Czy warto samodzielnie?
Budżety obecnie przygotowywanych programów przeznaczonych na rozwój społeczeństwa informacyjnego są olbrzymie – można by rzec: pieniądze będą leżeć na ulicy, jedyne co trzeba to tylko trochę wysiłku, żeby się po nie schylić i sięgnąć. Tym bardziej warto, bo możliwości tak uszytych na miarę potrzeb e-startupów i e-biznesu jeszcze dotąd nie było…
Wiele osób i firm wychodzi z założenia, że jest to zadanie na tyle trudne i skomplikowane, a język dokumentacji aplikacyjnej na tyle niezrozumiały, że samodzielnie, bez pomocy wyspecjalizowanych firm, sobie nie poradzą lub że będzie to trwało zbyt długo czasu. Słusznie, choć niekoniecznie musi być tak, że sami zupełnie nic nie będziemy w stanie zrobić samodzielnie.
Dziwi, dlaczego tylu z Was (młodych, bystrych, po studiach, po trudnych egzaminach) z góry zakłada, że nie da rady nic zrobić samodzielnie, jeszcze zanim zanim spróbowaliście swoich sił, jeszcze zanim zobaczyliście wniosek do wypełnienia? Zastanawiam sie dlaczego tak się dzieje. Przychodzą mi do głowy następujące powody:
1. Oczywiście nie twierdzę, że nie ma tutaj biurokracji, nadmiernej papierologii itp. Owszem jest, ale nie taki diabeł straszny…
2. W moim odczuciu najważniejsza przyczyna to określony wizerunek dotacji unijnych, konsekwentnie lansowany w środkach masowego przekazu przez najbardziej tym zainteresowane podmioty i osoby, czyli pośredników. Do tego mogą dokładać się narzekania niezadowolonych, którym się dotychczas nie udało (często na własne życzenie).
Co do lansowanego w mediach wizerunku funduszy unijnych, działa to analogicznie jak w wielu innych sferach życia i gospodarki. Oczywistością jest na przykład, jakie lobby (jakich branż) doprowadziło do psychozy/paniki na rynku nieruchomości i tak wysokiego, absurdalnego wywindowania cen mieszkań w Polsce. Wzbudzanie strachu, obaw, niepewności itp. działania bywają bardzo skuteczne w zwiększaniu sprzedaży niektórych produktów i usług (np. prawnych, podatkowych, ubezpieczeń). W dziedzinie dotacji unijnych, bardzo często sieje się panikę, że pieniądze tak szybko się skończą, że zanim samodzielnie napiszemy wniosek, nie będzie już po co go składać…
Nie dawajcie się zastraszać – tym razem bowiem fundusze na dotacje unijne (np. w POIG) będą rozplanowane do 2013 roku. Zaplanowano tzw. alokacje roczne czyli pule środków na każdy rok kalendarzowy. Jeśli zostanie zarezerwowana cała pula środków na dany rok, nabór wniosków zostanie wstrzymany, a następnie otwarty w nowym roku lub wcześniej, jeśli zostaną wygenerowane oszczędności.
Moje osobiste zdanie jest takie: jesli ktoś nie ma problemów z rozumieniem tekstu pisanego z odrobiną podstaw ekonomii, ponadto sam wypełnia np. swój PIT – powinien najpierw spróbować podejść samodzielnie. W razie czego służymy bezpłatną pomocą i wskazówkami – taka jest nasza misja, szczególnie dla tych, których nie stać na początek na kosztowne usługi specjalistycznych firm doradczych.
Nikt poza Wami nie włoży tyle serca w opis Waszego projektu; szczególnie nikt, kto prowadzi kilka – kilkanaście projektów na raz w imieniu różnych osób/firm o różnej specyfice, z różnych branż. Szczególnie nikt, kto twierdzi, ze zna się na wszystkich programach i napisze każdy wniosek o dotację. Programy bardzo często różnią się ogromnie swoją specyfiką i zasadami. A sprawa często rozbija się o detale, niuanse… Każde działanie, każdy program dotacji unijnych posiada bardzo wiele specyficznych wymogów i zasad, często różnych od siebie a nawet sprzecznych. Jeśli ktoś ma przyzwyczajenie do jednego typu dotacji i mniej lub bardziej podświadomie przenosi je na projekt innego typu, porażka raczej gwarantowana. Ktoś, kto twierdzi, że zna się na wszystkim, z reguły na niczym się nie zna tak naprawdę dobrze.
