście wniosku przez ocenę formalną (ryczałt – z którego zrezygnowali po negocjacjach) oraz success fee.
i tu uwaga płacę dopiero jak dostanę kasę z uni na konto – tj. zaliczkę lub refundację.
bardzo profesjonalna obsługa, do tego miła i dostępna :)
pisałem sam, zajęło mi to prawie 3 tygodnie dzień w dzień. Dużo przemyśleń, poprawek. Cieszy mnie to, co powiedziales o pracownikach – na to samo wpadłem i nie zobowiązałem się żadnym wskaźnikiem do zatrudnień – full outsourceing.
Skwantyfikowane wziąłem możliwie pesymistyczne, żeby była duuuuża szansa się z nich wywiązać. Mimo wszystko wskaźniki ROI itp wyszły przyzwoite w 4 i 5 roku.
jeżeli chodzi o wartość firm doradzających w pisaniu, to wierzę, że jest ona ogromna i doceniam pracę tych ludzi. To nie jest takie łatwe napisać komuś 30 spójnych stron i jeszcze wziąć za to odpowiedzialność – nawet jak się ma doświadczenie, to pewnie wymaga to skupienia i czasu.
Jakby mnie było stać, to pewnie też bym poszedł po konsultacje :) Ale szkoda mi kilkumiesięcznych oszczędności…
Ja pisałam sama. Dotychczas nie posiadałam żadnego doświadczenia we wnisokach o dotację. Ale tak z perspektywy czasu patrząc, to mając możliwośc skorzystania z pomocy doradców to raczej wzięła bym kogos z zakresu finansów i ekonomii – bo to sprawiło mi najwieksza trudnośc.
Samo przedstawienie ideii projektu we wniosku – myślę, że tę część wniosku warto pisać samodzielnie, bo przecież nikt lepiej nie opisze wizji naszej e-usługi niż my sami.
.. i jeszcze jedno – 3 dni i 1 noc to zdecydowanie za mało na napisanie wnisoku.. Napisać się da, ale dziś juz do wnisoku nie zagladam bo nie chcę wiedzieć jaki błędy zrobiłam, poczekam na wyniki :-)
@jen – i to jest najbardziej uczciwy możliwy układ – bo nagradzasz za faktycznie pozyskane środki, a nie tylko pozyskane wirtualnie na papierze. Jeżeli jakakolwiek firma / doradca sam zaproponuje Wam taki układ – znaczy że bardzo profesjonalnie podchodzi do sprawy i można zaryzykować zaufanie.
@bimki – żeby nie było nieporozumień, ja nie umniejszam zasług i pożytku z profesjonalnych i rzetelnych firm doradczych, bez których nie byłoby tak skutecznej absorpcji środków UE w Polsce. Mało – zdziwilibyście się jak wiele urzędów w Polsce (np. gminy, powiaty) zleca opracowywanie wniosków o dotacje i prowadzenie przetargów zewnętrznym firmom, mimo własnych przeszkolonych urzędniczych zasobów. Pewnie niejednej inwestycji infrastrukturalnej by nie było bez fachowej pomocy. Ale wiadomo – w każdej branży znajdą się hochsztaplerzy czy lansująca się amatorka – i ja tylko ostrzegam osoby nieobyte / niedoświadczone, żeby wiedziały jak rozróżniać :) To co tylko dziwi czasami to fakt, że najwięcej pytań przesyłanych do instytucji udzielających dotacji (w tym najwięcej pytań z rodzaju tych kompromitujących) pochodzi od pracowników firm doradczych (w tym bardzo znanych), które jednocześnie na rynku lansują się jako najlepsi eksperci w branży… :)
Agnieszko, całkowicie zgadzam się z Twoją wypowiedzią- wsparcie ekonomisty, ksiegowego – konieczne!!!! pkt 13 sprawił ze prawie dostałam zawalu serca:/
Jacek napisał:
„Ustawienie zbyt wysokiej poprzeczki (celów, wskaźników) tylko po to, żeby zdobyć pozytywną ocenę i decyzję (od której zależy prowizja doradców) potem często kończy się płaczem (niespełnienie celów projektu = zwrot dotacji).”
No to chyba komisja też winna, że taki wniosek przepuściła. A z wyegzekwowaniem zwrotu dotacji, też chyba problem:
1.Komisja EKSPERTÓW zatwierdziła wniosek, więc jeśli oni się pomylili, to ja skromny startupowiec też mogłem.
2.Pojawiły się trudne do przewidzenia sytuacje rynkowe – wiadomo, nie ma na to mocnych.
3.Startupowiec dołożył wszelkich starań, żeby zgodnie z zasadami dofinansowania zrealizować projekt i nie jest winny niepowodzenia.
IMHO zwrot dotacji – szczerze mówiąc raczej próba wyegzekwowania zwrotu, (jeśli ktoś finansował wydatki z zaliczek, jakie poniekąd mają być wprowadzone) jest możliwa chyba tylko jeśli świadomie niedotrzyma się zasad umowy, lub świadomie będzie się działało na szkodę całego przedsięwzięcia.
Takie są moje przypuszczenia – jak to jest naprawdę?
Czy dokumentem potwierdzającym poniesienie kosztu wynagrodzeń personelu może być faktura wystawiona przez osobę samozatrudnioną? Osoba, która prowadzi działalność gospodarczą nie może się rozliczyć ze mną w inny sposób. Nie wynika to jasno z umowy o dofinansowanie, a RIF nie chce odpowiedzieć na moje pytanie. Realizuję już projekt i nie wiem, czy PARP zwróci mi koszt zatrudnienia takiej osoby. Pomocy!
a jak to opisalas we wniosku?
I juz zaczyna sie handelek projektami ktore otrzymaly dotacje:
http://www.internetstandard.pl/news/343927/Infor.przejmuje.Edustacja.pl.html
Oczywiscie, wszyscy wiemy dlaczego Infor na razie ma tylko 20%, a wiekszosc pozniej… ;)
@jacku, mam pytanie dot. Twojej wypowiedzi w wątku ‘ocena merytoryczna’: „pamietajcie zeby przed wyznaczona data rozpoczecia projektu nie prowadzic zadnych sformalizowanych czynnosci prowadzacych do wyboru wykonawcy dla zadan zaplanowanych w projekcie” – jaki przyświeca cel takiemu podejściu? To jest z góry narzucone przez UE? Gdzie szukać źródeł pod takie wytyczne? O ile we wniosku nie podawanie nazw własnych produktów i dostawców jest zrozumiałe, o tyle takiego podejścia już po złożeniu wniosku, a przed datą rozpoczęcia projektu podaną we wniosku nie mogę pojąć… Przebolałbym takie podejście jeśli ocena wniosków mieściłaby się w 1 miesiącu, ale jeśli czeka się 3-4???? Z drugiej strony wydawać np. 10 tys. miesięcznie z oszczędności i nie mieć pewności czy wniosek przejdzie to chyba tylko prawdziwi twardziele potrafią… No i teraz człowiek jest w kropce, bo: 1. ocena wniosków potrwa pewnie do końca czerwca 2. ustalając datę rozpoczęcia na lipiec należy siedzieć z założonymi rękami…
Dlaczego takie podejście wydaje mi się nieuzasadnione: ano dlatego, że i tak dotację dostanę na to co zapisałem w poszczególnych etapach a nie na to co wydałem przed rozpoczęciem projektu… No i jeszcze jedna kluczowa sprawa: ktoś kto pisał sam projekt to tak czy siak MUSIAŁ dokonać analizy dostępnych usług, produktów itp. no i jasne jest, że skoro zaplanował we wniosku wydać np. na zakup usług biura rachunkowego 200zł. to wybrał już TO biuro które akurat taką cenę (najatrakcyjniejszą) mu zaproponowało…. Co więcej, kolejny absurd: rozpoczynam projekt od lipca, firmę musiałem zarejestrować wcześniej (żeby złożyć wniosek) dajmy na to w styczniu i co do lipca mam działać bez biura rachunkowego? Albo lepiej od lipca mam nowe biuro sobie znaleźć? Może ja się czegoś nie rozumiem, ale dla mnie taka sytuacja to duuuży problem:(
Wiem, ze zwlaszcza w kontekscie stalych wydatkow operacyjnych to brzmi absurdalnie (tu licze na jakas elastycznosc kontrolujacych – walcze o to od dawna), ale w kontekscie wydatkow na inwestycje, wybor wykonawcy byl zawsze traktowany (na rowni z podpisaniem pierwszej umowy) juz jako rozpoczecie projektu – co zreszta chyba jest logiczne. Nie prowdzilbys procedury wyboru wykonawcy a nastepnie nie podpisywal umowy, gdybys nie byl pewien ze realizujesz projekt… Do niedawna to bylo jak BYK w wytycznych kwalifikowalnosci, teraz trzeba byloby sprawdzic… takze w umowie o dofinansowanie… Poza tym traktujcie moje slowa jako dobra rade :)
Dzięki Jacku za odpowiedź. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak tylko pójść do RIFu i uzgodnić z nimi co i w jakim zakresie mogę robić:(
Na wszystko najlepiej braz podkladki: e-mail, pismo… tak najbezpieczniej, nic ¨na gebe¨ :)
W sekcji FAQ jest troszeczke nie aktualna informacja.
„13. Czy będą wypłacane zaliczki na realizację projektu?