Rozumiem decyzję o szukaniu pomocy na zewnątrz, gdy:
- jesteśmy tak zarobieni w swoim biznesie, że nie znajdziemy czasu, żeby w to się wciągnąć, poświęcić na to nieco czasu i pochodzić za tym;
- nie mamy pracownika, który by się tym zajął i stale prowadził…
- wolimy skoncentrować się na tym, na czym się znamy, a tego typu zlecenia wolimy powierzyć w ręce specjalistów siedzących w temacie od lat.
I doskonale rozumiem takie podejście. Fundusze / dotacje unijne i arkana ich pozyskiwania to bardzo wąska i specjalistyczna wiedza, wymagająca stałej aktualizacji i śledzenia zmian w rozporządzeniach unijnych i krajowych z zakresu pomocy publicznej. Gąszcz przepisów i ciągłych zmian, biurokracja, umiejętność prowadzenia korespondencji z urzędnikami, hermetyczny język itp. przypominają prawo podatkowe lub nawet stanowią jeszcze większe wyzwanie, aniżeli prowadzenie księgowości. Jest to na tyle skomplikowana i specjalistyczna wiedza, że doradcy „dotacyjni” dzielą się wg specjalizacji: jedni zajmują się tylko dotacjami dla firm na inwestycje, inni wyłącznie na projekty miękkie typu szkolenia, inni wyłącznie zajmują się dotacjami dla rolników albo samorządów, NGOs-ów, czy instytucji otoczenia biznesu itd. I zwykle nie wychodzą poza swoją specjalizację – nie dziwię się.
Także jestem zdania, że bez sensu jest wyważać otwarte drzwi i samemu uczyć się wszystkiego. Trzymając kilka srok za ogon żadnej porządnie do dopilnujemy :) Naprawę samochodu lepiej powierzyć mechanikowi, podatki – księgowości, a dotacje unijne – wyspecjalizowanym i doświadczonym doradcom. Więcej argumentów i opinii znajdziecie tutaj, w artykule pt. Doradcy szykują się do walki o unijne dotacje dla przedsiębiorców.
Jeżeli zdecydujemy się na „dotacyjny outsourcing”, wybierajmy z rozwagą i bez pośpiechu: niekoniecznie duży „kombinat” robiący taśmowo duże ilości z różnych dziedzin. Może wystarczy mała firma lub wyspecjalizowany w danym typie dotacji freelancer, który włoży więcej serca w Wasz projekt, bo nie musi się rozdrabniać na dziesiątki innych, a przede wszystkim zna od podszewki niuanse i specyficzne wymogi typu dotacji dla Waszego projektu. Po prostu lepiej za nim pochodzi i poświęci Wam więcej czasu. To jest najlepsza opcja moim zdaniem.
Tak jak napisałem we wstępie: tak uszytych na miarę potrzeb e-startupów i e-biznesu dotacji jeszcze dotąd nie było – stąd tak naprawdę nie ma jeszcze na rynku firm ani ekspertów z doświadczeniem w dotacjach tego typu. Wybierajmy zatem uważnie, każmy siebie przekonać, że wybrany doradca ma dostateczną wiedzę i doświadczenie, a przede wszystkim czynnie uczestniczmy w tworzeniu dokumentacji aplikacyjnej. Największy błąd to podpisywanie w ciemno wszystkiego, co doradca wymyśli w we wniosku o dofinansowanie projektu i do czego nas (a nie siebie samego) zobowiąże w ramach rezultatów projektu. Na rynku może być nadal wielu „naciągaczy”, którzy zbytnio „naciągają” i jego obiecywane rezultaty projekt pod kryteria oceny, aby tylko uzyskać prowizję od sukcesu. Potem przedsiębiorca zostaje sam na sam ze zbyt wygórowanymi zobowiązaniami, pod którymi się podpisał, a którym nie będzie w stanie sprostać. Więcej przykładów grzechów nieuczciwych doradców znajdziesz TUTAJ.