Niestety nie……”
Juz tak :-)
Dzięku Tomku, przeoczenie, zapomniałem, że tam było o zaliczkach… zaraz naprawimy :)
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości podjęły UWAGA!! decyzja o zorganizowaniu dodatkowego naboru wniosków w konkursie na dofinansowanie działalności gospodarczej opartej o e-biznes w ramach Działania 8.1 PO IG . Realizacja programu antykryzysowego – podejrzewam (nie sprawdziłam) że pieniądze przerzucono z ostatniej potencjalnej edycji poiga 8.1.
PARP zamierza ogłosić dodatkowy konkurs już 29 czerwca br. Nabór wniosków rozpocznie się od 13 lipca br. W związku z dodatkowym naborem w lipcu zaplanowany wcześniej sierpniowy konkurs w działaniu 8.1 przesunięty zostanie na wrzesień br.
Budżet każdego z konkursów wynosić będzie około 32 mln EUR, natomiast budżet łączny w okresie 2007-2013 na realizację projektów w ramach działania 8.1 wynosi prawie 390 mln euro.
O dotację mogą się ubiegać mikro oraz mali przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność nie dłużej niż 12 miesięcy. Dofinansowanie mogą uzyskać projekty zakładające świadczenie usług opartych na e-usłudze. Przedsięwzięcia dofinansowywane mogą być przez maksymalnie 24 miesiące.
Poniżej planowane rundy aplikacyjne w 2009 roku dla Działania 8.1 PO IG:
II runda aplikacyjna
? ogłoszenie naboru ? 29 czerwca 2009 r.
? rozpoczęcie naboru ? 13 lipca 2009 r.
? zakończenie naboru ? 31 lipca 2009 r.
III runda aplikacyjna
? ogłoszenie naboru ? 14 września 2009 r.
? rozpoczęcie naboru ? 28 września 2009 r.
? zakończenie naboru ? 16 października 2009 r.
Witam wszystkich,
1 lipca startujemy z projektem i chciałbym Was zapytać,
a) w jaki sposób powinna wyglądać procedura rekrutacji pracowników? (np. ogłoszenie na naszej stronie www?)
b) czy członkowie zarządu sp. z o.o. jeśli także mają pobierać wynagrodzenie w ramach danego stanowiska np. project manager czy także powinni być objęci podobną procedurą?
Z góry dzięki i pozdrawiam!
Wiecie o konkursie:
http://www.web.gov.pl/konkursy/na_eusluge/164_245_o-konkursie.html ?:)
Mam do was bardzo ważne pytanie – adresowane do osób, co realizują projekty….
Jak księgować poprawnie faktury przez firmę z uproszczoną księgowością (kpir)? Jest dostępne jakieś dobre FAQ? Jak wy to robicie?
Temat myślę przyda się potomnym…
Jacku – może pomożesz?
Moim zdaniem do kpir księgujesz podatkowo, czyli tę część która nie będzie pokryta z dotacji. Do rejestru vat całość.
Zadałem takie oto pytanie do PARP’u, ale oczywiście jako odpowiedź dostałem copy->paste art. 12 z umowy:(((
„Prowadzę działalność gospodarczą, a oprócz tego jako osoba fizyczna (nie jako firma) posiadam 50% udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Razem ze wspólnikami chcemy złożyć wniosek o dofinansowanie naszego projektu w ramach działania 8.1. Czy mogę jako firma (działalność gospodarcza) świadczyć usługi informatyczne dla spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w ramach realizacji projektu?”
Ktoś ma podobną sytuację? Jakieś sugestie? W normalnej sytuacji nie ma problemu, ale jeśli chodzi o projekt dofinansowany to wolę się upewnić…
Dobrze odpowiedzieli.
Nie mozesz.
To ja pociągnę temat powiązań „kapitałowych i osobowych” – Kowalski jest udziałowcem i członkiem zarządu w spółce A (sp z o.o.) i udziałowcem spółki B (spółka jawna).
Czy te podmioty są powiązane w rozumieniu programu 8.1?
Ktoś wie? d.?
Nie wiem dlaczego macie w takich sprawach jakiekolwiek wątpliwosci. W umowie jest jasno:
„Beneficjent (…) zobowiązany jest dołożyć wszelkich starań w celu uniknięcia konfliktu interesów rozumianego jako brak bezstronności i obiektywności w wypełnianiu funkcji
jakiegokolwiek podmiotu objętego Umową w związku z jej realizacją”.
Szanowny/a d. – to jest norma ogólna. Jest jeszcze szczegółowa, wykluczająca wsprost współpracę pomiędzy podmiotami powiązanymi.
Zgodnie z normą ogólną można współpracować pod warunkiem dołożenia wszelkich starań w celu uniknięcia. Wg. drugiej nie można nigdy.
Pytanie czy sytuacja jak w moim hipotetycznym przypadku podpada pod bezwzględne wyłączenie. Ktoś wie?
http://www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/baza-pytan-i-odpowiedzi/29_60_182.html
oto odpowiedź na Twoje pytanie.
Nie wiem, co mówi dokładnie ustawa o podmiotach powiązanych, ale AFAIK z wyjaśnienia nie wynika jasno, że w przypadku opisanym przez Artura nie może.
Mowa jest o powiązaniu osoby lub powiązaniu podmiotów prawnych w stosunku bezpośrednim.
Jeśli sytuacja jest taka, że istnieje pośrednia zależność, to dla mnie wcale nie jest takie oczywiste, że nie można.
Pozdrawiam,
P.
Dzięki
Dzięki za odpowiedzi. Nie mniej jednak sprawa dla mnie o tyle jest dziwna, że po dłuższej walce otrzymałem z PARP taką oto odpowiedź: „Jednocześnie informuję, iż jeżeli spełni Pan zapisy zawarte w Umowie o dofinansowanie paragraf 12 (szczególności pkt. 3 w przypadku jeżeli nie korzysta Pan z PZP ) można założyć pozytywne rozpatrzenie sprawy.” Jutro zamierzam wysłać do osoby która mi tak odpowiedziała link do odpowiedzi umieszczonej na stronach web.gov.pl, ciekaw jestem jak to skomentuje.
Witam,
O to jaką odpowiedź dostałem w odpowiedzi na przesłany link:
„Szanowny Panie,
Informacja telefoniczna i pisemna dotyczącą wyboru wykonawcy usług i towarów (§ 12. Zakup towarów i usług w ramach Projektu) jest aktualna.
Niestety, ale podana informacja na stronie http://www.web.gov.pl nie została zaktualizowana (obowiązywała podczas pierwszego naboru wniosków w 2008 r. -wówczas istniał w dokumentacji konkursowej paragraf ?Konflikt interesów? jednoznacznie wykluczający jakiekolwiek powiązania osobowe bądź kapitałowe).
Sprawę przekazałam zespołowi redakcyjnemu portalu i zostanie ona zmieniona. Dziękuje za informacje nt. danego pytania i jednocześnie za czujność przy czytaniu podawanych na portalu informacji.”
To chyba załatwia sprawę, na szczęście w pomyślny sposób:)
Czy ktoś odkręcał fakturę zapłaconą gotówką?
Kupiłem monitor w sklepie i zamiast zapłacić kartą zapłaciłem gotówką. Wszystko pojechało do PARP-u no i odrzucili bo gotówka się nie kwalifikuje :). Czy ktoś to przerabiał? Bo zastanawiam się czy nie oddać tego monitora do sklepu i nie kupić jeszcze raz tym razem płacąc kartą.
wedlug mnie sprawa jasna i nic sie nie da zrobic.
bo jak zaplacisz teraz przelewem to etap juz dawno minal. trudno, ludzie popelniaja bledy ;)
Pisanie wniosków z perspektywy znawcy wyłącznie procedur oceny wniosków mija się z celem. Przyznam, że tego ciagle się uczę, lecz w dużej mierze korzystam ze swoich doświadczeń konsultingowych, w szczególności tych, które dotyczą zarządzania projektami, tworzenia biznes planów, badań rynkowych, strategii marketingowych. Przyznam jednak, że RPO to ciężki temat, gdyż przekazanie marszałkom tych programów stworzyło drogę do nadużyć polegających na transferze kasy do firm kolegów marszałków.
Urzędnicy RPO to prawie wyłącznie analfabeci w obszarze biznesu – nominowani z klucza politycznego koalicji sejmiku wojewódzkiego. Asesorzy … – wystarczy trzy lata bujania się przy funduszach, by zostać „asesorem”. Zresztą komu, kto ma co nieco wiedzy chciałoby się sprawdzać wniosek wraz z dokumentacją za 100 PLN.
Niektórzy z nich oceniają wnioski nie czytając wniosków wcale. Jeden z takich baranów dał zero punktów za kryterium nawiązania trwałej współpracy z ośrodkiem B+R, mimo że jak wyliczyłem we wniosku, biznes planie oraz załącznikach blisko 30 razy została podana informacja o nawiązaniu przez beneficjenta współpracy z Politechniką.
Zdarzają się przypadki, że wniosek aby przeszedł musi być napisany przez określoną firmę, rekomendowaną przez urzędników i takie gnoje wcale się nie boją, gdyż wiedzą, że sprawa i tak będzie zatuszowana przez prokuraturę – przyjaciele Królika zadbają o to.