Podsumowując: budżety na projekty, o których tu mówimy, są bardzo duże oraz będą rozłożone w czasie na wiele lat. Stąd jedyny pośpiech może wynikać ze strony rynku lub nas samych, gdy chcemy jak najszybciej uruchomić nasz biznes.
Jeżeli przy pomocy tego serwisu (wskazówek, objaśnień trudnych terminów, Waszych pytań i naszych odpowiedzi w formie komentarzy, dyskusji i wymiany doświadczeń, itp) zostaniecie zachęceni do spróbowania swoich sił samodzielnie (choćby w ramach przygotowania się), to jego misja zostanie wypełniona.
Powodzenia!


Dziwie sie, ze jeszcze nikt nie napisal zadnego komentarza do tego artykulu, no, ale moze wszyscy sa juz zajeci praca nad swoimi wnioskami :).
Bardzo pomocny artykul i podpialbym go pod „inteligencje emocjonalna”.
A teraz to juz pan Jacek sie nie wymiga i jesli bede potrzebowal konsultacji w temacie to w pierwszej kolejnosci do pana.
Cześć Jacku, jestem w trakcie opisywania takiego wniosku. Oczywiście jeszcze się taki nie pojawił z 8.1. jednakże zasięgnęłam języka ( i nie jest to żadna tajemnica), że większość informacji będzie podobna do standardowego wniosku, pozostałe informacje będą specyficzne dla danego projektu. Toteż opieram się na wniosku dla mikroprzedsiębiorstw.
Jednakże specyfika projektów z 8.1. to przede wszystkim skierowanie takiego projektu do użytkowników internetu. I tu pojawia mi się problem (problem nie problem). Robiąc analizę użytkownika okazało się, że żadna ze stron która jest zainteresowana tematyką typu http://www.startup-it.pl/ nie ma żadnej podpowiedzi, ewentualnie skierowanie do specjalistów. Wprawdzie mam wynik ankiety (wcześniej już wykonanej i podanej do publicznej wiadomości), ale informacje typu wielkość użytkowników w przyszłych latach nie jestem w stanie uzyskać. Szukałam na stronach badających wielkość http://www.stat24.com/pl/, analizy z http://www.esociety.spoleczenstwoinformacyjne.pl/images/news/pdf/si_strategia.pdf, ale czy to wystarczy.
Może masz jakieś swoje sposoby określania wielkości użytkowników.
Pozdrawiam Kasia
Witaj Kasiu,
Najważniejsze jest uzasadnienie, że będzie zapotrzebowanie na oferowaną usługę. W tym celu powinny wystarczyć wyniki ankiety czy dostępne analizy rynku, zidentyfikowane nisze rynkowe / luki w obecnie oferowanych usługach czy podpatrzone doświadczenia / rozwiązania na rynkach zagranicznych. Co do informacji typu wielkość użytkowników w przyszłych latach – możemy tutaj mówić co najwyżej o wiarygodnych prognozach. Jeżeli się pomylimy, nie widzę podstaw dla negatywnych konsekwencji. Najważniejsze, żeby podać argumenty, że będzie realne zapotrzebowanie na proponowany serwis a biznes dobrze rokuje.
pozdrawiam, jacek
Jacku napisałeś o dostępnych analizach rynku, jeśli możesz to napisz gdzie takie można uzyskać. Również jeśli możesz, napisz gdzie można uzyskać pomoc w celu napisania wniosku o datacje, oraz gdzie można uzyskać informacje jakie warunki należy spieniać starając się o dotacje na e-biznes.
Pozdrawiam
Maciek
Maćku – pisząc o dostępnych analizach rynku miałem na myśli ogólnodostępne materiały publikowane w internecie, prasie branżowej itp. Trzeba szukać we właściwych źródłach, jeśli siedzisz w danej branży to wiesz co i gdzie sie publikuje, jakie badanie się przeprowadza itd. Co do pozostałych Twoich pytań, miałem nadzieję, że tutaj znajdziesz podpowiedzi co do sposobu przygotowania wniosku i warunków do spełnienia – poszperaj a jesli nie znajdziesz poszukiwanych informacji, zapytaj – na pewno ktoś odpowie:)
pozdrawiam
jacek